Na dzisiejszym posiedzeniu rządu minister Jacek Socha ma przedstawić sprawozdanie z realizacji rządowego planu prywatyzacji Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazu, czyli największej polskiej spółki wydobywającej gaz ziemny i ropę naftową. Jutro ma się odbyć walne zgromadzenie akcjonariuszy spółki. Ponieważ jedynym właścicielem akcji półki jest Skarb Państwa, jedynym uczestnikiem WZA będzie przedstawiciel ministerstwa skarbu państwa. Z nieoficjalnych informacji „Gazety Wyborczej” wynika, że WZA podejmie decyzję o przeprowadzeniu prywatyzacji spółki jeszcze we wrześniu.
Dotychczas minister Jacek Socha nie umiał podjąć jednoznacznej decyzji dotyczącej prywatyzacji PGNiG. Wprawdzie rząd zgodził się na jej przeprowadzenie już w maju, ale w ostatniej chwili oferta publiczna została przełożona. Powodem miała być niekorzystna sytuacja rynkowa oraz sprzeciw opozycji. Teraz minister ma już mieć odpowiednie argumenty, które pozwolą przeprowadzić prywatyzację jeszcze przed wyborami. Socha miał także otrzymać wsparcie z Ministerstwa Gospodarki.
„Dostaliśmy pozytywną opinię z tego resortu. Zapewniono nas, że wrześniowa oferta zapewnia, a nawet poprawia bezpieczeństwo energetyczne kraju” – powiedział „Gazecie Wyborczej” anonimowy rozmówca z Ministerstwa Skarbu. Pozytywna opinia nadeszła także z Urzędu Regulacji Energetyki.
Oferta publiczna akcji PGNiG doprowadzi do tego, że w rękach Skarbu Państwa będzie się znajdowało tylko 85% akcji spółki. Dla inwestorów indywidualnych nie przewidziano upustu cenowego. Debiut spółki na giełdzie może nastąpić 23 września.
Wrześniowy termin debiut jest bardzo na rękę PGNiG, ponieważ spółka potrzebuje pieniędzy na inwestycje. Spółka chce przeznaczyć 8 mld zł przede wszystkim na zwiększenie wydobycia gazu w Polsce. Z emisji akcji pozyska około 1,5 mld zł. Wcześniejsza prywatyzacja to także dobra wiadomość dla pracowników spółki, którzy liczą na darmowe akcje. Grożą, że jeśli do debiutu giełdowego nie dojdzie, to wstrzymają dostawy gazu dłużnikom spółki. Pracownik PGNiG otrzyma akcje o średniej wartości około 22 tys. zł.
Wątpliwości co do szybkiej prywatyzacji PGNiG ma opozycja, która twierdzi, że oferowane w pośpiechu akcji PGNiG zostaną sprzedane zbyt tanio. Innego zdania jest sama spółka, która twierdzi, że późniejsza prywatyzacja narazi spółkę na straty. Za prywatyzacją spółki przed wyborami są także analitycy, którzy twierdzą, że moment na sprzedaż akcji PGNiG jest idealny: krajowy rynek akcji jest bardzo rozgrzany, ceny surowców na świecie - w tym ropy i gazu - biją rekordy, trwa też światowa hossa na firmy paliwowe i gazowe.
M.D.
Źródło: „Gazeta Wyborcza”



























































