Marek Zuber: Dzień dobry
DM: Kto teraz rządzi PKN Orlen?
MZ: Wydaje się że Pan prezes Walczykiewicz. Ale myślę, że nie wiem czy nie lepiej postawić pytanie: komu wydaje się że rządzi PKN Orlen? Skarb Państwa - nie wiadomo, tym bardziej że w tej chwili pojawiają się takie spekulacje, że po tym ostatnim wyborze Skarb Państwa może zdecydować się na zmianę swoich członków rady nadzorczej po to żeby za kilka tygodni przeprowadzić kolejny wybór prezesa. Także sytuacja na pewno jest bardzo skomplikowana. Natomiast patrząc tak zupełnie trzeźwo na te sprawy ja po pierwsze: w ogóle jestem zaskoczony tym, że udało się już wybrać prezesa i myślę że część analityków również i to należy uznać za sukces. Druga rzecz: nie podoba mi się to i chyba bardzo wielu osobom również, że mimo zatrudnienia firmy doradczej nie skorzystano tak naprawdę z jej usług. Wydawało się że już idzie dobrze w PKN Orlen. W tym sensie że wybór menedżerów będzie postępował wg jakiś zdrowych zasad czyli np. właśnie będzie się wspomagała rada nadzorcza korzystając z tego typu firm. Tymczasem okazało się, że wzięto kogoś z zewnątrz. Ale patrząc znowu inaczej na sprawę z całą pewnością te osoby które były wymieniane również Pan Walczykiewicz to są menedżerowie którzy mogą prowadzić tego typu firmy, którzy mają doświadczenie, którzy mają kwalifikacje. Natomiast mało tego akurat w przypadku Pana Walczykiewicza ma on również doświadczenie w branży może niezbyt długie ale jednak. Natomiast no tutaj cały czas jest jeden podtekst który nam się wszystkim nie podoba; mianowicie podtekst jak to nazwać polityczny, polityczno-biznesowy tu jest chyba największy problem
DM: No właśnie dlaczego pana zdaniem minister skarbu główny akcjonariusz spółki mógł liczyć tylko na dwa głosy - to wiadomo nieoficjalnie że dwa głosy z ośmiu które są w radzie nadzorczej?
MZ: To jest bardzo dobre pytanie i ja myślę, że patrząc na fakty chyba nie da się na nie odpowiedzieć. Niestety wygląda na to, że jakiś układ wokół PKN-u jest. Nie jest to normalne tak to można powiedzieć bo rada nadzorcza powinna być jednak przedstawicielem udziałowców a tak w tej chwili wszystko na to wskazuje nie jest. Zresztą reakcje ze strony ministra skarbu były chyba jednak dość jednoznaczne bo…..
DM: Znaczy teraz reakcji nie było. Jaki ruch wykona właśnie Jacek Socha, wczoraj unikał prasy jak ognia i nie komentował wyboru prezesa spółki?
MZ: No tak dzisiaj z tego co wiem też jeszcze unika , zobaczymy ja myślę ze w tej chwili będzie się na pewno konsultował i z premierem, który dość jednoznaczną tezę postawił jeśli chodzi o swój wpływ na PKN Orlen i również z nowym prezesem odnośnie tego w którym kierunku teraz będzie szła firma. Natomiast na jedną rzecz jeszcze zwróćmy uwagę że to wszystko dzieje się w kontekście dyskusji na temat „złotej akcji” , „złotego veta”. Tutaj są te różne koncepcje i tak naprawdę może się okazać że nowy prezes, nowy zarząd będzie miał znacznie mniej do powiedzenia niż jeszcze kilka tygodni temu się wydawało. Bo jeśli tego typu koncepcje weszłyby w życie to i tak skarb państwa będzie miał kontrolę nad tą spółką
DM: Pan wspomniał o wymianie członków rady nadzorczej. Coś jeszcze może nas czekać dzisiaj? Jakaś inna niespodzianka ,jakiś ruch ze strony ministra skarbu?
MZ: Ja myślę, że chyba jeszcze nie, za bardzo nie ma możliwości działania tego typu. To jest jedyna możliwość w tej chwili wpływu na firmę która bądź co bądź jest spółką akcyjna, więc trudno tutaj mówić o jakiś innych działaniach. Na szczęście nie można u nas dokonywać takich działań jak w przypadku Yukosu w Rosji. Także myślę, że to jest w tej chwili jedyna możliwość oddziaływania państwa na PKN Orlen. Natomiast jeszcze jedna uwaga. Wczoraj akcje spółki spadły i to spadły dość wyraźnie tzn. bardziej niż rynek z tymże ja bym akurat na podstawie tego nie wyciągał zbyt pochopnych wniosków tym bardziej że o czym mało kto wczoraj pamiętał PKN Orlen dość wyraźnie drożał w ostatnich tygodniach, bardziej niż rynek. W związku z tym poczekajmy z reakcją inwestorów jeszcze parę dni no i przede wszystkim poczekajmy na jakieś sformułowania ze strony ministerstwa skarbu czy też szerzej ze strony rządu
DM: Wczoraj pojawił się jedynie taki enigmatyczny komunikat resortu skarbu w którym napisano ze wybór a właściwie sposób wyboru prezesa był inny niż wcześniej zaplanowała to rada, ten tryb ministrowi skarbu do końca się nie podobał i to skłania jak czytamy do przeanalizowania tej decyzji wpływu na wizerunek i wycenę spółki, czyli sytuacja wokół Orlenu mówiąc krótko - zaognia się?
MZ: Moim zdaniem tak. Zresztą patrząc znowu wstecz premier Belka powiedział wyraźnie no tak można odebrać jego słowa, że chce zrobić porządek w Orlenie. W tym sensie, że chce jak najbardziej zerwać te wszystkie nieformalne układy które wokół Orlenu są. Czy mu się to uda czy nie to już jest inna sprawa. Natomiast fakt jest faktem, że decyzja o zatrudnieniu firmy doradczej do wyboru prezesa PKN Orlen była z całą pewnością dobra z tego punktu widzenia. Czyli rada nadzorcza zachowała się tutaj bardzo dobrze. Zresztą tak to zostało odebrane przez rynek przez analityków. Tymczasem, kiedy dochodzi do wyboru prezesa to się okazuje że tak naprawdę ta firma nie ma nic do gadania bo bierze się kogoś z zewnątrz. No formalnie można mówić, że nikt z tych osób które zostały wybrane przez firmę doradczą nie uzyskał większości ale chyba przecież właśnie o to chodzi aby ta firma pomagała radzie nadzorczej. Więc w tym sensie ja się wcale ministrowi skarbu nie dziwię mnie się wydaje że to wcale nie jest koniec działań związanych z uporządkowaniem sytuacji w PKN Orlen
DM: Czego się można spodziewać po nowym prezesie Jacku Walczykowskim?
MZ: Ja myślę, że to on nam musi powiedzieć dlatego, że w tej chwili nie ma takich jednoznacznych jego sformułowań odnośnie przyszłości spółki. Z tego co ja się orientuję to prawdopodobnie będzie dążył dalej do jakiejś centralizacji w regionie. Zresztą mówił właściwie w tej chwili o relacjach z Rafinerią Gdańską mówił, że chce współpracować ale nie do końca wynikało z tych wypowiedzi że to ma być jakaś forma przejęcia raczej właśnie nie. Natomiast no cóż musimy po prostu poczekać na jakąś wizję; pytanie czy ona w ogóle się zmieni w stosunku do tego co było poprzednio. Na razie tak naprawdę jest to jednak wielka niewiadoma. Ale jeszcze raz podkreślam, że pomijając ten aspekt te wszystkie rzeczy które nam się nie podobają a więc ten aspekt jakiś nieformalnych związków polityczno-biznesowych Pan Walczykiewicz jest osobą która na pewno może być prezesem PKN Orlen biorąc pod uwagę jego dotychczasową karierę, jego kwalifikacje. Także w tym sensie jest to osoba która może natomiast zupełnie inna rzecz to są te wszystkie nieformalne kontakty, powiązania
DM: Gościem Radia PiN 102 FM jest Pan Marek Zuber główny ekonomista TMS. Zostając przy temacie paliwowym jeszcze w ostatnich dniach mamy do czynienia z bardzo drożejącą ropą na rynkach światowych W środę nawet pobity został rekord. W takim razie czego się należy spodziewać w kolejnych dniach, czeka nas jakiś następny szok?
MZ: No tak, ostatnie miesiące przyniosły nam wyraźny wzrost cen paliw ale głównie był on podyktowany sytuacją na Bliskim Wschodzie albo atakami terrorystycznymi albo w ogóle zwiększonym napięciem również między Stanami Zjednoczonymi a innymi krajami regionu. A tym razem zaskoczyło nas co innego tzn. nasz sąsiad wschodni chodzi oczywiście o to co się dzieje w Rosji o to co się dzieje z Yukosem, informacje o tym że Jukos może zmniejszyć dostawy ropy można powiedzieć że wstrząsnęły rynkiem, osiągnęliśmy rekordowe poziomy. Wczoraj trochę się sytuacja uspokoiła bo nowe informacje nadeszły że jednak nie będzie wstrzymania produkcji ale z całą pewnością trudno oczekiwać aby najbliższe tygodnie przyniosły jakieś uspokojenie sytuacji i spadek do nie wiem 35 dolarów za baryłkę. Wygląda na to, że ten rok będzie jednak pod znakiem dużych zaburzeń na rynku paliw co jest jednak generalnie dla świata niekorzystne.
DM: Przy tych zagrożeniach i tych kłopotach Yukosu myśli Pan ze jest jakieś zagrożenie jeśli chodzi o dostawy do Polski?
MZ: Jeśliby tak się stało że Yukos wstrzymałby dostawy to ja myślę że PKN Orlen nie miałby specjalnych problemów czy też w ogóle polski sektor paliwowy. Dlatego że po pierwsze: mamy rezerwy które jednak starczają na ładne parę tygodni; mówi się że to jest przynajmniej sześć tygodni a po drugie: z całą pewnością inne firmy przejęłyby dość szybko dostawy Yukosu bo pamiętajmy że to są olbrzymie pieniądze. Ale na pewno wywołałoby to dalszy wzrost cen i tym sensie byłoby niekorzystne
DM: Jeszcze przenieśmy się na Wiejską. Dziś w Sejmie walka o pieniądze na służbę zdrowia. Jedna ze zgłoszonych poprawek zakłada, że od przyszłego roku składka zdrowotna wyniesie aż 9%. Co by to oznaczało dla budżetu?
MZ: Dla budżetu niewiele. To by oznaczało więcej dla nas bo musielibyśmy po prostu więcej płacić składki zdrowotnej. Natomiast podstawa to jest wyczyszczenie systemu to jest naprawdę podstawa bo samo zwiększenie ilości pieniędzy przy no tych wszystkich kłopotach które są w tej chwili to tak naprawdę będzie oznaczało że jeszcze więcej pieniędzy będzie marnotrawione. Ja myślę, że nikt nie ma wątpliwości, jeżeli chcemy utrzymać wysoki poziom zabezpieczenia zdrowotnego to trzeba przeznaczyć na to zabezpieczenie więcej pieniędzy. Natomiast pytanie; czy trzeba do tego wysokiego poziomu dochodzić stopniowo czy też o d razu. No ja nie jestem pewien czy ta poprawka ma szansę być uwzględnioną. Pamiętajmy że jednak zbliżają się wybory i dla sporej części polityków głosowanie za kolejnym obciążeniem podatnika oznaczałoby właściwie wyborcze samobójstwo
DM: No to w takim razie powinno być 9% od przyszłego roku czy nie?
MZ: Ja myślę że nie, że jeszcze nie, że powinniśmy jednak stopniowo dochodzić do tego poziomu natomiast docelowo z pewnością tak. Musimy pamiętać o jednej rzeczy: teoretycznie na służbę zdrowia w Polsce przeznacza się olbrzymie pieniądze to jest około trzydziestu miliardów złotych funduszu plus około dwadzieścia kilka miliardów różnych innych płatności. To jest pięćdziesiąt miliardów złotych. To jest kwota wydawałoby się niewyobrażalna. Ale z drugiej strony patrząc na to ile pieniędzy się przeznacza we Francji, w Niemczech , nie mówię już o Stanach Zjednoczonych na mieszkańca to się okazuje że to są wciąż małe pieniądze. A my chcielibyśmy mieć taki poziom jak w Niemczech przy jednak znacznie mniejszych środkach. Nie da się tego pogodzić
DM: To co się stanie w Sejmie będziemy obserwować, to się okaże w ciągu kilku najbliższych godzin. Gościem Radia PiN 102 FM był główny ekonomista Biura Maklerskiego TMS Pan Marek Zuber. Dziękuję
MZ: Dziękuję również






















































