

Parlamentarzyści z Niemiec, Polski i Francji - krajów tworzących Trójkąt Weimarski - omawiali w środę w Berlinie skutki decyzji Wielkiej Brytanii o wyjściu z Unii Europejskiej dla pozostałych 27 krajów Wspólnoty.
Szef komisji spraw zagranicznych Bundestagu Norbert Roettgen powiedział po spotkaniu ze swoimi kolegami z Polski i Francji, że podczas dyskusji wyszły na jaw różnice w podejściu do Brexitu.
"Jestem zdania, że Brytyjczycy powinni sami zdecydować o wdrożeniu tego, co ja uważam za katastrofę. Nie chcę ich popędzać, by tę katastrofę rozpoczęli jak najszybciej" - powiedział poseł CDU na spotkaniu z dziennikarzami.
Przewodniczący komisji spraw zagranicznych Sejmu Grzegorz Schetyna podkreślił, że "należy ponosić konsekwencje politycznych decyzji". "Kalendarz od stycznia 2017 roku będzie się kurczył. Potrzebna jest decyzja odnośnie wdrożenia procedury opuszczania UE" - mówił poseł PO.

"Uważam, że przesuwanie tego w nieskończoność i stawianie nowych znaków zapytania nie ma sensu, bo odpowiedź została w czerwcu bardzo wyraźnie udzielona. Decyzją Brytyjczyków Wielka Brytania opuszcza Unię Europejską" - powiedział Schetyna. "Mówię to z przykrością. To bardzo zły scenariusz dla Wielkiej Brytanii, ale i dla UE" - dodał.
Roettgen podkreślił, że wszyscy parlamentarzyści uznali Brexit za "wydarzenie szkodliwe" i "cios dla dynamiki europejskiej integracji". "Konieczna jest polityczna odpowiedź" - powiedział.
Niemiecki deputowany opowiedział się za utrzymaniem bliskich więzów z Londynem także po wyjściu Wielkiej Brytanii z UE. Bronił też swojego pomysłu stworzenia Wielkiej Brytanii możliwości dostępu po Brexicie do wspólnego rynku UE bez konieczności respektowania przez Londyn swobody przepływu osób.
"Wszystkie cztery swobody (osób, kapitału, towarów i usług) powinny bezwarunkowo obowiązywać w UE, ale w relacjach z krajami trzecimi trzeba to zmienić, jeśli pragniemy bliskich relacji, jak w przypadku Wielkiej Brytanii" - tłumaczył Roettgen.
Przyznał, że większość uczestników dyskusji w środę wypowiedziała się przeciwko tej propozycji. "Większość uważa, że warunkiem udziału we wspólnym rynku jest uznanie wszystkich czterech swobód" - dodał. Takie stanowisko reprezentuje też strona polska.
Roettgen wskazał na znaczenie wysuniętej niedawno inicjatywy niemiecko-francuskiej dotyczącej wzmocnienia zdolności obronnej UE.
Jego zdaniem ta propozycja jest ważna ze względu na "nacjonalistyczną agresywną politykę Rosji". "To nie jest projekt skierowany przeciwko NATO, lecz wyraz większej odpowiedzialności w dziedzinie bezpieczeństwa i obronności" - tłumaczył niemiecki chadek.
Roettgen powiedział, że strona polska odniosła się pozytywnie do niemiecko-francuskiego projektu, chociaż Warszawa nie ma jeszcze ostatecznego stanowiska w tej sprawie. "To coś nowego, nowy ton, coś, co zostało dobrze odebrane" - ocenił poseł CDU.
Dziennikarze pytali o projekt ustawy zaostrzającej przepisy aborcyjne w Polsce i możliwości interwencji UE w tej sprawie.
Schetyna wyjaśnił, że kwestia ta jest zastrzeżona dla polityki krajowej. Przypomniał, że obowiązujące obecnie prawo jest wynikiem kompromisu wszystkich sił politycznych i Kościoła katolickiego. "Jesteśmy zwolennikami utrzymania kompromisu" - dodał poseł PO.
"Unia nie ma kompetencji w dziedzinie polityki rodzinnej" - wyjaśniła szefowa komisji spraw zagranicznych francuskiego parlamentu Elisabeth Guigou. "Bardzo mi przykro, ale taka jest sytuacja" - podkreśliła.
"Nie rozmawialiśmy o tym i - co więcej - nie będziemy o tym rozmawiać" - zaznaczył Roettgen. "Kwestie etyczno-społeczne i kulturowo-społeczne znajdują się w kompetencji państw, a zarzut, że Europa narzuca narodom określoną kulturę i odbiera im tożsamość, jest denuncjacją, a nie polityczną rzeczywistością" - tłumaczył.
Trójkąt Weimarski to nieformalna platforma dialogu Niemiec, Polski i Francji utworzona w 1991 roku z inicjatywy ministrów spraw zagranicznych tych trzech krajów.
Z Berlina Jacek Lepiarz (PAP)
lep/ kot/ mc/ itm/



























































