Kolejny błąd w ustawie antydopalaczowej

Internetowe sklepy z dopalaczami, a także zwykli handlarze są poza zasięgiem policji i inspekcji sanitarnej. Winny jest brak rozporządzenia, na podstawie którego służby mogłyby dokonywać zakupu kontrolowanego - odkrył "Dziennik Gazeta Prawna".

Gazeta pisze, że w ustawie zapisano, iż szczegółową instrukcję jak zorganizować taki zakup, opracuje minister zdrowia w odpowiednim rozporządzeniu. Dotychczas jednak ono nie powstało.

Tymczasem - jak zauważa "Dziennik Gazeta Prawna" - dopalaczowy biznes przeniósł się do podziemia przestępczego. Powstały setki internetowych sklepów, których właścicielami są spółki zarejestrowane na Słowacji, gdzie dopalacze są legalne. Policjanci jednak uważają, że tak naprawdę na Słowacji istnieje tylko wirtualne biuro i księgowość, a magazyny z produktami i pracownicy zostali w Polsce. Niestety można to udowodnić tylko za pomocą operacji zakupu kontrolowanego, a do jej wykonania policjanci nie mają prawa. Z powodu niedopracowania ustawy.

Więcej na ten temat - w "Dzienniku Gazecie Prawnej".

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/"Dziennik Gazeta Prawna"/kry /lm
Źródło: IAR

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 infinum

A czemuż tu się dziwić?

Rząd wiadomo, niekompetentny to i ustawa niedorobiona - na szczęście.

Ludzie pracowali legalnie, bo wiadomo że lepiej pracować niż kraść.
Skoro jednak państwo rzuca przedsiębiorcom kłody pod nogi, to nic dziwnego, że od razu znalazł się sposób na ominięcie przepisów.

Już niech oni lepiej nie piszą tego rozporządzenia - będzie korzystniej dla wszystkich.
Dla budżetu państwa również.

Pokaż cały komentarz !
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 4,7% II 2020
PKB rdr 3,1% IV kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,5% II 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 330,48 zł II 2020
Produkcja przemysłowa rdr 4,9% II 2020

Znajdź profil