REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kolejni świadkowie zeznawali w procesie kardiochirurga Mirosława G.

2009-02-25 18:28
publikacja
2009-02-25 18:28
Dodaj Bankier.pl w Google
Utrudniony kontakt z ordynatorem oraz nierówne traktowanie pacjentów - to zarzuty, jakie po adresem kardiochirurga Mirosława G. padły w czasie przesłuchania kolejnych świadków.

Przed warszawskim sądem trwa proces byłego ordynatora kardiochirurgii szpitala MSWiA oskarżonego o korupcję i mobbing.

Była sekretarka kardiochirurga zeznała, że ordynator lepiej traktował pacjentów, którzy zajmowali wysokie stanowiska lub mieli lepszy status majątkowy. Powiedziała też, że w czasie swojej pracy tylko raz na biurku lekarza widziała kopertę z pieniędzmi. Świadkiem korupcji jednak nie była.

Przesłuchani przez sąd członkowie rodzin pacjentów oddziału mówili o trudnościach w kontaktach z ordynatorem oraz o braku możliwości uzyskania informacji o stanie zdrowia ich bliskich. Żona jednego z pacjentów zeznała, że ma podejrzenia, iż jej mąż wręczył Mirosławowi G. dwa i pół tysiąca złotych łapówki. Nigdy jednak nikomu tego nie zgłosiła i nie ma na to dowodów.

Kolejni świadkowie zostaną przesłuchani na następnej rozprawie w przyszłym tygodniu.

48-letni doktor Mirosław G., były ordynator oddziału kardiochirurgii w klinice MSWiA w Warszawie, jest oskarżony o 41 przestępstw korupcyjnych. Stawiając w lutym 2007 roku zarzuty, prokuratura podała, ze łączna suma przyjętych przez doktora łapówek wyniosła około 50 tysięcy złotych. Oprócz zarzutów o charakterze korupcyjnym doktor G. jest oskarżony o naruszanie praw pracowniczych personelu szpitala MSWiA, znęcanie sie nad osobą najbliższą i zmuszanie pracownicy szpitala "do innej czynności seksualnej". Grozi mu do 10 lat wiezienia.

Wraz z nim na ławie oskarżonych zasiada ponad 20 osób oskarżonych o wręczanie lekarzowi łapówek.

Lekarz nie przyznaje się do winy. Przyznaje, że czasem brał pieniądze od pacjentów, ale przekazywał je potem szpitalowi. Zaprzecza też, by od dania pieniędzy uzależniał wykonanie operacji czy zabiegu.
Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~Jarrek
Ty należysz do pierwszej grupy czy drugiej???????
~max
Ada ma dużo pieniędzy do kopert wkłada "wyniki badań "
~Ada
jesli mnie pytasz, to w swojej dziedzinie staram sie odrozniac od innych. Zdecydowanie jestem indywidualista, indywidualnoscia nie jestem. Ale jakie to ma znaczenie, to nie moj proces, tylko tego doktora.
Bardzo go szanuje, choc to raczej nie jest powszechne.

~Ada odpowiada ~max
nigdy nikomu nie dawalem koperty, choc mam blisko 50 lat.
Szczesliwie na zdrowie, odpukac, nie narzekam.
Podziwiam tego lekarza za jego tytaniczna prace, ktora potrafie dostrzec. I tyle.
Uwazam, ze to indywidualnosci tocza ten zawistny swiat. NIe sadze, abym w tej sprawie zmienil zdanie w moim wieku.
~Ada
sekretarka ocenia i oskarza kardiochirurga, unikalnego specjaliste, tytana pracy i organizacji pracy w klinice !!! Swiat stanal na glowie, chyba sie jednak wywroci.
Uwazam ze opinie ludzi powinny byc brane z waga porównina IQ lub wkladu pracy. To nie masy tocza swiat, tylko indywidualnosci.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki