Kurs obuwniczego potentata ma za sobą trzy miesiące spadków i podczas czwartkowego handlu pogłębia styczniowe minima.


We wtorek spółka pokazała szacunkowe wyniki za czwarty kwartał roku obrotowego. To okres od listopada 2021 r. do końca stycznia 2022 r. I chociaż CCC wygenerowało ponad 2 mld zł przychodów, to w raporcie pojawiła się strata operacyjna na poziomie 113 mln zł. Spółce ciążą koszty, które są wynikiem m.in realizacji ogłoszonej strategii mającej zapewnić ponad 20 mld przychodów w 2025 r. To trzykrotność obecnie generowanych poziomów, bowiem w skończonym w styczniu roku obrotowym przychody grupy wyniosły 7,6 mld zł.
Dla inwestorów niepokojące może być też rosnące zadłużenie CCC. Dług netto był większy rok do roku o 26 proc. Jak podała spółka w raporcie, zmiana wynika z nowego finansowania obligacji zamiennych na akcje Modivo (dawniej eObuwie) w kwocie 500 mln zł oraz obligacji udzielonych przez PFR w kwocie 360 mln zł. Jednocześnie CCC dokonało spłaty zadłużenia do banków na 530 mln zł.
„Spółka ma co prawda “grace period” od finansujących ją banków na ten rok, jednak zejście w trakcie tego okresu poniżej pięciokrotności długu netto do EBITDA wyłącznie poprzez działalność operacyjną – bez podwyższenia kapitału – będzie, moim zdaniem, trudne – uważa Łukasz Wachełko, analityk Wood & Company, cytowany przez "Puls Biznesu".
Kurs akcji CCC spadał w czwartek po godz. 13.00 o ok. 5 proc., poniżej poziomu 70 zł. To najniżej od grudnia 2020 r. W czasie pandemicznej wyprzedaży wiosną 2020 roku kurs osiągnął swoje wieloletnie minimum na poziomie 24,30 zł za akcję. Po nim nastąpił dynamiczny wzrost o ponad 188 proc. w trzy miesiące, który po jesiennej korekcie w 2020 r. zaprowadził kurs na poziom 130 zł w lipcu 2021 r. Od tego momentu kurs jest już niżej o ponad 46 proc.

Czwartkowa obniżka sprowadziła kurs poniżej zeszłotygodniowego minimum wyznaczonego zniżkami w kontekście obaw o rozwój sytuacji za naszą wschodnią granicą. To mogło dziwić, ponieważ na tamtejsze rynki CCC ma dużo niższą ekspozycję niż np. LPP. Rosja i Ukraina odpowiadały według ostatniego pełnego raportu spółki za mniej niż 2,5 proc. przychodów.
Epidemiologiczne obostrzenia również nie są już na pierwszym miejscu wśród wymienianych zagrożeń dla biznesu, ponieważ w CCC ponad 56 proc. sprzedaży jest dokonywane za pośrednictwem kanału e-commerce.
Indeks sektora odzieżowego był najlepszym branżowym benchmarkiem w 2021 r. na GPW ze stopą zwrotu prawie 84 proc. W ocenie analityków rozpoczęty rok również może być udany, chociaż ryzykiem może być poziom inflacji i próba poradzenia sobie z rosnącymi kosztami.
"Wyniki są trochę słabsze od tego, czego się spodziewałam, głównie z powodu wyższych kosztów ogólnego zarządu i sprzedaży. Wzrost kosztów pracy pozostanie jednak w tym roku ogólnorynkowym problemem. CCC utrzymuje wysokie zadłużenie, niemniej inwestorów nie powinno to dziwić, ponieważ trwa to już od wielu kwartałów" – komentowała wyniki Sylwia Jaśkiewicz z DM BOŚ, cytowana przez PB.
„LPP miało na pewno bardzo dobry rok i pokazało, że z kryzysu wyszło mocniejsze. CCC także miało zdecydowanie lepszy rok i jest mocniejsze, z tym że w tym przypadku potrzebna była emisja, więc ta transformacja była bardziej bolesna. Na pewno CCC ma potencjał, żeby osiągać znacznie lepsze wyniki, o czym doskonale wie, gdyż zaprezentowało bardzo ambitne plany do 2025 r. Nie wiem, czy nie zbyt ambitne" - powiedział Konrad Księżopolski, analityk Haitong Bank, cytowany w depeszy PAP.
Porównań od LPP nie da się uniknąć w przypadku CCC. Obie są notowane w WIG20 i działają w tej samej branży. Początkowo CCC koncentrowało się na sprzedaży obuwia, ale od jakiegoś czasu spółka buduje portfolio marek zajmujących się sprzedażą odzieży. To m.in. marki Modivo, DeeZee czy nowa sieć Half Price, która dynamicznie otwiera nowe sklepy. W minionym kwartale CCC otworzyło 28 nowych sklepów HalfPrice i rozszerza ich zasięg geograficzny na Austrię, Węgry czy ostatnio Słowenię.
"Na pozór obie firmy wyglądają podobnie, ale to nie są takie same firmy. Pozycja rynkowa i siła ich marek w handlu tradycyjnym jest inna. Inna jest także ekspozycja części online na usługi reklamowe Google’a, bo to one są tak naprawdę ukrywane pod pojęciem marketingu. CCC robi wiele projektów na różnych frontach. Przede wszystkim buduje rozpoznawalność marek, które były dotychczas mniej znane. Jest to trudne, koszto- i czasochłonne. W segmencie fast fashion, na którym koncentruje się LPP, konkurencja wbrew pozorom jest bardziej rozmyta. Ponadto marki LPP są bardziej rozpoznawalne, a spółka nie ma bardzo ekspansywnych planów, jeżeli chodzi o inne niż podstawowe biznesy" — tłumaczył dla "Pulsu Biznesu" Tomasz Sokołowski, analityk Santander Bank Polska.
Wyraźne lepsze raporty publikowane przez LPP sprawiły, że kurs odzieżowego giganta osiągnął swoje historyczne maksimum, podczas gdy przeprowadzający reorganizację biznesu CCC tracił z tygodnia na tydzień.
Może, jak wskazują analitycy, wprowadzone zmiany przełożą się na lepsze wyniki w przyszłości i znów zachęcą to popytu na akcje CCC. W planach spółki jest między innymi debiut giełdowy Modivo (dawniej eObuwie), w którym swoje 10-proc. udziały ma m.in. Zygmunt Solorz i Rafał Brzoska. Każdy z nich za swój pakiet zapłacił 500 mln zł. Zaangażowany kapitałowo jest tam też japoński Softbank. Przy takich założeniach wycena Modivo to ok. 6 mld zł. Obecna wycena CCC wynosi nieco ponad 3,8 mld zł.

























































