Nadzwyczajne walne zgromadzenie grupy Stalexport Autostrady, do której należy koncesjonariusz odcinka autostrady A4 Katowice-Kraków, nie przyjęło projektu strategii grupy na lata 2026-30 (35). Umowa koncesyjna na ten fragment autostrady obowiązuje do marca 2027 r.


Jak podała grupa Stalexport Autostrady w czwartkowym raporcie bieżącym, tego dnia odbyło się nadzwyczajne walne zgromadzenie spółki, na którym głosowano uchwałę ws. zatwierdzenia strategii grupy na lata 2026-30 (z perspektywą do 2035 r.). Jak zaznaczono w raporcie, w głosowaniu nad projektem strategii oddano głosy ze 176,6 tys. akcji, co stanowi 71,4 proc. kapitału zakładowego. Głosów za oddano 6,5 tys., głosów przeciw 151,3 tys., a głosów wstrzymujących się 18,7 tys.
Grupa Stalexport Autostrady jest częścią włoskiej grupy kapitałowej Mundys, która posiada jej 61,2 proc. udziałów. TFI PZU ma 5 proc. udziałów spółki, a pozostali akcjonariusze 33,8 proc.
W opublikowanym pod koniec stycznia br. projekcie strategii uwzględniono trzy filary przyszłej działalności spółki: inwestycje w nieruchomości mieszkaniowe lub wielofunkcyjne, zarządzanie infrastrukturą transportową - tzw. infrastrukturą mobilności oraz projekty uzupełniające - systemy bezbramkowego poboru opłat i aplikacje mobilne.
W pierwszym z tych segmentów spółka ogłosiła plan budowy nowego kilkuczłonowego budynku mieszkalnego w centrum Katowic, o powierzchni netto ok. 50-55 tys. m kw., mieszczącego do 700 mieszkań, w oparciu o posiadane już przez nią nieruchomości.
Wobec niezatwierdzenia strategii biuro prasowe Stalexportu Autostrady przygotowało oświadczenie, w którym napisano m.in., że spółka traktuje decyzję akcjonariuszy jako naturalny element procesu właścicielskiego i dialogu wokół przyszłego modelu jej działalności. „Transformacja organizacji to proces wymagający dialogu i czasu — ten dialog trwa i będzie kontynuowany. Spółka pozostanie w stałym kontakcie z akcjonariuszami i interesariuszami, analizując możliwe opcje, w tym scenariusze dotyczące nowych, potencjalnych projektów” - napisano w oświadczeniu.
„Naszym celem pozostaje wypracowanie rozwiązań, które będą odpowiadały zarówno oczekiwaniom akcjonariuszy, jak i długoterminowym interesom spółki. O kolejnych krokach będziemy informować rynek zgodnie z obowiązującymi zasadami raportowania” - dodano.
Grupa zadeklarowała, że decyzja walnego nie zmienia jej odpowiedzialności za stabilne funkcjonowanie oraz realizację zobowiązań. Bieżąca działalność operacyjna pozostaje niezmieniona; realizowane są obowiązki wynikające z umowy koncesyjnej i codzienna działalność biznesowa. „Stalexport Autostrady konsekwentnie koncentruje się na zapewnieniu stabilności operacyjnej oraz odpowiedzialnym przygotowaniu spółki do okresu po zakończeniu koncesji w 2027 r.” - zadeklarowano w oświadczeniu.
Grupa Stalexport Autostrady w poprzednich latach sygnalizowała wolę dalszego zaangażowania w odcinek A4 Katowice-Kraków po zakończeniu umowy koncesyjnej. Zarządca wskazywał m.in. na potrzebę rozbudowy autostrady o trzeci pas deklarując, że jest w stanie zrobić to szybciej, niż zarządca publiczny.
W uzasadnieniu nowelizacji ustawy o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym z czerwca 2023 r., która zniosła opłaty za przejazd autostradami zarządzanymi przez GDDKiA wskazano m.in., że planując ujednolicenie systemu opłat drogowych, rząd nie przedłuży koncesji na odcinku autostrady A4 Katowice-Kraków. W lutym ub. roku minister infrastruktury Dariusz Klimczak potwierdził, że strona publiczna nie zamierza przedłużać umowy.
Z przedstawionych na początku lutego br. informacji spółki Stalexport Autostrada Małopolska (SAM) wynika, że w 2025 r. średni dobowy ruch na koncesyjnym odcinku autostrady A4 wyniósł 50242 pojazdy i był o 4,1 proc. wyższy, niż w 2024 r. (48285).
Przychody z poboru opłat wzrosły w 2025 rdr. o 9,7 proc.: wyniosły 628,5 mln zł, podczas gdy w 2024 r. było to 573,1 mln zł. Dzięki temu grupa wypracowała przychody ok. 641 mln zł (rok wcześniej 586,3 mln zł), z kolei zysk netto wyniósł ok. 94,7 mln zł (przed rokiem 139,7 mln zł).
Spółka SAM wyjaśnia, że wzrost jej przychodów pozwala na stałe podnoszenie standardu infrastruktury, aby w momencie zakończenia koncesji trasa spełniała standardy wynikające z umowy. Obecnie SAM pod tym kątem m.in. wymienia całą nawierzchnię autostrady (planowo do końca br.), a także buduje dwa dodatkowe Miejsca Obsługi Podróżnych.
Z końcem stycznia br. SAM zwróciła się do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o zgodę na coroczną w ostatnich latach zmianę stawek za przejazd autostradą pobieranych (w systemie otwartym) na każdym placu poboru opłat: w Mysłowicach i w Balicach. Opłaty na każdej bramce mają wynieść od 1 kwietnia br. po 18 zł dla aut osobowych (dotąd 17 zł) i po 55 zł dla pojazdów pozostałych kategorii (dotąd 52 zł).
Prawo do podwyższenia opłaty za przejazd autostradą płatną wynika z umowy koncesyjnej zawartej pod koniec lat 90. ub. wieku. GDDKiA nie ma wpływu na zmiany stawek opłat, jeżeli są one zgodne z postanowieniami tej umowy.
Udzielenie 30-letniej koncesji w 1997 r. oznaczało przeniesienie przez państwo (w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego) na podmiot prywatny zadań uzyskania finansowania, przeprowadzenia inwestycji, a następnie spłaty zadłużenia, remontowania i utrzymania drogi. Wszystkie te działania finansowane są z opłat za przejazd. Koncesjonariusz nie korzysta z subwencji czy dotacji ze środków publicznych.
Przedstawiciele SAM przypominają, że po zawarciu umowy koncesyjnej w 1997 r. i rozpoczęciu poboru opłat za przejazd, spółka pierwszą dywidendę wypłaciła w 2016 r., a kredyty zaciągnięte na początku umowy spłaciła ok. 2020 r., jednocześnie ponosząc ryzyko związane m.in. z natężeniem ruchu.(PAP)
mtb/ mrr/


























































