Chiny stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego Wielkiej Brytanii – oświadczył w poniedziałek brytyjski premier Keir Starmer w przemówieniu wygłoszonym na bankiecie wydanym przez Lady Mayor w Londynie. Jednocześnie potwierdził, że w 2026 r. odwiedzi Pekin w ramach wizyty państwowej.


Szef rządu powiedział, że „Wielka Brytania potrzebuje polityki wobec Chin”, która odrzuci binarny wybór między relacjami dwustronnymi określanymi jako „złoty wiek” i „epoka lodowcowa”. - Nasza odpowiedź nie będzie napędzana strachem ani łagodzona iluzją. Będzie oparta na sile, jasności i trzeźwym realizmie – zapewnił Starmer.
W opinii polityka dotychczasowy brak zaangażowania w sprawy Pekinu jest „porażający” i oznacza „zaniedbanie obowiązków”. - Nie chodzi tu o równoważenie kwestii ekonomicznych i bezpieczeństwa. Nie rezygnujemy z bezpieczeństwa w jednym obszarze w zamian za nieco większy dostęp gospodarczy gdzie indziej – oznajmił.
W swoim wystąpieniu Starmer poinformował o zawarciu w poniedziałek umowy z USA dotyczącej produktów farmaceutycznych.- Dzisiejsza umowa sprawia, że Wielka Brytania jest jedynym krajem na świecie, który nie stosuje żadnych ceł na markowe leki wysyłane do Ameryki. (Porozumienie to) opiera się na przełomowych umowach gospodarczych i technologicznych, które już zawarliśmy ze Stanami Zjednoczonymi – podkreślił.
Premier poruszył także temat relacji Wielkiej Brytanii z Unią Europejską. - Uważanie Brexitu za wzór dla naszej przyszłej polityki zagranicznej jest całkowicie nieodpowiedzialne – ocenił. W przemowie wymienił on osoby, które, jak określił, prezentują „niszczące, zamknięte podejście”, w tym m.in. liderkę opozycji z Partii Konserwatywnej Kemi Badenoch i szefa prawicowo-populistycznej partii Reform UK Nigel Farage.

W opinii Starmera, jego rząd „dokonał największej zmiany w brytyjskiej polityce zagranicznej od czasu Brexitu”, podejmując „zdecydowany krok, by ponownie zwrócić się na zewnątrz i odbudować nasze siły, zarówno tę twardą, jak i miękką, które były tak bardzo nadszarpnięte i zaniedbane”.
Z Londynu Marta Zabłocka (PAP)
mzb/ san/






























































