Związek zawodowy personelu pokładowego już w ubiegłym tygodniu strajkował we Frankfurcie. Protest okazał się bardzo dotkliwy. Z rozkładu wypadło prawie 200 lotów. Tym razem zamieszanie może być jeszcze poważniejsze, bo obok Frankfurtu strajk trwa także na berlińskim lotnisku Tegel. A po południu rozpocznie się jeszcze strajk w Monachium. Z dzisiejszego rozkładu Lufthansy już wypadło blisko 250 połączeń - m.in loty z Frankfurtu do Warszawy i Krakowa. Związek zawodowy szacuje, że przez cały dzień trzeba odwołać nawet 400 lotów. Protest w Berlinie ma zakończyć się o 13.00. We Frankfurcie o 14.00. W Monachium potrwa do północy. Doświadczenie z ubiegłego tygodnia pokazuje, jednak że skutki protestu będą odczuwalne o wiele dłużej.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Wojciech Szymański/Berlin/pbp
Źródło:IAR






























































