Prezydent USA Donald Trump powiedział w piątek, że ma dobre relacje z Białorusią i zaznaczył, że „bardzo lubi” jej przywódcę Alaskandra Łukaszenkę. Odpowiedział w ten sposób na pytanie o normalizację stosunków z Białorusią. W tym samym czasie prezydent Wołodymyr Zełenski ogłosił powołanie specjalnego przedstawiciela ds. Białorusi, co stanowi wyraźną zmianę w dotychczasowej, ostrożnej polityce zagranicznej Kijowa wobec reżimu Alaksandra Łukaszenki.


- Mamy dobre relacje (z Białorusią), a jej przywódca jest osobą, do której mam wielki szacunek. Z Białorusią mamy bardzo dobre relacje i bardzo lubię jej lidera - oświadczył Trump podczas rozmowy z dziennikarzami przed wylotem do Teksasu.
Odpowiedział w ten sposób na pytanie dziennikarza litewskiej telewizji na temat możliwej normalizacji stosunków USA z Białorusią.
Mińsk dąży do normalizacji stosunków z Waszyngtonem od ubiegłego roku, zaś specjalny wysłannik prezydenta USA ds. Białorusi John Coale mówił, że prowadził na ten temat rozmowy z Łukaszenką. W wyniku rozmów doszło do zniesienia amerykańskich sankcji m.in. na białoruskie koncerny nawozowe i potasowe oraz na samoloty Łukaszenki i linie lotnicze Belavia.
Białoruś jest też jednym z członków stworzonej przez Trumpa organizacji Rada Pokoju, choć jej przedstawicieli zabrakło na inauguracyjnym spotkaniu Rady. MSZ Białorusi twierdzi, że powodem było to, iż szef dyplomacji Maksim Ryżankou nie otrzymał na czas wizy amerykańskiej.

Ukraiński zwrot wobec Białorusi. Koniec polityki „powściągliwości”?
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapowiedział w piątek powołanie specjalnego przedstawiciela ds. Białorusi i wspólnoty białoruskiej w Europie. Zdaniem prezydenta Ukraina potrzebuje bardziej aktywnej polityki zagranicznej.
- MSZ przygotowuje kandydatury do objęcia stanowiska przedstawiciela specjalnego do spraw Białorusi i wspólnoty białoruskiej w Europie – podkreślił Zełenski w wieczornym nagraniu wideo.
- Przygotowujemy wzmocnienie pewnych kierunków dyplomatycznych w Europie i nie tylko. Ukraińskie interesy powinny być reprezentowane na szczeblu oficjalnym, ale także w komunikowaniu się ze wspólnotami tych krajów, w których nie ma wolności, albo które pozostają pod rosyjskimi wpływami – wyjaśnił.
Wcześniej w piątek Zełenski spotkał się Pawłem Klimkinem, ministrem spraw zagranicznych w latach 2014-2019. „Jestem wdzięczny Pawłowi za pracę na rzecz Ukrainy i zaproponowałem mu kilka kierunków możliwej współpracy” – napisał prezydent w serwisach społecznościowych.
Ukraina prowadziła wcześniej powściągliwą politykę wobec oponentów białoruskiego przywódcy Alaksandra Łukaszenki, by uniknąć prowokowania Mińska oraz zachować możliwość pewnych kontaktów, w tym w zakresie wykorzystania Białorusi w trakcie operacji wymiany jeńców wojennych z Rosją.
W styczniu Zełenski spotkał się jednak z liderką białoruskich sił demokratycznych na wygnaniu Swiatłaną Cichanouską. Oczekiwana jest wizyta Cichanouskiej w Kijowie.
Zmianę podejścia do białoruskich środowisk demokratycznych na wygnaniu eksperci tłumaczą przedłużającą się wojną i rosnącym zaangażowaniem Mińska w konflikt m.in. poprzez umieszczenie na Białorusi retranslatorów dla rosyjskich dronów, plany rozmieszczenia w tym kraju broni jądrowej oraz rakiet Oriesznik. Jedną z przyczyn mogła być także zmiana na stanowisku szefa prezydenckiej administracji w Kijowie – Andrija Jermaka zastąpił były szef wywiadu wojskowego Kyryło Budanow. (PAP)
jjk/ ap/
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ ap/
































































