ELEKTRIM coraz tańszy
PenneCom domaga się dodatkowo 11,8 mln USD
Kurs Elektrimu spadł w piątek o 5,6 proc., do 25,50 zł. Obroty walorami spółki przekroczyły 36,6 mln zł i były najwyższe od trzech tygodni. Spadek notowań holdingu to efekt słabych wyników za ub.r. Do negatywnych informacji podanych w raportach rocznych dołączyło w piątek oświadczenie spółki PenneCom, która poinformowała, że złożyła wniosek do Międzynarodowej Izby Handlu o zwiększenie przyznanego już odszkodowania od Elektrimu w wysokości 29,5 mln USD o kolejne 11,8 mln USD. PenneCom wyjaśnił, że dodatkowe żądania wynikają z błędu popełnionego przy obliczeniach. Elektrim odmówił skomentowania oświadczenia PenneCom.
Skonsolidowana strata netto grupy Elektrim za 2000 r. liczona według polskich standardów rachunkowości wyniosła - jak już informowaliśmy - 1,078 mld zł (według międzynarodowych standardów rachunkowości MSR - 1,190 mld zł). Zysk spółki matki sięgający 2,8 mld zł był efektem zabiegów księgowych, związanych z rozliczeniem transakcji sprzedaży udziałów w Elektrim Telekomunikacja francuskiemu koncernowi Vivendi.
Arthur Andersen, audytor spółki, w swojej opinii do sprawozdania finansowego sporządzonego według MSR zwraca uwagę, że na koniec ub.r. zobowiązania krótkoterminowe grupy przewyższyły jej majątek obrotowy o 1,04 mld zł. Przypomina również o zobowiązaniu z tytułu wyemitowanych przez Elektrim obligacji zamiennych na akcje przekraczające 1,8 mld zł. Data wykupu tych obligacji przypada wprawdzie 2 lipca 2004 r., jednak istnieje możliwość zrealizowania jej już 15 grudnia br. Powyżej opisane kwestie mogą spowodować istotne zagrożenie kontynuacji działalności przez grupę - stwierdził audytor. Sytuacja może poprawić się, jeżeli zarząd zrealizuje zapowiadane przez siebie działania, m.in. sprzeda część aktywów i przyjmie jedną z dwóch ofert - DT lub Vivendi.
Analitycy, z którymi rozmawiał PG, uważają, że podstawowe znaczenie dla dalszych losów Elektrimu ma wybór propozycji DT lub Vivendi, natomiast ewentualna sprzedaż Elektrimu Kable czy Portu Praskiego mają znaczenie drugorzędne. Tymczasem - według niektórych opinii - wybór jednej z ofert staje się coraz bardziej skomplikowany po tym, gdy spółka postanowiła prowadzić rozmowy w tej sprawie w trójkącie Elektrim-DT-Vivendi.
Paweł Puchalski, analityk RCI POLAND
Kurs Elektrimu spada, bo jego wyniki za ubiegły rok okazały się gorsze od przewidywań. Spodziewaliśmy się 750 mln zł straty netto grupy, tymczasem przekroczyła ona 1 mld zł. Z drugiej jednak strony to nie wyniki powinny obecnie kierować kursem Elektrimu, lecz wynegocjowanie z DT lub Vivendi najlepszych dla holdingu warunków. Patrząc z tej perspektywy, starta rzędu 1 mld zł czy 800 mln zł - chociaż zawrotna - i tak nie ma większego znaczenia, bo przyszłość Elektrimu zależy od negocjacji z Deutsche Telekom i Vivendi. Chociaż więc wyniki spółki za ubiegły rok nie są dobre, i tak trzeba czekać na rezultaty rozmów Elektrimu z Niemcami i Francuzami na temat kontroli nad Polską Telefonią Cyfrową, operatorem sieci Era, bo to od ich efektów zależą notowania holdingu.





























































