REKLAMA
PIT 2023

"Napoleon" już w kinach. Film kosztował minimum 200 milionów dolarów - tak Apple kupuje sobie prestiż?

Agata Wojciechowska2023-11-25 14:00redaktor
publikacja
2023-11-25 14:00

Czy "Napoleon" dorówna "Gladiatorowi"? Wizualnie na pewno, a scen batalistycznych widzowie dostaną w bród. Brakuje jednak ważnego czynnika - zdaniem krytyków nie wiadomo, dlaczego Bonaparte to wszystko robi. Historycy także mają nieco uwag. Czy to obniży loty najnowszego filmu Ridleya Scotta, przynosząc klapę finansową? 

"Napoleon" już w kinach. Film kosztował minimum 200 milionów dolarów - tak Apple kupuje sobie prestiż?
"Napoleon" już w kinach. Film kosztował minimum 200 milionów dolarów - tak Apple kupuje sobie prestiż?
fot. TNS/ABACA / /  Abaca Press

Ridley Scott jest znany z epickich historycznych filmów, tj. "Gladiator", "Robin Hood", "1492: Wyprawa do raju" czy "Królestwo Niebieskie". Te tytułu odniosły ogromny sukces, a co więcej - nawet po tylu latach są wciąż oglądane na platformach streamingowych przez starych i nowych fanów. Reżyser jednak zaliczył kasową porażkę na "Ostatnim pojedynku" z 2021 roku. Budżet wynosił 100 mln dolarów, a przyniósł jedynie... 30 mln. Ponieważ budżet "Napoleona" jest znacznie wyższy, to wyższa jest też stawka. 

200 mln dolarów - tyle miał kosztować "Napoleon" (donosi "Hollywood Reporter"), poczynając od scenografii, gażach, na kosztach marketingowych kończąc. To szacunkowa kwota, która może okazać się znacznie wyższa. Jest to "zaledwie" 37 mln mniej niż "Avatar". Nawet jak na hollywoodzką produkcję to imponujący budżet, który jest wypadkową skali - nie można bowiem pokazać podboju nie tylko Europy, przepychu francuskich pałaców czy druzgocącej porażki pod Waterloo bez skali, wielkiej skali. 

Dlatego, żeby można byłoby mówić o jakichkolwiek zarobkach dla wytwórni, musiałby on zebrać minimum (i to takie głodowe) 400 mln dolarów. "Oppenheimerowi", zakwalifikowanemu jako film historyczny, udało się zarobić 950 mln dolarów, stąd wniosek, że i francuski dyktator ma na to szansę. Dlatego też Apple i Sony zarezerwowali już IMAX-y w Chinach, kasowej potędze, by podbić stawkę. Na pewno imponujące batalie będą podobać się w Państwie Środka. Jest klika poważnych ale...

Poszatkowany życiorys cesarza, dyktatora, brutala

Ridley Scott zaznaczył, że oryginalny obraz ma ponad 4 godziny (ta wersja trafi na Apple TV+). Oczywiście kina uprzejmie poprosiły o krótszą wersję - 2,5-godzinną, którą będzie można zobaczyć na srebrnym ekranie. To oznacza, że niemal połowa scen została wycięta, a co za tym idzie - krytycy sugerują, że dostaliśmy poszatkowaną papkę scen, często nieklejących się ze sobą. 

Własna działalność gospodarcza a podatki

Jaką formę opodatkowania wybrać?

Własna działalność gospodarcza a podatki

Założyłeś własną firmę? Kolejnym krokiem w jest wybór sposobu rozliczania się ze skarbówką z tytułu osiąganych dochodów. Odpowiednia formy opodatkowania, dopasowana do potrzeb przedsiębiorcy, niesie ze sobą korzyści finansowe. Warto o nich wiedzieć! Pobierz e-booka zostawiając zgody, albo zapłać 20 zł
Masz pytanie? Napisz na marketing@bankier.pl

Pole wypełnione niepoprawnie!
Pole wypełnione niepoprawnie!
Jeśli chcesz fakturę, to wypełnij dalszą część formularza:
Pole wypełnione niepoprawnie!
Pole wypełnione niepoprawnie!
Pole wypełnione niepoprawnie!
Podaj kod w formacie xx-xxx!
Pole wypełnione niepoprawnie!

Film zaczyna się od, jak mawiał Alfred Hitchcock, trzęsienia ziemi, czyli  zgilotynowania Marii Antoniny (znanej m.in. z powiedzenia "jeśli są głodni, to niech jedzą ciasta", którego nigdy zresztą nie wypowiedziała). Całą scenę obserwuje bacznie kapitan Bonaparte. Później mamy jego skakanie w górę po drabinie awansu społecznego, który osiągnął kulminację, kiedy sam nałożył sobie koronę. Jest to przeplatane pełnokrwistymi scenami starć żołnierzy francuskich z niemal całą Europą. Doskonałe zdjęcia do nich zrobił polski operator Dariusz Wolski, który współpracował z Ridleyem Scottem przy 9 filmach. Do scen batalistycznych nie można się przyczepić - wciskają w fotel.

Widać jednak pewną niekonsekwencję w scenariuszu, jeśli chodzi o to co pomiędzy. Napoleon jest przerysowany, śmieszny, bezmyślny. Taki Macho-leon. Widz nie do końca wie, o co mu chodzi. Z jednej strony napędza go ambicja, z drugiej namiętność małżeńska, z trzeciej - Francja. Miota się między nimi dość często, ocierając się o śmieszność. Może wynika to z faktu, że Ridley Scott jako Brytyjczyk żywi podskórną niemal niechęć do Bonapartego, choć sam temu zaprzecza.

Zawsze podziwiałem francuski styl życia. Pamiętam, jak po raz pierwszy przyjechałem do Francji rozklekotanym samochodem, gdy miałem osiemnaście lat. Towarzyszyło mi trzech kumpli. Znaleźliśmy miasteczko z domkami rybackimi, które nosiło nazwę St. Tropez. Leżałem na słońcu, delektując się najlepszym francuskim jedzeniem, na jakie było mnie stać, i podejrzanym winem [...]. Gdy byłem już odnoszącym sukcesy reżyserem, pokochałem Paryż do tego stopnia, że urządziłem tam sobie biuro. Coraz bardziej zagłębiałem się w historię Francji i narodową świadomość jej obywateli - wspomniał w wywiadzie dla Deadline.

Oczywiście można się kłócić, że taka postać jest kontrowersyjna, a jej zachowania odbiegają od szeroko pojętej normy (inaczej nie byłby geniuszem), ale z drugiej strony brakuje niuansów i odcieni szarości, podając widzowi jedynie karykaturę. To z kolei podcina skrzydła Joaquinowi Phoeniksowi, którego niejednokrotnie na ekranie przyćmiewa Vanessa Kirby, czyli Józefina (choć dostaje ona za mało ekranowego czasu). A może czterogodzinna wersja wszystko uratuje...

Nieścisłości historyczne i histeria reżysera

- Przepraszam kolego, byłeś tam? Nie? Więc się #$%&%%$ zamknij - tak Ridley Scott odpowiada na zarzuty historyków co do pewnych drażniących ich kwestii. Już od początku bowiem mają zastrzeżenia, chociażby co do nieprawidłowej fryzury Marii Antoniny, jak i faktu, że przyszły władca Francji nie mógł być przy jej egzekucji.

Historycy nie zostawili na filmie suchej nitki (najbardziej oczywiście ci francuscy), porównując cesarza wraz z małżonką do Barbie i Kena. Inni dodają, że to wygląda jak historyczna zemsta Brytyjczyków, którzy ignorują wielkie dokonania Napoleona. 

Jedna scena miała ich szczególnie zdenerwować. Według krążącej legendy Napoleon miał kazać  strzelać do piramid, by sprawdzić celność swojej artylerii. To nie miało miejsca, co od kilkudziesięciu lat podkreślają historycy, a Scott jedynie podsyca ten mit. Inny, tym razem amerykański historyk David Bell, wylicza, że Napoleon nie mógł gnać do Józefiny w marcu 1815 roku, bo zmarła w maju 1814. Nie dowodził osobiście szarżą pod Waterloo itd. 

- O Napoleonie napisano ponad 10 tys. książek - odparowuje reżyser w wywiadzie dla BBC. - To mniej więcej jedna na tydzień od momentu, kiedy umarł. Byliście tam? No nie, nie byliście. Więc skąd wiecie, jak było? - agresywnie pyta. 

Dlatego też film ten jako czysta rozrywka zapewne odniesie sukces, nie należy jednak uważać go za rzetelne spojrzenie na losy cesarza. 

W piątek miała miejsce polska premiera filmu. 

***

Popkultura i pieniądze w Bankier.pl, czyli seria o finansach "ostatnich stron gazet". Fakty i plotki pod polewą z tajemnic Poliszynela. Zaglądamy do portfeli sławnych i bogatych, za kulisy głośnych tytułów, pod opakowania najgorętszych produktów. Jakie kwoty stoją za hitami HBO i Netfliksa? Jak Windsorowie monetyzują brytyjskość? Ile kosztuje nocleg w najbardziej nawiedzonym zamku? Czy warto inwestować w Lego? By odpowiedzieć na te i inne pytania, nie zawahamy się zajrzeć nawet na Reddita.

Źródło:

Redaktor działu newsroom w portalu Bankier.pl. Absolwentka historii, którą studiowała dłużej niż statystyczny student, ale za to przeszła przez kilka uniwersytetów, w tym uczelnię w Edynburgu. Swoje życie zawodowe rozpoczęła dziesięć lat temu z portalem Bankier.pl. Później współpracowała z licznymi redakcjami, pisząc dla "Gazety Wrocławskiej", nagrywając dla Polskiego Radia i - ku zgorszeniu niektórych - kreując rzeczywistość w "Fakcie". Na pewno nie napisze nic o WIG20, a jeśli już to tylko w kontekście plotek, pogłosek czy domysłów. Dla czytelników siedzi nocami, oglądając seriale, podliczając gaże, czytając książki, śledząc nietypowe aukcje czy podróżując palcem po mapie. Nienawidzi wyrazu “dedykowany”, przeciw któremu prowadzi osobistą krucjatę w internecie. Telefon: 71 748 9511

Tematy
Wypróbuj Pracuj.pl za 1zł! Zatrudniaj szybko i skutecznie!

Wypróbuj Pracuj.pl za 1zł! Zatrudniaj szybko i skutecznie!

Advertisement

Komentarze (24)

dodaj komentarz
vacarius
Jakoś nie wydaje mi się aby dało się zmieścić historię Napoleona w jednym filmie. Powinni byli robić serial z 2 sezony co najmniej.
bha
Mamona mamona coraz więcej i więcej od dekad rynkowej mamony i Zyski coraz większe i większe co roku zyski bez umiaru. Dokąd to dalej zaprowadzi ten świat raczej niestety strach myśleć.
langdon25
A teraz suche fakty. FAKTY:
- grzegorzkubik był na tym filmie i uważa że opowiada on o życiu i twórczości Prezesa, które scenariusz nieudolnie niemieccy producenci filmu przenieśli do czasów niejakiego Napoleona i ubrali Go w postać tego niewielkiego wzrostem Francuza by nie rzec żabojada.
- grzegorzkubik zażądał zwrotu pieniędzy
A teraz suche fakty. FAKTY:
- grzegorzkubik był na tym filmie i uważa że opowiada on o życiu i twórczości Prezesa, które scenariusz nieudolnie niemieccy producenci filmu przenieśli do czasów niejakiego Napoleona i ubrali Go w postać tego niewielkiego wzrostem Francuza by nie rzec żabojada.
- grzegorzkubik zażądał zwrotu pieniędzy nie za bilet do kina, a za popcorn, gdyż kupując go myślał iż dostanie świeżą , gotowaną kukurydzę w kolbach znad polskiego Bałtyku .
W social mediach krążą nieprawdziwe relacje nt wizyty i przeżyć grzegorzak. w kinie - stąd powyższe sprostowanie .
ekonometrysta
Film powinien nosić tytuł "Napoleon a in vitro" - opowiada praktycznie tylko o mękach Napoleona z powodu problemów ze spłodzeniem potomka. Tło historyczno-polityczno-ekonomiczne praktycznie nie istnieje . Może tylko stroje i wnętrza oświetlane jedynie świecami.
lutobor
To tak jakby kręcić film o Bolku skupiając się jedynie na wygranych w toto lotka.
inwestor.pl
Ten film ma więcej wątków o prezesie niż myślałem. W takim razie będę wspierał grzegorzakubika w sprawie zwrotu pieniędzy.
karbinadel
"Według krążącej legendy Napoleon miał kazać strzelać do piramid, by sprawdzić celność swojej artylerii" - to mniej więcej taka sama prawda, jak o polskiej kawalerii szarżującej z szablami na czołgi we wrześniu 1939. Taka scena znalazła się w propagandowej kronice hitlerowskiej, ale była chętnie powielana w czasach PRL,"Według krążącej legendy Napoleon miał kazać strzelać do piramid, by sprawdzić celność swojej artylerii" - to mniej więcej taka sama prawda, jak o polskiej kawalerii szarżującej z szablami na czołgi we wrześniu 1939. Taka scena znalazła się w propagandowej kronice hitlerowskiej, ale była chętnie powielana w czasach PRL, a na Zachodzie niektórzy do dziś uważają, że to prawda.
lutobor
Filmów fabularnych już od wielu lat używa się do zakłamywania historii. Czynili to Naziole, Bolszewiki, czyni to słynna reżyserka Agnieszka i wielu jej rodaków.

Powiązane: Popkultura i pieniądze

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki