REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Oto firmy, które nie poradziły sobie na polskim rynku

2015-08-30 06:00
publikacja
2015-08-30 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Amazon i Netflix – o tych dwóch gigantach rynku amerykańskiego mówiło się dużo w ostatnich tygodniach ze względu na doniesienia o rzekomym uruchomieniu usług nad Wisłą. Swoich sił chce spróbować także sieć fast-foodów Dairy Queen. Polscy klienci pokazali już jednak, że nie wszystko, co jest zza granicy, przypadnie im do gustu.

Oto firmy, które nie poradziły sobie na polskim rynku
Oto firmy, które nie poradziły sobie na polskim rynku
/ EastNews

Polska nie dla każdego dochodowego biznesu z zagranicy okazała się łaskawa. Niektóre z marek międzynarodowych spróbowały swoich sił, jednak próby nie kończyły się dla nich sukcesem. Przypominamy przypadki firm z branży spożywczej, motoryzacyjnej, a nawet odzieżowej, którym się nie powiodło i musiały zamknąć swój biznes w Polsce.

Dunkin’ Donuts i Taco Bell

Kilkanaście lat temu Polakom nie przypadły do gustu potrawy kuchni meksykańskiej i amerykańskie donuty. W czasach gdy najbardziej rozpoznawalną marką fast foodów był McDonald’s, reszta amerykańskich restauracji miała duży problem ze sprzedażą nad Wisłą. Przykładem jest właśnie Taco Bell i Burger King. Temu drugiemu udało się jednak powrócić i otworzyć na nowo sieć swoich lokali. Taco Bell najwyraźniej postanowił pójść też za ciosem i w planach ponownej próby ekspansji poza Ameryką uwzględnił ponownie Polskę.

fot. / / EastNews

Dłużej niż Taco Bell poradziło sobie Dunkin’ Donuts – popularna w Stanach Zjednoczonych sprzedająca typowe amerykańskie pączki i kawę była obecna w Polsce przez 6 lat (do 2002 roku). Teraz ponownie zawalczy o polskich kawoszy, stając w szranki ze Starbucksem.

Chevrolet, Daihatsu i Tata

Obie marki motoryzacyjne postanowiły zakończyć sprzedaż swoich samochodów na rynku europejskim. Właściciel Chevroleta, General Motors, zapowiedział wycofanie marki do 2016 roku. W Polsce auta z charakterystycznym logo nie są już dostępne, ponieważ wyprzedały się wszystkie, a braków nie uzupełniano. Obecnie strona internetowa odsyła do witryny marki Opel.

Wakacje na giełdzie
fot. / / EastNews

Daihatsu nigdy nie cieszyło się dużą popularnością w Europie. Były to budżetowe czterokołowce, które trudno było nazwać wytrzymałymi. Malutkie konstrukcje obu firm w końcu musiały ustąpić i ich właściciele postanowili zrezygnować z walki o klienta nad Wisłą. Podobny los spotkał indyjską Tatę (importowaną przez firmę Marubeni), która mimo niskich cen nie potrafiła przebić się ze swoimi promocjami do szerszego grona.

HSBC i Royal Bank of Scotland

Niektórym bankom o międzynarodowym charakterze nie udało się zagrzać w Polsce miejsca na dłużej. Brytyjski bank HSBC wycofał się 4 lata temu z prowadzenia nad Wisłą obsługi klienta detalicznego. Rezygnacja była podyktowana dochodowością biznesu – zrezygnowano z bankowości detalicznej, a działalność ograniczono do sektora korporacji i instytucji.

fot. HSBC/FORUM /

Podobny los spotkał Royal Bank of Scotland. W tym przypadku bank zdecydował się jednak na całkowite wyjście z polskiego rynku, co było efektem redukowania swojego zaangażowania w rynki międzynarodowe. Po RBS zostało jedynie centrum usług. Rezygnacja z rozwijania działalności w Polsce miała ratować wyniki finansowe grupy.

Centro, River Island i Armani

Porażki na polskim rynku nie uniknęły również firmy odzieżowe. Wśród tych, które zamknęły swoje sklepy, można znaleźć zarówno te dla klienta masowego, jak i oferujące towary luksusowe. W 2011 roku z warszawskiej 5th avenue – Nowego Świata zniknął jedyny w Polsce salon sprzedażowy Emporio Armani. Butik utrzymał się w Polsce przez 4 lata trwania umowy franczyzowej. Franczyzobiorca – właściciel Paradise Group i prezes zarządu spółki Alma Market, zdecydował się zrezygnować z jej kontynuacji i wprowadzić na rynek inne sklepy znane z zagranicznych żurnali.

fot. EASTNEWS/FORUM /

Nie powiodło się także marce River Island, na której wprowadzenie do Polski zdecydowała się grupa Empik Media & Fashion (EM&F). Eksperyment z brytyjską sieciówką jednak nie wypalił i sklepy zamknięto kilka miesięcy temu. Pod znakiem zapytania stoi też inna sieć, którą w ramach umowy franczyzowej prowadzi EM&F – GAP.

W ostatnich dniach z Polski wymknęła się także sieć Centro. Jej staż był jeszcze krótszy (3 lata), a koniec bardziej dramatyczny. Media donosiły o ucieczce władz firmy oraz niewypłaceniu jej pracownikom należnych wynagrodzeń. Ambicją rosyjskiej marki było co najmniej zrównanie się z lokalnym gigantem – CCC, jednak ta walka zakończyła się szybciej niż przewidywano.

/mg

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rektor UW chce zdobyć kapitał żelazny i emitować obligacje. „Na dobry początek przydałoby się 10 mld zł”
Tematy

Komentarze (37)

dodaj komentarz
~Joy
Smutne jest to, że na polskim rynku przede wszystkim utrzymać jest się trudno polskim firmom. A to w dużej mierze dzięki naszemu państwu, które wykańcza małe biznesy chorymi podatkami. Tutaj kilka słów o tym dlaczego przedsiębiorczy ludzie uciekają ze swoimi biznesami do UK http://www.pawelkurnik.pl/finanse/dlaczego-przedsiebiorcy-Smutne jest to, że na polskim rynku przede wszystkim utrzymać jest się trudno polskim firmom. A to w dużej mierze dzięki naszemu państwu, które wykańcza małe biznesy chorymi podatkami. Tutaj kilka słów o tym dlaczego przedsiębiorczy ludzie uciekają ze swoimi biznesami do UK http://www.pawelkurnik.pl/finanse/dlaczego-przedsiebiorcy-przenosza-firmy-do-anglii
~machina
pączkom sukcesów nie wróżę, ale taco bell uważam, że ma szansę. Kiedyś Meksyk kojarzył się z syfem, teraz gusta zmieniły się i o ile dobrze podejdą do tematu, żarcie będą mieli smaczne i w dobrej cenie, to mogą zdobyś swój przyczułek w Polsce.
~789
A eBay? To sztandarowy przykład jak nie wchodzić na polski rynek. Ówczesny menedżer tego (o ile dobrze pamiętam Pan Pluta) przedstawiany był jako gwiazda po jakiejś niemieckiej uczelni, która zmiecie Allegro z powierzchni ziemi. I co? Ktoś jeszcze pamięta eBaya?
~Misza
Ja pamietam Ebay i zarabiam duze pieniadze tam sprzedajac. Ich polaczenie z Paypal jest bezbledne. Przykro mi to mowic o Polskiej marce ale Allegro jest 10lat za ebay.
~seta
Tak tak, kawosze i smakosze łakną kawy i pączków z Dunkin’ Donuts jak kania dżdżu.
~Zeno
Poza Chevroletem - zgadzam sie z przed mówcą że dziwna to decyzja, reszta to przykład idiotycznej strategii sprzedaży nieprzystającej do rynku. Przede wszystkim niewspółmierna jakość do ceny. Wspomniany salon Armaniego byl 2x droższy od takiego samego w Berlinie, podobnie DonatDunkin - kto kupował dziadoskiego pączka z proszku po Poza Chevroletem - zgadzam sie z przed mówcą że dziwna to decyzja, reszta to przykład idiotycznej strategii sprzedaży nieprzystającej do rynku. Przede wszystkim niewspółmierna jakość do ceny. Wspomniany salon Armaniego byl 2x droższy od takiego samego w Berlinie, podobnie DonatDunkin - kto kupował dziadoskiego pączka z proszku po 2,5 zł jak Blikla(wtedy jeszcze prawdziwy drożdzowy) kosztował 1,50? Warszawa nie Moskwa nie trzeba 3 dni końmi jechać do najbliższej cywilizacji żeby dostac porzadny towar w normlnej cenie. Oferta wspomnianych banków? - sory ale nie było żadnej sensownej. Inną bajka jest strategia taniego rynku - tu się z koleji ruscy przejechali - Polska nie Chiny - badziewia za pół darmo raczej sie już nie sprzedaje. Generalnie można stwierdzć że Polski rynek jest z perspektywy koncernów, trudny, ale też mocno niedoceniany.
~Fred
Badziewia za pol darmo sie nie sprzedaje? To dlaczego Biedronka tak dobrze ciagnie?
~Żorsz odpowiada ~Fred
Biedronka to dyskont ty debilu, jakie tam badziewie?
~pracownikASO
Chevrolet został wycofany z Europy głupią decyzją zarządu GM, który popełnił bład. Miałem opla astre i zmieniłem na cheva cruza i jestem mega zadowolony. Paru znjomych to samo. Opel był bardzo tandetnie wykonany, miał nieciekawy nudny stary design i stare technologie + paliwożerny. Chevrolety sprzedawaly sie w polandii jak świeże Chevrolet został wycofany z Europy głupią decyzją zarządu GM, który popełnił bład. Miałem opla astre i zmieniłem na cheva cruza i jestem mega zadowolony. Paru znjomych to samo. Opel był bardzo tandetnie wykonany, miał nieciekawy nudny stary design i stare technologie + paliwożerny. Chevrolety sprzedawaly sie w polandii jak świeże bułeczki, a drogi badziewny opel stał ze sprzedażą. Teraz nie ma cheva a ople i tak sie nie sprzedają. Efekt = GM stracił udział w rynku. Dawno nie spotkałem się z tak głupią decyzją biznesową. Cruze 1,8 kosztował 50 - 55 tysi w dobrej wersji wyposazenia. A astra 1,4 turbo kosztuje teraz ponad 76 tys ....a robi setke w 11 sekund i żre 12 litrów - dołozyli turbo do starego awaryjnego silnika sprzed 20 lat.. Jedyna sensowna astra z 1,6 turbo kosztuje kombii prawie 100 tys zł i żre 13 - 15 litrów/ 100km. Do tego odpadające plastiki i psująca sie elektronika bo to made in europe. Astra skończyła sie na G. H i J to już porażka zbudowana z tanich części w pogoni za zyskami. Czemu astra G wazyła 1100 kg a Astra J wazy prawie 1400 kg ? po 15 latach świat poszedł do przodu a Astrze przybyło prwie 300 kg !!! To najlepsza miara postępu. Marka opel powinna zostać zlikwidowana globalnie. To nigdy nie będzie premium. To miejsce BMW , Merca, Audi , itd.
~michalc
Przesadzasz... 300kg więcej to teraz każde auto klasy średniej waży, bo łądują masę niepotrzebnego gówna a te spalanie Opla to chyba z dupy wziąłeś. Chevrolet i jakość wykonania?? Nie wiem co oglądałeś i porównywałeś ale na pewno nie Opla i Chevroleta. Tanie Chevrolety wyglądały jak tanie chińskie zabawki i podobnie z ich Przesadzasz... 300kg więcej to teraz każde auto klasy średniej waży, bo łądują masę niepotrzebnego gówna a te spalanie Opla to chyba z dupy wziąłeś. Chevrolet i jakość wykonania?? Nie wiem co oglądałeś i porównywałeś ale na pewno nie Opla i Chevroleta. Tanie Chevrolety wyglądały jak tanie chińskie zabawki i podobnie z ich wykonaniem.

Powiązane: Sektor bankowy

Ważne linki