REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Koronawirus jest klęską dla producentów wina

2020-04-15 07:12
publikacja
2020-04-15 07:12
Dodaj Bankier.pl w Google

We Francji koronawirus jest szczególną klęską dla producentów wina, które stanowi bardzo ważną część gospodarki tego kraju, będącego pierwszym światowym eksporterem tego trunku. Winiarze obawiają się, że epidemia spowoduje liczne bankructwa.

Koronawirus jest klęską dla producentów wina
Koronawirus jest klęską dla producentów wina
fot. Agnieszka Zawistowska / / FORUM

Winiarze obawiają się, że nie uda im się sprzedać swoich produktów, a ponadto, że dojdzie do dramatycznego spadku cen, co doprowadzi do upadku wielu producentów win.

Prezes CEVI (europejskiej konfederacji winiarzy indywidualnych) Thomas Montagne zwrócił się do instancji europejskich na dzień przed Wielkanocą o pomoc w destylacji, magazynowaniu win i zmniejszeniu wydajności produkcji.

Tę pomoc określił jako „konieczną”, gdyż „grożąca sektorowi katastrofa” ma „bezpośrednie oddziaływanie na zatrudnienie, na turystykę i na ogólny rozwój regionów wiejskich”.

Pomoc unijna może zapobiec katastrofie, ale jej brak „w momencie dramatycznego spadku sprzedaży i wstrzymania eksportu z powodu izolacji sanitarnej, doprowadzi do natychmiastowego problemu z płynnością, a następnie do spadku równowagi rynkowej, co zaowocuje spadkiem cen” - ocenił Montagne.

Wakacje na giełdzie

Redakcja prestiżowej gazety „La Revue du Vin de France” (Przegląd win Francji) bije na alarm na swej stronie internetowej, gdyż, jak pisze, „odwołanie salonów winnych i zamknięcie sprzedaży w gospodarstwach pozbawia licznych winiarzy podstawowego zbytu”.

Francoise Jeanniard, właścicielka winnicy w Burgundii, niemal całość dochodów czerpie z kontaktów na salonach, a odwiedza ich 15 w ciągu roku, pisze redakcja "La Revue". „W tym roku odwołano już trzy salony, to katastrofa” – powiedziała Jeanniard.

We Francji nie odbyły się dwa ważne salony w Paryżu i Bordeaux. A ogromne targi ProWein w Dusseldorfie odłożone zostały na rok następny, podobnie jak nowojorskie USA Trade Tasting, odwiedzane przez tysiące zawodowych nabywców.

Problemem jest opłacanie pracowników, niezbędnych w okresie, gdy winnica zaczyna się zielenić. „Właściciele winnic mają miesiąc, co najwyżej dwa płynności finansowej. To dla nich katastrofa gospodarcza i finansowa” – mówi Alain Vautherot, szef działu handlowego stowarzyszenia winiarzy Patrimoine de Terroirs, cytowany przez "La Revue".

„Normalnie wysyłam (wina) do Chin i do USA, ale te kierunki są obecnie zablokowane. W Europie rynek się zatrzymał. Sprzedaję do restauracji, ale restauracje są zamknięte. Sprzedaję bezpośrednio z winnicy, ale zamiast 15 klientów dziennie, mam jednego co dwa tygodnie” – relacjonuje Jean-Marie Fabre, prezes stowarzyszenia winiarzy indywidualnych, cytowany przez dziennik „Le Monde.

„Trzymamy się” – powiedziała PAP Elisabeth Saladin, uprawiająca wraz z siostrą Marie-Laurence winnicę apelacji Cote du Rohne w Saint Marcel d’Ardeche w południowej Francji. „Z powodu izolacji sanitarnej, organizujemy się w pracy tak, żeby się nie stykać”.

„Udało nam się wysłać dwa duże zamówienia do Szwecji i USA, mamy też kilku francuskich klientów” – mówi Elisabeth, ale przyznaje, że obroty spadły o 80 proc. „Ludzie zamawiają, ale są kłopoty z dostarczeniem” – dodaje.

Wina z tej winnicy od lat cieszą się wielkim powodzeniem, co pozwoliło właścicielkom zachować płynność finansową. „Jedynym naszym zmartwieniem jest żeby starczyło na wynagrodzenie dla pracowników” – podsumowuje Saladin.

Z Paryża Ludwik Lewin

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
cyklonb
No to Tesco powinno sprowadzać wina z Francji najlepiej Cote du Rohne w Saint Marcel d’Ardeche bo węgierska "Bycza krew " podrożała dwukrotnie - no chyba że to Tesco samo podniosło ceny w swoich "salonach"

Powiązane: Epidemia koronawirusa z Chin

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki