Private Equity Managers pracuje obecnie nad kilkoma nowymi funduszami, a pierwszy z nich ma być gotowy już na przełomie września i października. Spółka widzi potencjał do wzrostu wyceny certyfikatów inwestycyjnych w drugiej połowie roku - poinformował prezes PEM Cezary Smorszczewski.
"Z punktu widzenia rozwoju naszej działalności bardzo ważne jest budowanie jak największej bazy aktywów, od której pobieramy opłatę stałą za zarządzanie. Pracujemy obecnie w sumie nad pięcioma nowymi funduszami, z czego myślę, że zapewne ostatecznie powstaną trzy nowe projekty" - powiedział na spotkaniu z dziennikarzami Smorszczewski.
"Pierwszy z nich fund of funds inwestujący w mix certyfikatów MCI.Techventures, MCI.Euroventures i MCI.Creditventures powinien być gotowy na przełomie września i października" - dodał.
Jednym z nowych fundusz ma być fundusz fintechowy, koncentrujący się na inwestycjach w spółki rozwijające nowoczesne technologie w usługach finansowych. PEM myśli też o funduszu Baltic Fund, który ma inwestować w Polsce i krajach bałtyckich oraz funduszu MCI.Creditventures, który miałby stanowić uzupełnienie ofert finansowania o mezzanine debt dla spółek technologicznych. Poza tym spółka rozważa jeszcze jeden fundusz typu "commitmentowego".

"Chcemy inkubować nowe projekty inwestycyjne, żeby przebudować strukturę naszych przychodów w kierunku większego udziału stałej opłaty za zarządzanie" - powiedział prezes PEM.
W pierwszej połowie 2016 r. przychody grupy PEM spadły do 22,93 mln zł z 57,56 mln zł rok wcześniej. Na taki wynik miał wpływ spadek opłaty zmiennej za zarządzanie, która wyniosła w pierwszym półroczu 2016 r. 1,78 mln zł w porównaniu do 38,78 mln zł rok wcześniej. Niewielka zmienna opłata za zarządzanie wynika z faktu, że fundusze MCI.Euroventures i MCI.Techventures nie pokonały 10 proc. p.a. hurdle rate (minimalna stopa zwrotu).
Stała opłata za zarządzanie w pierwszym półroczu 2016 r., w związku z wyższymi aktywami pod zarządzaniem, wzrosła o 13 proc. do 20,78 mln zł.
"Aktywa wyceniane przez rynek oraz 40-proc. udział inwestycji w koszcie utrudniły zrealizowanie stopy powyżej minimalnej stopy zwrotu. Uważam, że jest potencjał wzrostu wyceny w drugim półroczu, coś się może wydarzyć" - powiedział Smorszczewski.
Szef PEM wskazuje, że w portfelach zarządzanych funduszy są spółki, które mogą stać się regionalnymi czempionami jak morele. net, czy frisco. pl, czy też kandydaci do szybkich wzrostów jak Gett, iZettle, czy Auctionata.
"Poza tym jest kilka czynników, w otoczeniu makro, które mogą pozytywnie wpłynąć na wycenę firm związanych z gospodarką cyfrową, jak np. rozstrzygnięcie procesu sprzedaży Allegro, czy IPO i giełdowa wycena Ubera" - powiedział.
Wśród strategicznych celów PEM zapowiadanych przez zarząd przy IPO spółki w 2015 r. było zwiększenie dywersyfikacji klientów. Przedstawiciele PEM poinformowali w czwartek, że udział MCI Capital w funduszu MCI.Techventures spadł poniżej 60 proc., a w funduszu MCI.Euroventures poniżej 90 proc. (PAP)
gsu/ osz/



























































