Na autostradzie A2 między Poznaniem a Wrześnią zakończył się we wtorek po południu protest pracowników branży targowej. Brało w nim udział ok. 100 pojazdów.


Akcja protestacyjna rozpoczęła się około południa. Kolumna ok. 100 pojazdów poruszała się z niewielką prędkością w kierunku Wrześni, następnie po zawróceniu na węźle Września w kierunku Poznania. Uczestnicy protestu za przejazd płatnym odcinkiem uiszczali opłatę drobnymi monetami co znacznie wydłużało czas oczekiwania w punktach poboru opłat.
Dyżurny punktu informacji drogowej poznańskiego oddziału GDDKiA poinformował po godz. 17. o zakończeniu utrudnień na autostradzie.
Na A2 między Poznaniem a Wrześnią trwa protest branży targowej. Ponad 100 samochodów jedzie wolno a na bramkach kierowcy płacą groszówkami. - Bo zostały nam tylko grosze, święta będą dla nas bardzo smutne - mówi @RadioZET_NEWS Paweł Montewka z Komitetu Obrony Branży Targowej pic.twitter.com/Z77AujjWym
— Grazyna Wiatr (@grazwiatr) December 22, 2020
Jak tłumaczył PAP współorganizator akcji z Komitetu Obrony Branży Targowej Krzysztof Szofer, sytuacja branży jest "katastrofalna".
Jak wskazał, przychody firm związanych z branżą targową, które np. projektują, budują, czy wyposażają stoiska targowe - spadły o 75-80 proc. „My już nie mamy pieniędzy na dalsze finansowanie naszych firm. Chcielibyśmy zachować ludzi, bo to jest naprawdę niesamowity potencjał, który będzie ciężko nam odbudować” - podkreślił.
Szofer wskazał, że wtorkowa akcja na autostradzie A2 „to są już akty desperacji”.
Jak podali organizatorzy wtorkowej akcji, firm pracujących dla ośrodków targowych jest w Polsce około 4,5 tysiąca, z czego w samej Wielkopolsce – 2,5 tysiąca. Według szacunków Polskiej Izby Przemysłu Targowego, aż 90 proc. z nich pozbawionych jest możliwości korzystania z pomocy sektorowej. (PAP)
autorzy: Rafał Pogrzebny, Anna Jowsa
ajw/ rpo/ drag/





























































