Raport przedstawiła Walburga Habsburg Douglas, która podkreśliła, że Ukraina zrobiła krok do tyłu w demokracji. W czasie kampanii władze wpływały na proces wyborczy wykorzystując naciski administracyjne na pracowników sfery budżetowej. Promowano kandydatów z rządzących ugrupowań. Walburga Habsburg Douglas dodała też że w czasie kampanii ogromną rolę odgrywały pieniądze, chodzi tutaj o kupowanie głosów. Ponadto w mediach nie było równowagi między przedstawicielami władz i opozycji a i liczenie głosów nie jest przejrzyste.
Reprezentujący misję Parlamentu Europejskigo Paweł Kowal powiedział, że sam dzień wyborów przebiegał spokojnie. Zagłosować przyszło wiele osób. Ale problemem jest to, że z kampanii zostało wykluczonych dwoje przywódców opozycji, czyli Julia Tymoszenko i Jurij Łucenko, a to wpływa na jakość całego procesu wyborczego. Kandydaci nie mogli konkurować na równych prawach, część z nich nie mogła przekazać swojego stanowiska wyborcom. Przedstawiciel Parlamentu Europejskiego zauważył też brak przejrzystości w finansowaniu partii politycznych. Paweł Kowal dodał, że nadzieję daje to, iż do Rady Najwyższej weszły ugrupowania, które opowiadają się za integracją europejską.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Piotr Pogorzelski /Kijów/sk
Źródło:IAR



























































