Zdaniem przedstawicieli rynku funduszy emerytalnych na dużych rozwiniętych rynkach kapitałowych tak małe fundusze, które działają w Polsce nie miałyby racji bytu. Nasz rynek znajduje się jednak w fazie rozwoju, a w takiej sytuacji jest to normalne. Spora część TFI działa dopiero 2-3 lata i jeżeli przez kolejne 2-3 lata nie zdobędzie znacznego udziału w rynku, można będzie spodziewać się łączenia, czy nawet likwidacji funduszy – pisze Puls Biznesu.
Kilku TFI będzie trudno osiągnąć w najbliższym czasie jakiekolwiek zyski, ponieważ zgromadzone przez nie aktywa wynoszą zaledwie od kilkudziesięciu do ponad stu milionów złotych. Do takich towarzystw należą: Invesco, GTFI, Millenium oraz PBK Atut.
Z kiepskiego rozwoju Invesco TFI niezadowolony jest amerykański właściciel, dlatego w towarzystwie zatrudnionych jest jedyne 5 osób. Amerykanie przyjęli strategię przeczekania i na razie nie planują na razie wycofania się z rynku.
Na wejście na polski rynek czekają zagraniczne fundusze. Mogą one wyprzeć z rynku najmniejsze fundusze, które nie zdążą zdobyć wystarczającej liczby klientów. Zagraniczne fundusze mogą także wprowadzać ceny dumpingowe oraz stosować agresywną reklamę, aby jak najszybciej pozyskać jak najwięcej klientów i zebrać jak największe aktywa – pisze Puls Biznesu.
rk































































