REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Od 1 października 2018 roku nie musisz mieć dowodu rejestracyjnego w portfelu

2018-09-27 09:22
publikacja
2018-09-27 09:22
Dodaj Bankier.pl w Google

Od 1 października 2018 roku kierowcy nie muszą mieć podczas kontroli drogowej ani dowodu rejestracyjnego, ani certyfikatu posiadania wykupionej polisy OC dla posiadaczy pojazdów mechanicznych. Zmiany w prawie znacznie ułatwią życie poruszającym się na czterech kółkach.

fot. Krzysztof Pacula / / FORUM

Do tej pory brak udokumentowania ważnej polisy OC podczas kontroli policji kończyło się grzywną do 250 zł lub naganą. Taki sam obowiązek dotyczy również dowodu rejestracyjnego pojazdu oraz prawa jazdy. Dwa pierwsze z tych dokumentów policjanci sprawdzą już jednak samodzielnie w odpowiedniej bazie.

Bez dowodu rejestracyjnego w drogę

Taką operację umożliwia baza Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Już teraz są zgromadzone w niej odpowiednie dane potrzebne funkcjonariuszom podczas kontroli. Policjanci odszukają w systemie dane pojazdu oraz informację, czy został on objęty obowiązkowym ubezpieczeniem OC.

Zmiana wynika z wejścia w życie znowelizowanych przepisów ustawy Prawo o ruchu drogowym. - To zmiany, na które czeka wielu kierowców. Mam nadzieję, że dzięki nim nieco ułatwiamy im życie. Właśnie o tym myśleliśmy, przygotowując nowe przepisy – komentuje nowe przepisy Marek Zagórski, Minister Cyfryzacji.

Brak obowiązku posiadania papierowych dokumentów nie zwalnia oczywiście kierowców z obowiązku zarejestrowania i ubezpieczenia pojazdu. Podczas kontroli drogowej funkcjonariusz policji, straży miejskiej czy Inspekcji Transportu Drogowego może zapytać o miejsce ich przechowywania. Będą one także niezbędne podczas wizyty na Stacji Kontroli Pojazdów w celu przedłużenia ważności badania technicznego.

Wakacje na giełdzie

Kiedy trzeba mieć dowód rejestracyjny i polisę OC przy sobie

Trzeba jednak pamiętać, że od nowych zasad będą obowiązywać wyjątki i papierowe wersje dowodu rejestracyjnego i certyfikatu wykupionej polisy OC nadal będą wymagane podczas kontroli. Będzie to miało miejsce w dwóch przypadkach:

  1. pojazd został zarejestrowany i ubezpieczony za granicą,
  2. wybieramy się pojazdem zarejestrowanym i ubezpieczonym w Polsce za granicę.

Wynika to z faktu, że do bazy CEPiK dostęp będą miały wyłącznie polskie służby. Policja za granicą nie będzie mogła sprawdzić w systemie informacji o naszym samochodzie i numerze polisy OC. Analogicznie w bazie nie są ujmowane pojazdy zarejestrowane za granicą. Właściciele aut na obcych blachach nadal będą musieli okazać dokumenty potwierdzające rejestrację i ubezpieczenie.

Brak papierowego dowodu rejestracyjnego – jak zostanie zatrzymany?

W przypadku niekorzystnego dla kierowcy zakończenia kontroli drogowej, pozostaje jeszcze kwestia zatrzymania dowodu rejestracyjnego – działo się tak do tej pory w przypadku stwierdzenia przez służby przeprowadzające kontrolę, że pojazd narusza normy ochrony środowiska lub zagraża bezpieczeństwu/porządkowi ruchu drogowego.

W świetle nowego prawa, które nie nakłada już na kierowców posiadania dowodu rejestracyjnego przy sobie, odpowiednia adnotacja o „zatrzymaniu dowodu” zostanie dodana przez służby w systemie CEPiK. Tak jak wcześniej, kierujący pojazdem otrzyma odpowiednie pokwitowanie.

Po załatwieniu wszystkich formalności i dostosowaniu pojazdu do wymagań prawa o ruchu drogowym, zwrot dokumentu będzie mógł zostać wprowadzony do systemy informatycznego przez organ, który go wydał (np. urząd miasta) lub ten, który go zatrzymał (policja, straż miejska, ITD).

MG

Źródło:
Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
bojack_pl
Hmmm.. Czy to oznacza że można ukraść samochód, jeździć bez dokumentów a w razie kontroli liczyć na to że właściciel auta jeszcze nie zdążył zgłosić faktu kradzieży lub CEPIK nie zdążył jeszcze przetworzyć tego faktu? Hmmm. To jest dziwne.
xxx_jdsfhsgfhjghjgh
pytam bo nie wiem - co jeśli jest mała stłuczka (bez rannych) więc nie trzeba wzywać policji.
Ale winny nie ma przy sobie polisy OC?
Spisanie danych z dowodu osobistego/prawa jazdy wystarczy?
po_co
Daj spokój, zawsze wzywasz policję.
Co to znaczy mała stłuczka ? Dla jednego mała, dla innego nie. Jak jest koniec miesiąca, a Ty masz wydać 200-300 zł na nową lampę to skąd na to wyciągniesz ?

Policja ma być zawsze, za to dostają pieniądze z budżetu - kropka.
Notatka policyjna (bez danych) powinna być dostępna dla stron,
Daj spokój, zawsze wzywasz policję.
Co to znaczy mała stłuczka ? Dla jednego mała, dla innego nie. Jak jest koniec miesiąca, a Ty masz wydać 200-300 zł na nową lampę to skąd na to wyciągniesz ?

Policja ma być zawsze, za to dostają pieniądze z budżetu - kropka.
Notatka policyjna (bez danych) powinna być dostępna dla stron, ZAWSZE, a nie tylko na wniosek sądu czy prokuratora.

Ostatnio słyszałem, że policja chce przerzucić obowiązek dociekania danych na osoby poszkodowane - a z jakiej paki ?

Nie mam pretensji do policjantów, to są pracownicy jak my wszyscy, mam pretensje do systemu, władzy czy komendantów którzy biorą z naszej kieszeni pieniądze, a nie potrafią rozwiązać ludzkich problemów.

Taka głupota jak przyznawanie się do winy nie powinna istnieć, bo bez świadków mogę podpisać Ci dowolny dokument. Spisz sobie nr. dowodu, nr. polisy, nr. rejestracji i udowodnij mi w sądzie, że to ja się na tym papierku podpisałem - powodzenia. Jak będę miał humor do tłumaczenia się to powiem, że działałem pod wpływem stresu, a jak nie to oskarżę Cię o fałszowanie i próbę wyłudzenia bo moich danych nigdy Ci nie podawałem, a podpis się nie zgadza.
specjalnie_zarejstrowany1 odpowiada po_co
No widzisz Ty jestes takim osobnikiem ktory sobie nie potrafi poradzic w zyciu to musisz wzywac inne osoby do pomocy. Juz Ci powiem po co - czas niektorych ludzi jest cenny. Prawdopodobnie duzo cenniejszy od Twojego. Przyjazd Policji to czasem kwestia pol dnia. Dodatkowo kaza jedna osobe mandate, przesluchuja po kolei Ciebie i druga No widzisz Ty jestes takim osobnikiem ktory sobie nie potrafi poradzic w zyciu to musisz wzywac inne osoby do pomocy. Juz Ci powiem po co - czas niektorych ludzi jest cenny. Prawdopodobnie duzo cenniejszy od Twojego. Przyjazd Policji to czasem kwestia pol dnia. Dodatkowo kaza jedna osobe mandate, przesluchuja po kolei Ciebie i druga strone. Cale dzien jest wyjety z zyciorysu a Ty stoisz na ulicy i blokujesz ruch albo w najlepszym przypadku wdychasz spaliny przez bite 10 godzin. Wszystko to dlatego ze Ty rozbiles komus reflektor albo ktos go rozbil Tobie. Zyjemy w dobie telefonow komorkowych robisz zdjecia samochodu i stluczki dzwonisz do ubezpieczyciela, on dzwoni do swojego. Chociaz ja osobiscie wole sie dogadac na miejscu na kase bo i tak obie strony na tym lepiej wychodza.
tgwiazda
W związku z tym, że mamy społeczeństwo cyfrowe to każdy uczestnik takiego zdarzenia może na stronie Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego sprawdzić czy pojazd ma ważne ubezpieczenie OC. Wystarczy tylko wpisać numer rejestracyjny auta z którym mieliśmy kolizję i informację dostajemy natychmiast
po_co odpowiada specjalnie_zarejstrowany1
Przecież masz prawo wyboru, chcesz to się dogadujesz, chcesz to spisujesz umowę. Twoja sprawa, a jak chcesz mieć pewność to wzywasz drogówkę.

Z własnego doświadczenia wiem, że na drogówkę nie czekałem nigdy dłużej niż 20 minut, a spisanie zeznań to kwestia 3-5 minut.

Drogi blokować nie musisz, a wręcz nawet nie możesz.
Przecież masz prawo wyboru, chcesz to się dogadujesz, chcesz to spisujesz umowę. Twoja sprawa, a jak chcesz mieć pewność to wzywasz drogówkę.

Z własnego doświadczenia wiem, że na drogówkę nie czekałem nigdy dłużej niż 20 minut, a spisanie zeznań to kwestia 3-5 minut.

Drogi blokować nie musisz, a wręcz nawet nie możesz. Mam wrażenie, że masz problem z rozmową bo zaczynasz ją od osobistych wycieczek, a prawa jest taka że szukasz wątłych argumentów aby ugruntować swoje zdanie.

Ja z przyjemnością załatwię sprawę z osobą która pstryka zdjęcia smartfonem albo podtyka mi papierki do podpisania bo wiem, że w tym momencie już mnie to nie interesuje, a jeżeli ktoś zakłada że taki papier czy fotka gwarantują mu pozytywne rozwiązanie to jest daleko idącym optymistą.
Sądy wielokrotnie oddalały sprawy w obliczu ewidentnych dowodów, co więcej nawet dowody zebrane w obecności policji mogą być kwestionowane ale dla wielu papier i fotka to przecież 100% dowód.

Zgodnie z wykładnią prawa takie zdjęcie nie może stanowić podstawy do jakichkolwiek roszczeń, a wszelkie papiery mogą być kwestionowane stanem psychicznym czy próbą wymuszenia.

Gotówka na miejscu ? Ok dobry pomysł, chyba że po kilku dniach będziesz musiał udać się na policję bo nagle znajdą się świadkowie i zostaniesz oskarżony - tak wiem będziesz mieć glejt podpisany przez papieża i zdjęcie w formacie RAW ;-)

No proszę... tak jak byśmy żyli w dwóch rzeczywistościach.
dzyszla
Nie chciałbym jednak uczestniczyć w kontroli, gdzie nagle pada połączenie/baza (co jest nader prawdopodobne) i wszystko zaczyna się przedłużać... To już wolę mieć dokument przy sobie.
janusz_cebula
Co kto lubi, co kto woli.
truenemezis
Super! Trochę normalności w tym pisowym chaosie!
_jasko
To mogą być również miłe złego początki - totalnej inwigilacji suwerena

Powiązane: Motoryzacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki