W przeciwieństwie do Europejczyków, Amerykanie powszechnie emocjonują się nie tylko sportem zawodowym, ale i akademickim. Za poprawne wytypowanie wyników rozgrywek młodych koszykarzy Warren Buffett gwarantuje oszałamiająco wysoką nagrodę.
Ubiegłej nocy czasu polskiego ruszyły rozgrywki o akademickie mistrzostwo kraju NCAA. „March Madness” (ang. marcowe szaleństwo) to jeden z najważniejszych elementów na mapie amerykańskiego świata sportu, którego nieodłącznym elementem jest typowanie wyników. W ogólnonarodowej zabawie biorą udział nie tylko osoby związane ze światem sportu, ale i celebryci oraz politycy, z Barackiem Obamą na czele. Tak w ubiegłym roku wyglądało typowanie prezydenta:
W ostatniej fazie akademickich rozgrywek udział bierze 68 zespołów, które mierzą się ze sobą w turnieju rozgrywanym według zasady „kto przegrywa, ten odpada” . W tym roku za poprawne wytypowanie zwycięzców wszystkich 63 meczów wygrać można aż miliard dolarów. Tyle obiecuje działająca w branży pożyczkowej firma Quicken Loans. Partnerem konkursu jest należąca do Warrena Buffetta Berkshire Hathaway, u której potentat pożyczkowy wykupił "ubezpieczenie" na wypadek konieczności wypłaty miliarda dolarów.
Jak podają żywo zainteresowane sprawą amerykańskie media, problem w tym, że prawdopodobieństwo poprawnego wytypowania tegorocznych rozgrywek wynosi … 1 do 9 223 372 036 854 775 808. Ewentualny triumfator będzie mógł wybrać czy chce od dostać nagrodę w formie 40 rocznych rat po 25 mln dolarów czy też woli otrzymać pół miliarda dolarów od razu. Jeżeli okaże się, że zwycięzców jest więcej, nagroda zostanie między nich podzielona.

Jako, że szanse są niewielkie, organizatorzy konkursu w razie braku „perfekcyjnego kuponu” podzielą 2 miliony dolarów między 20 uczestników, których typowania będą najbardziej zbliżone do rzeczywistości.
Jeszcze przed końcem rozgrywek wiadomo, że największym zwycięzcą może być ... firma Quicken Loans, w oddziałach której można wysłać konkursowy kupon. Dołączenie do zabawy jest darmowe, jednak trzeba podać kilka podstawowych danych osobowych, które trafią do bazy klientów firmy.
/mz






















































