Orlen negocjuje z partnerem warunki współpracy przy realizacji projektu SMR we Włocławku - poinformował prezes Orlenu Ireneusz Fąfara.
"Jesteśmy teraz na etapie ustalenia zasad współpracy w ramach realizacji projektu SPV w Włocławku. Naszym celem, zadaniem i ambicją jest to, żeby nasz partner zarabiał na współpracy z nami, a nie na nas. Dlatego przedstawiliśmy mu warunki współpracy w ramach tego projektu zgodne z naszą filozofią działania, filozofią działania spółki Skarbu Państwa, z określoną regulacją prawną. Jesteśmy w trakcie negocjacji z partnerem warunków współpracy" - powiedział prezes Ireneusz Fąfara podczas czwartkowej konferencji prasowej.
Pod koniec lutego Orlen Synthos Green Energy i GE Vernova Hitachi Nuclear Energy podpisały umowę ws. opracowania polskiego projektu reaktora generycznego BWRX-300. Podpisanie umowy stanowiło formalny krok w kierunku budowy polskiej floty reaktorów SMR. Preferowaną lokalizacją pierwszej inwestycji SMR jest Włocławek, w okolicach zakładów Anwil, z planowanym uruchomieniem komercyjnym na początku lat 30
Prezes Orlenu odniósł się też do prowadzonych rozmów z Synthosem na temat współpracy przy projekcie SMR-ów. Orlen i Synthos współpracują w tym w ramach spółki Orlen Synthos Green Energy, w której oba podmioty mają po 50 proc. udziałów.
"Wierzymy, że ta innowacyjna technologia ma szansę na to, żeby zaistnieć na rynku, mimo że jeszcze nie funkcjonuje. Natomiast sposób zaangażowania Orlenu w ten projekt od początku przez nas jest oceniany jako niewłaściwy. Nasza pozycja w spółce była nieadekwatna do wkładu finansowego, który wnieśliśmy, a jednocześnie nasz wkład finansowy był zdecydowanie wyższy niż naszego partnera. Dlatego rozpoczęliśmy negocjacje z partnerem" - powiedział Ireneusz Fąfara.

"Udało nam się osiągnąć prawie wszystkie założone cele, poza jednym istotnym, z punktu widzenia wizerunkowego, może niekoniecznie operacyjnego. To znaczy nadal jesteśmy zmuszeni przez umowę zawartą z partnerem do tego, że możemy realizować tylko projekt SMR na PWR-X300. To nie znaczy, że chcemy robić inny projekt, ale chcemy mieć możliwość obserwowania rynku i zareagowania, jeśli na rynku pojawi się inna technologia. Tego nie udało nam się zrobić, nasz partner jest bardzo twardy w negocjacjach w tej sprawie. Natomiast równoważność naszych relacji w strukturze firmy jest w tej chwili adekwatna do naszego zamierzenia" - dodał. (PAP Biznes)
pr/ ana/






























































