REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

EuroPKB: stagnacja w Europie. Południe lepsze od Północy

Krzysztof Kolany2024-02-14 11:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2024-02-14 11:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Unii Europejskiej ledwo udało się uniknąć formalnej recesji, ale nie uniknęliśmy długotrwałej stagnacji gospodarczej. Na tle pogrążonego w marazmie kontynentu pozytywnie wyróżniły się gospodarki europejskiego Południa.

EuroPKB: stagnacja w Europie. Południe lepsze od Północy
EuroPKB: stagnacja w Europie. Południe lepsze od Północy
fot. Vaclav Mach / / Shutterstock

Dzięki nadspodziewanie dobrym wynikom gospodarek europejskiego Południa strefie euro oraz całej Unii Europejskiej kolejny raz udało się uniknąć tzw. technicznej recesji rozumianej jako przynajmniej dwa kwartały z rzędu spadku realnego PKB.

W IV kwartale 2023 roku produkt krajowy brutto eurolandu pozostał na tym samym poziomie co kwartał wcześniej – poinformował we wtorek Eurostat. Natomiast gospodarka wszystkich krajów UE łącznie urosła o skromne 0,1% kdk. Kwartał wcześniej euroland zanotował spadek PKB o 0,1% kdk, a cała Unia pozostawała w stagnacji.

Od początku 2023 roku Europa pozostaje w ekonomicznej stagnacji. Zarówno w strefie euro jak i całej UE kwartalna dynamika PKB przez poprzednie cztery kwartały była zbliżona do zera. Dwa razy (w I i II kw.) było to 0,1% kdk, innym razem -0,1% kdk (w III kwartale), a innym okrągłe zero (w IV kw.). Cała ta wyliczanka znaczy tylko jedno: na Starym Kontynencie od ponad roku trwa gospodarcza stagnacja.

Wszystkie podane powyżej wyniki są bardzo zbliżone do zera i w przyszłości mogą zostać zrewidowane zarówno w górę, jak i w dół, co w praktyce niczego nie zmieni. Strefa euro jako całość od ponad roku tkwi w stagnacji, której towarzyszyła bardzo wysoka inflacja oraz rekordowo niska stopa bezrobocia.

Wakacje na giełdzie

Południe lepsze od Północy

Natomiast coraz lepiej widoczne są różnice w geograficznej strukturze dynamiki europejskiego PKB. Po całej dekadzie marazmu i kryzysu wzrost gospodarczy powrócił na europejskie Południe. Gospodarka Hiszpanii w IV kwartale urosła o 0,6% kdk, generując roczny przyrost PKB o 2,0%. Ponownie mocno zaprezentował się Cypr (0,8% kdk i 2,3% rdr), ale też Portugalia (0,8% kdk i 2,2% rdr) oraz Słowenia (1,1% kdk i 2,6% rdr). Nawet pogrążona w sekularnej stagnacji gospodarka Włoch potrafiła wykrzesać z siebie przyrost PKB rzędu 0,2% kdk i 0,5% rdr. Wszystko to są dynamiki realne, czyli uwzględniające wpływ inflacji cenowej.

Eurostat

Równocześnie największa gospodarka kontynentu – czyli Niemcy – odnotowała spadek PKB o 0,3% kdk po dwóch kolejnych kwartałach bez wzrostu gospodarczego. Więcej na ten temat można przeczytać w tekście zatytułowanym „Niemcy w recesji. Największa gospodarka Europy skurczyła się w 2023 roku”.

Słabo wypadł też statystyki ze Szwecji, gdzie PKB w IV kwartale urósł tylko o 0,1% kdk po dwóch z rzędu kwartałach pod kreską. Z technicznej recesji wyszła za to Austria ze wzrostem PKB o zaledwie 0,2% kdk. Taka sama sytuacja miała miejsce w Czechach, których gospodarka jest silnie powiązana z niemiecką. Ubytek PKB względem kwartału poprzedniego odnotowano m.in. w Estonii, Irlandii (aczkolwiek statystyki PKB z tego kraju akurat nie oddają faktycznego stanu koniunktury gospodarczej), Finlandii oraz Rumunii. Za wyjątkiem tego ostatniego kraju wszystkie wcześniej wymienione gospodarki znalazły się w technicznej recesji.

Na tym tle Polska prezentuje się dość przeciętnie. Kwartalna dynamika polskiego PKB w IV kwartale wyniosła 0,0%, a wynik roczny wyniósł 1,7%. Więcej na temat wyników naszej gospodarki piszemy w tekście „Polski PKB jednak nie taki zły, jak sądzono? Niejednoznaczne dane GUS”.

Był to „szybki szacunek” (nie mylić z opublikowanym dwa tygodnie temu „wstępnym szacunkiem”) danych o PKB strefy euro za IV kwartał 2023 roku. Wynik te będą jeszcze podlegać regularnym rewizjom. „Finalne” statystyki poznamy 8 marca.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Firma BPO wygrała ze skarbówką 227 spraw. Ale jej dwie spółki upadły, a ponad tysiąc osób straciło pracę
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (7)

dodaj komentarz
hylobiusnews
A w USA zmienili definicję recesji, więc nie mają recesji ;)
Ciekawe kiedy nasz Eurokołchoz zacznie majstrować w słownikach ;)
bha
Cóż... Spowolnienie, marazm, stagacja niby recezja to dużo wygodniej i fajniej brzmi od bardziej niepokojącego trgizującego słowa Kryzys. Bo to przecież niby tylko taka sobie recesja?.
bha
Cóż... Spowolnienie, marazm, stagacja i niby recesja to dużo wygodniej i fajniej brzmi od bardziej niepokojącego tragizującego słowa Kryzys. Bo to przecież tylko taka sobie przedłużająca się Niby sagnacjo-recesja?.
hfjdj
Jak taki portal takie bzdury może wypisywać. Turystyka na południu się odrodziła po pandemii I zrobiła wynik. Ani to nie jest niespodziewane Jak napisano w tym marnym artykuliku an tez nie jest południe lepsze od północy. Wystarczy wziąść srednia z kilku lat i widać że jest tam zwala. Jak trupowi powieka drgnie to jest cud. Jak żywy Jak taki portal takie bzdury może wypisywać. Turystyka na południu się odrodziła po pandemii I zrobiła wynik. Ani to nie jest niespodziewane Jak napisano w tym marnym artykuliku an tez nie jest południe lepsze od północy. Wystarczy wziąść srednia z kilku lat i widać że jest tam zwala. Jak trupowi powieka drgnie to jest cud. Jak żywy leży z zamkniętymi oczami i mu tylko powieki drgają to jest tragedia. Ot tyle.
samsza
Zmniejszając gospodarkę ratujemy klimat.
:)
hylobiusnews
Gorzej, jak eurokołchoźnicy z Brukseli, po spadku emisji spowodowanych obniżeniem produkcji powiedzą, że to są nowe limity.
Skoro można to można. Wczorajszy rekord dzisiejszą normą!

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki