Departament Energii Stanów Zjednoczonych poinformował wczoraj, że zapasy ropy crude zmniejszyły się o 1,6 mln baryłek, jednak zapasy paliw destylowanych z ropy takich jak paliwo lotnicze, olej opałowy i olej napędowy wzrosły o 1,4 mln baryłek do 11,5 mln baryłek. Zwiększyły się także zapasy benzyn o 200 tys. baryłek i wynoszą obecnie 215,9 mln baryłek, czyli 2,2% powyżej średniej z ostatnich pięciu lat.
Wczoraj na giełdzie w Nowym Jorku notowania sierpniowych kontraktów na ropę obniżyły się o 1,6% do 58,09 dolarów. W trakcie sesji po informacji o mniejszym niż oczekiwano wzroście zapasów destylatów kurs kontraktów na ropę osiągnął pułap 59,55 dolarów za baryłkę. Dziś w notowaniach azjatyckich cena ropy ponownie rośnie, kurs sierpniowych kontraktów na ropę crude wzrósł o 41 centów do 58,50 dolarów za baryłkę.
Według danych Departamentu Energii popyt na benzyny w Stanach Zjednoczonych jest o 2,5% wyższy niż przed rokiem, a zużycie destylatów jest o 6,9% wyższe niż w analogicznym okresie roku ubiegłego.
Analitycy oczekują dalszego wzrostu popytu na ropę w drugiej połowie roku. Zwiększa się zużycie ropy w dwóch największych konsumentach tego surowca, w Chinach i Stanach Zjednoczonych. Kartel OPEC podwyższył prognozę globalnego popytu na ropę w czwartym kwartale do 85,9 mln baryłek dziennie.
M.C.




























































