Innowacyjność w Polsce nie będzie rezultatem jednego programu ani jednego modnego sektora; będzie raczej efektem długotrwałej poprawy jakości instytucji, zarządzania, współpracy oraz alokacji kapitału - wskazują w tygodniowym raporcie analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.


"Dla Polski oraz całego regionu EŚW najbardziej realistyczna ścieżka nie polega ani na trwałym pozostaniu gospodarką imitującą, ani na próbie natychmiastowego awansu do grona globalnych liderów technologicznych. Bardziej racjonalną strategią wydaje się selektywne przywództwo: dalsza sprawna absorpcja technologii tam, gdzie własny rozwój nie ma ekonomicznego uzasadnienia, połączona z budowaniem własnej przewagi w tych niszach, w których możliwe jest tworzenie i przechwytywanie wartości intelektualnej" - napisano w raporcie PIE.
"Innowacyjność w Polsce nie będzie rezultatem jednego programu ani jednego modnego sektora. Będzie raczej efektem długotrwałej poprawy jakości instytucji, zarządzania, współpracy oraz alokacji kapitału. Dopiero na takim fundamencie wzrost wydatków na B+R, rozwój startupów czy wsparcie nowych technologii mogą przynieść trwałe rezultaty" - dodano.
Autorzy publikacji zaznaczają, że w ostatnich dwóch dekadach kraje Europy Środkowo-Wschodniej należały do grona państw najszybciej zwiększających poziom zamożności.
"Część z nich po akcesji do UE ponad dwukrotnie podniosła dochód per capita, korzystając z napływu kapitału, poprawy infrastruktury, rosnących kwalifikacji pracowników i głębokiego włączenia w europejskie łańcuchy wartości. Polska jest w tym gronie przypadkiem szczególnym: jako największa gospodarka regionu stała się jednym z głównych beneficjentów integracji z rynkiem unijnym oraz jednym z najbardziej udanych przykładów rozwoju opartego na eksporcie, inwestycjach i adaptacji technologii" - napisano.
"Możliwości obecnego modelu wzrostu jednak stopniowo się wyczerpują, m.in. ze względu na rosnące koszty pracy i energii. W rezultacie przyszły kierunek rozwoju polskiej gospodarki stał się przedmiotem coraz intensywniejszej debaty ekonomicznej" - dodano.
Powołując się na raport Banku Światowego analitycy zaznaczają, że to właśnie Polska, na tle państw EŚW, ma najsilniejsze fundamenty dla wzrostu napędzanego innowacjami.

"Kraj dysponuje relatywnie mocnym zapleczem edukacyjnym, znaczącą bazą przemysłową oraz rozwijającym się sektorem ICT. Wyróżnia się również najbardziej rozwiniętym ekosystemem startupowym w regionie. Według raportu, w Polsce działa około 3 tys. startupów, a kraj może pochwalić się 14 unicornami1 , co lokuje go powyżej unijnej mediany" - napisano.
"Stopniowo rosną również wydatki na badania i rozwój (B+R), które osiągnęły 1,4 proc. PKB w 2024 r., choć nadal pozostają poniżej średniej unijnej wynoszącej 2,2 proc. Warto jednak pamiętać, że nakłady na B+R zazwyczaj rosną wraz z poziomem zamożności, a wynik Polski mieści się w typowym przedziale dla państw o zbliżonym PKB per capita" - dodano.
Analitycy wskazują, że w przypadku krajów konwergujących, jak Polska, bardziej opłacalne bywa korzystanie z zagranicznych rozwiązań i ich adaptacja, co naturalnie ogranicza skalę własnych nakładów badawczo-rozwojowych w porównaniu z gospodarkami bardziej zaawansowanymi technologicznie. (PAP Biznes)
pat/ osz/




























































