„Niestety, producenci i dystrybutorzy zbyt często sprzedają rodzicom towar, który w ogóle nie powinien trafić do obrotu. Sukienki i sweterki mają elementy zdobnicze, które dziecko może łatwo oderwać. Wystarczy, że połknie taki ozdobnik i nieszczęście gotowe” – informuje Dziennik.
„Jednak większość nieprawidłowości, których dopatrzyła się podczas kontroli Inspekcja Handlowa, dotyczy nie sposobu uszycia ubranek, lecz ich oznakowania. Aż 36 proc. odzieży dziecięcej ma wprowadzające w błąd metki. Nie zgadza się na nich zazwyczaj skład surowcowy materiałów” – czytamy w Dzienniku.
Najlepiej kupować dzieciom ubranka znanych, renomowanych firm, żeby ustrzec się przed czyhającym na naszą pociechę niebezpieczeństwem. Szczególnie, jeśli nasz skarb jest jeszcze niemowlakiem.
Więcej w „Dzienniku”, w artykule Michała Pietrzaka, pt. „Ubranka zagrażają zdrowiu dzieci”.
D. B.




























































