Czy będzie to porozumienie trwałe, okaże się dopiero w końcu stycznia.
Dokładnie 31 stycznia, na zapowiedzianym spotkaniu przywódców najwyższego szczebla. Jeśli to gremium polityczne „klepnie” wynegocjowany projekt, wówczas (jak to wynika z opublikowanego właśnie oficjalnego terminarza) to samo będzie mógł uczynić parlament, czyli Bundestag. Od tego zależy, czy zapowiedziana i oczekiwana od dawna reforma systemu ubezpieczeń zdrowotnych będzie mogła wejść w życie z dniem 1 kwietnia 2007 r. Przed tym jednak Bundestag musi także podjąć decyzję o skróceniu przewidywanego przez konstytucję vacatio legis, co nastąpić musi najpóźniej 16 lutego. Jeśli koalicyjna większość w parlamencie nie uchwali tego, wówczas termin 1 kwietnia na pewno nie zostanie dotrzymany.
A na razie batalia o ostateczny kształt reformy ubezpieczeń trwa nadal. I ciągle budzi społeczne emocje. Publicznie m.in. wypowiedział się na ten temat jeden z głównych autorów reformy, zwany także „ojcem Funduszu Zdrowia” profesor Wolfram Richter, szef katedry finansów publicznych na uniwersytecie w Dortmundzie, członek Rady Naukowej Ministerstwa Finansów RFN. Jego zdaniem istotą sporów i polemik publicznych wokół reformy jest problem „instrumentów, którymi mają się posługiwać kasy chorych, aby pozyskiwać chętnych do korzystania z ich usług”. Reforma – jak wynika z wypowiedzi jej „duchowego twórcy” – ma służyć zwiększeniu konkurencyjności między kasami chorych, poprzez bardziej atrakcyjne formy usług i świadczeń oraz większe zróżnicowanie wysokości składek i opłat budżetowych. I właśnie ten nowy system składek oraz subwencji budżetowych w ramach Funduszu Zdrowia jest przyczyną ciągle jeszcze trwającej, medialnej „burzy”.
Największe zamieszanie powodowała gwałtowna negacja już przyjętych ustaleń przez przewodniczącego CSU Edmunda Stoibera, któremu – jak podkreślają niemieccy komentatorzy – chodziło przy tym nie tyle o „ostateczny kształt reformy”, co o poprawę własnej pozycji politycznej w CSU. Dla uzyskania doraźnego poklasku własnych radykalnie prawicowych wyborców, Stoiber zgłaszał niespodzianie veto nawet w sprawach, które jeszcze przed paroma dniami sam jak najbardziej popierał w rozmowach koalicyjnych z CDU i SPD. Wreszcie chadecka pani kanclerz Angela Merkel oraz liderzy socjaldemokracji mieli dość i postawili sprawę na ostrzu noża. Na otwarty konflikt z mocniejszymi partnerami zabrakło Stoiberowi odwagi. Przewagę zdobyła więc znów idea rozsądnego, umiarkowanego kompromisu. Obejmuje on, mówiąc konkretnie – między innymi wspólne „TAK” dla decyzji, aby w roku 2009, razem z wprowadzeniem w życie Funduszu Zdrowia, wprowadzić także tzw. strukturalne ryzyko wyrównawcze.
W ramach tego „ryzyka” kasy chorych mają otrzymywać z funduszu dodatkowe pieniądze na leczenie 50 do 80 chorób. Według uzgodnionego projektu reformy, kasy chorych, do których należy największa liczba osób nie cierpiących na schorzenia chroniczne – mają wspierać finansowo te kasy, które mają więcej chroników.
Kontrowersje istnieją ciągle wokół wysokości przewidywanych opłat. Na przykład – jak obliczył Stoiber – na Bawarię przypadłby wydatek budżetowy w wysokości co najmniej miliarda euro. I o to właśnie podnosił największe larum. Ciągle jeszcze trwa dyskusja nie tylko o wysokość dopłat budżetowych, ale i wokół zróżnicowania wysokości składek za podstawowe świadczenia dla klientów kas chorych. Tutaj bowiem zanosi się na największe podwyżki. W komentarzach prasowych pojawia się możliwość podwyższenia podstawowej składki.
Niemieccy analitycy twierdzą jednak, że reforma służy między innymi także temu, aby „ucywilizować” apetyty najbardziej ekskluzywnych kas chorych. Stąd propozycja, aby wprowadzić ustawową stawkę minimalną w wysokości 500 euro miesięcznie. Stworzy to szansę, że z usług ekskluzywnych kas chorych (PKV) będzie mogło skorzystać dodatkowo około 50 tysięcy osób, które dotychczas nie mogły sobie na to pozwolić.
Ale co jednych cieszy, to drugich martwi. Rzecznicy bogatych kas obawiają się, że około 38% dotychczasowych klientów bardziej zamożnych, skorzysta z okazji i zrezygnuje z dotychczas płaconych składek i przejdzie na tańsze, ustawowe „minimum” w wysokości 500 euro miesięcznie. Oznacza to dla kas oczywistą stratę, którą chcą one zmniejszyć, podnosząc wysokość składek nielimitowanych oraz występując o zwiększone dotacje wyrównawcze z budżetu.
Niezależnie od już uzgodnionych decyzji dotyczących systemu ubezpieczeń zdrowotnych oraz Funduszu Zdrowia – dyskusja nad „uzdrowieniem” koalicyjnej współpracy wokół tych problemów toczy się w Niemczech nadal. Padają zarzuty, czy nowa reforma nie jest aby początkiem tego, co koła jej niechętne określają jako zapowiedź powrotu do „Einheitsmedizin”, czyli mówiąc inaczej „medycznej urawniłowki”. Cytowany już ojciec projektu reformy profesor Wolfram Richter twierdzi, że ten zarzut jest absurdalny z wielu powodów. Po pierwsze dlatego, że z „medycyną ujednoliconą” mamy już do czynienia właśnie teraz, w jej dzisiejszym kształcie. Zdaniem profesora obecnej służbie zdrowia brak jest najbardziej właśnie różnorodności.
Wysokość składek za świadczenia w ramach Funduszu Zdrowia ma być wprawdzie według reformy „ujednolicona”, ale współzawodnictwo i konkurencja w walce o pozyskanie klientów następuje poprzez zwiększony katalog usług oraz dotacje budżetowe, które nie są związane z wysokością dochodów pacjenta.
A co z pretensjami rządów krajowych, które twierdzą z reguły, że ich land ma dopłacać zbyt wiele w porównaniu z tym, co płacą inne regiony?
Spory wokół wysokości tych dopłat z budżetów regionalnych – twierdzi profesor Richter – są przesadne, ze względu na różne doraźne rozgrywki personalne. Padają w nich liczby, które w oczach lokalnych wyborców mogą wyglądać jak horror. Wspólna komisja ekspertów ustaliła jednak, że wysokość dopłat w takich najbardziej dotąd opozycyjnych landach, jak Bawaria, Hesja czy Badenia Wirtenbergia nie przekroczy kwoty 100 milionów euro rocznie.
Więc o co ten hałas?
Na biednego nie trafiło – powiadają na mniej zamożnej niemieckiej północy. Z Berlinem włącznie.
Adam Witthold
Korespondencja własna z Berlina





























































