Koniec wyjadania wisienek?

redaktor Bankier.pl
Miniony tydzień w bankach: nowe, Dobre Konto Banku Millennium, zmiany w opłatach i prowizjach w BZ WBK oraz kartowy program partnerski Citi Handlowego - a w tle niepokój o los depozytów z codzienną kapitalizacją.

Okres wynikowy banków trwa w najlepsze, pierwsze nowe promocje hipoteczne zwiastują wiosnę, tymczasem w BZ WBK rozpoczynają się porządki - niekoniecznie wiosenne. Bank pozbywa się niektórych rachunków, rezygnuje z przedłużania części kart i stawia na promowane w ubiegłym roku konto Wydajesz&Zarabiasz, jednocześnie przypominając o możliwości zmiany umowy na ramową, pozwalającą sięgnąć m.in. po kredyt „na kliknięcie”. Millennium dementuje pogłoski o swojej sprzedaży i proponuje nowy rachunek z 3% zwrotem wartości transakcji dokonanych w wybranych punktach, tymczasem Citi Handlowy wprowadza nową kartę kredytową z logiem Mastercarda spiętą z multipartnerskim programem lojalnościowym.

Nowe konto Millennium - internetowa gratka?


Jeszcze tydzień temu żyliśmy spekulacjami odnośnie potencjalnej sprzedaży Millennium przez portugalskiego właściciela, tymczasem bank wprowadza nowy rachunek. Bezpłatne prowadzenie konta, bezpłatne przelewy, bezpłatne korzystanie z kart, 3% zwrotu wartości transakcji bezgotówkowych wykonanych kartą w supermarketach, sklepach spożywczych i na stacjach benzynowych - to Dobre Konto dostępne w ofercie banku od poniedziałku. Oczywiście także Millennium wymaga przelewania przynajmniej części wynagrodzenia - 0 złotych za prowadzenie i korzystanie z karty wymaga wpływów w wysokości co najmniej 1000 złotych miesięcznie i wykonania przynajmniej jednej transakcji bezgotówkowej. Dodatkowo zyskujemy możliwość korzystania z nieoprocentowanego limitu w koncie przez 7 dni w miesiącu rozliczeniowym.

Chcesz wybrać dla siebie najlepsze
konto osobiste?

Hit czy kolejne konto „internetowe”? Z jednej strony możliwość odzyskania do 50 złotych miesięcznie w ramach operacji kartą w wybranych punktach to niewątpliwy atut, z drugiej - widzimy, że kończy się era „dotowanych” rachunków. Oferty nowego RORu takiej jak zeszłoroczne propozycje BOŚ Banku czy Getinu z pewnością nie zobaczymy ponownie zbyt szybko. Dodatkowo zastanawia strategia reklamowa: konto przedstawiane jest jako „darmowe”, podczas gdy opłata za prowadzenie rachunku wynosi 7 złotych - i jest następnie anulowana w przypadku zasilenia konta środkami i wymaganą transakcją kartową. Niby proste, a jednak mało czytelne.

BZ WBK czyści ofertę


Od 1 kwietnia nastąpią zmiany w ofercie - z początkiem tygodnia poinformował klientów BZ WBK. Bank stawia na promocję kont Wydajesz&Zarabiasz i Konta na Obcasach, jednocześnie zapowiadając wycofanie z oferty m.in. rachunków Prestiż czy Konta24.pl i zakończenie wydawania i przedłużania kart cobrandowych wydawanych m.in. z Money.pl, serwisem Grono czy Allegro.

Nowa Tabela Opłat i Prowizji nie przynosi rewolucji, jednak może budzić wątpliwości. Podstawowe konta Wydajesz&Zarabiasz oraz Konto na Obcasach pozostają bezpłatne pod warunkiem wpływów w wysokości min. 1000 złotych miesięcznie -inaczej zapłacimy za nie miesięcznie 7 złotych. Bezpłatne pozostają także Konto<30 i Konto24 Walutowe - za konto Aktywni 50+ nie zasilane comiesięcznym wpływem zapłacimy 3 złote. Internetowe przelewy, zlecenia stałe i polecenia zapłaty, poza Kontem <30 (przelewy i zlecenia stałe bezpłatne), kosztują pięćdziesiąt groszy. Za przelew w placówce zapłacimy już 5 złotych; przelew SORBNET kosztuje w BZ WBK „jedynie” 35 złotych. Koszty prowadzenia rachunków i przelewów nie są może wygórowane, jednak warto zwrócić uwagę na fakt, iż na dobrą sprawę w ofercie banku brakuje „bezpłatnego” konta z darmowymi przelewami internetowymi - tu BZ WBK zdaje się chwilowo oddawać pole konkurencji.

Czy jest to czyszczenie bazy produktowej przed przejęciem pełnej kontroli przez nowego właściciela, czy może zwrot ku zamożniejszym klientom o wyższej transakcyjności? Oferta kartowa zostanie zapewne uzupełniona po podpisaniu nowych umów. Być może klienci muszą przyzwyczaić się do „droższych” standardów nowego właściciela, jednak po BZ WBK możemy spodziewać się jeszcze kilku internetowych nowinek. Oby, bo jak widać po Millennium czy niemal 200 tysiącach nowych, bezpłatnych rachunków Direct ING- konkurencja nie śpi.

Citi Handlowy czaruje kartą


Od piątku w ofercie Citi pojawia się nowa karta z programem multipartnerskim. Citibank MasterCard World łączy możliwość zwrotu części wydanej kartą kwoty z rabatami u partnerów - H&M, TUI, Douglas, Multikino, INTERSPORT, merlin.pl czy Play. Pierwsi użytkownicy, którzy do 31 marca „załapią się” na nową kartę, otrzymają ją bezpłatnie. Pozostali zapłacą w pierwszym roku pięć, a w kolejnym - 85 złotych.

Z pozoru nowa kredytówka nie odbiega od standardowych konsumenckich kart kredytowych - wysokie oprocentowanie, brak konieczności posiadania konta u wydawcy i program rabatowy, jakim objęte są inne „plastiki” Citi Handlowego. Jednak każde 5 złotych wydane kartą to 1 punkt - a zakupy u partnerów programu punktowane są podwójnie. 500 punktów wymienimy na voucher o wartości 20 złotych, 1250 punktów - na 50 złotych, a 100 złotych na zakupy u jednego z partnerów otrzymamy za 2500 uzbieranych punktów.

Nieco inaczej sprawa ma się w przypadku, gdy zebrane punkty chcemy odebrać w postaci gotówki - za 2000 punktów otrzymamy 50 złotych na konto, a za 4000 - 100 złotych zasili nasz rachunek. Oczywiście, pamiętajmy też o specjalnych rabatach i dodatkowych atrakcjach proponowanych przez partnerów programu - bonach na kolejne zakupy czy dodatkowych doładowaniach w Play. Punkty zamienimy na smsowy kod zniżkowy czy zwrot gotówki dzwoniąc na infolinię banku.

Z tej matematycznej łamigłówki wyłania się wizerunek karty, która z pewnością może przydać się aktywnemu klientowi, który często korzysta z wymienionych w programie marek. Niski przelicznik - 0,5% - zwrotu gotówki za transakcje, w porównaniu do chociażby wymienianej powyżej 3-procentowej propozycji Millennium, to za mało, byśmy sięgnęli po kartę dla czystego moneybacku. Tym bardziej, że jeśli nie zdążymy przed upływem terminu promocji, karta nie jest tania. Klient wydający rocznie powyżej 20 tysięcy złotych i przywiązany do produktów czy usług partnerów programu może być z niej zadowolony, ale nowa karta kredytowa Citi nie jest dla każdego. Podobnie jak ostatnia technologiczna nowinka Citi - szybkie przelewy w bankowości mobilnej za pomocą… zderzenia dwóch smartfonów.

Promocje w kontach, a co z depozytami?


Nad nowościami w kartach i kontach cieniem kładzie się ostatnia wypowiedź Ministra Rostowskiego, który zapowiada zmianę zasad zaokrąglania kwot do podstawy opodatkowania. Ruch ten bezpośrednio dotknie popularne „antybelkowe” depozyty w postaci lokat czy kont oszczędnościowych - utrzymanie dziennych odsetek poniżej 2,49 zł nie pozwoli już na uniknięcie 19-procentowego podatku od zysku. Zmiany, o szczegółach których wciąż mało wiemy, mają wejść w życie z połową roku.

8513 Czy oznacza to koniec, a zarazem początek nowej wojny depozytowej? Wielcy bankowi gracze nie muszą obecnie walczyć o pieniądze klientów wysokim oprocentowaniem - ta praktyka po dwóch ostatnich latach okazała się zbyt droga, a sytuacja na rynku pozwala na tańsze pozyskiwanie kapitału. Co jednak stanie się z mniejszymi bankami, które do tej pory starały się kusić klientów korzystnym, „antypodatkowym” oprocentowaniem? Czy pozwolą sobie na konkurencyjną walkę oprocentowaniem standardowych lokat? To nie zdaje się tak oczywiste - tak samo jak w przypadku ROR-ów, polityka agresywnego pozyskiwania klientów zdaje się gasnąć.

Pewnym rozwiązaniem dla lokatowych „spryciarzy” mogą okazać się polisolokaty i produkty bankowo-ubezpieczeniowe, które instytucje finansowe znów wyciągną z zapomnienia. Jednak czas „wyjadania wisienek” się kończy - widać to chociażby po powrocie do wymagania regularnych wpływów na bankowe rachunki. Taniej już było. Teraz może być tylko ciekawiej.

Michał Kryński

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~olgierd

Może i tak ale przede wszystkim koniec lokat bo 19% belki zeżre jakikolwiek zysk ponad inflację. Zreszą lokata w banku to oddawanie przyszłości.

! Odpowiedz
0 0 ~Żartowniś

74zł * 5% / 365 = 1 GROSZ, którego nie da się opodatkować, chyba, żeby podatek wyniósł 100%, bo by go zabrali całego w ramach podatku...
Lokata na 74zł rocznie wygląda dziwnie, ale gdyby banki umożliwiały automatyczne zakładanie takich lokat od razu w liczbach churtowych (np. po setce), to by wyglądało ciekawie.
Pozdr.

! Odpowiedz
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

!
Polecane
Najnowsze
Popularne