Delikatny wzrost liczby ofert pracy, nieco krótszy deklarowany czas znalezienia nowego zajęcia czy mniejsze obawy o utratę źródła zarobku – takie wnioski, choć nie mówią jeszcze o powrocie rynku pracownika, płyną z ostatnich opracowań na temat postcovidowej sytuacji zatrudnionych.


Na rynku pracy widać drgnięcie, choć nadal wskaźniki w porównaniu do analogicznego okresu rok temu pokazują negatywną sytuację w tym obszarze. W czerwcu 2020 roku do urzędów pracy zgłoszono 91 tys. wolnych miejsc pracy, czyli o 15,4 proc. więcej niż miesiąc wcześniej. Przeciętne zatrudnienie wzrosło w porównaniu do maja o 0,2 p.p., a przeciętne wynagrodzenie brutto również było wyższe o 3,2 p.p. Nie można jednak nie wspomnieć o wzroście liczby osób zarejestrowanych w urzędach pracy, a co za tym idzie – wzroście bezrobocia.
Wolne miejsca pracy
Jak wynika z ostatniego opracowania Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, według wstępnych danych resortu pracy w czerwcu do urzędów zgłoszono 91,0 tys. wolnych miejsc pracy i aktywizacji zawodowej. To oznacza wzrost liczby ofert o 20,4 proc. niż w maju 2020 r. Więcej ogłoszeń kierowano niemal we wszystkich województwach.
|
Wolne miejsca pracy i miejsca aktywizacji zawodowej |
||||
|---|---|---|---|---|
|
Wolne miejsca pracy i miejsca aktywizacji zawodowej |
Przyrost (spadek) zgłoszonych w m-cu wolnych miejsc pracy i miejsc aktywizacji zawodowej w porównaniu do zgłoszonych w m-cu poprzednim |
|||
|
Województwo |
Zgłoszone w miesiącu sprawozdawczym |
W końcu miesiąca |
W liczbach bezwzględnych |
W % |
|
Łącznie |
90 995 |
64 887 |
15 413 |
20,4 |
|
Dolnośląskie |
9 746 |
7 980 |
1 056 |
12,2 |
|
Kujawsko-Pomorskie |
4 835 |
3 454 |
1 356 |
39,0 |
|
Lubelskie |
3 017 |
2 521 |
-71 |
-2,3 |
|
Lubuskie |
4 042 |
2 148 |
1 013 |
33,4 |
|
Łódzkie |
9 489 |
4 086 |
802 |
9,2 |
|
Małopolskie |
5 141 |
4 267 |
454 |
9,7 |
|
Mazowieckie |
11 511 |
6 738 |
454 |
4,1 |
|
Opolskie |
2 448 |
2 754 |
604 |
32,8 |
|
Podkarpackie |
2 965 |
1 969 |
913 |
44,5 |
|
Podlaskie |
1 676 |
1 199 |
175 |
11,7 |
|
Pomorskie |
6 657 |
4 834 |
2 140 |
47,4 |
|
Śląskie |
8 321 |
7 892 |
1 301 |
18,5 |
|
Świętokrzyskie |
1 637 |
1 579 |
435 |
36,2 |
|
Warmińsko-Mazurskie |
4 483 |
4 101 |
1 915 |
74,6 |
|
Wielkopolskie |
6 559 |
5 036 |
-415 |
-6,0 |
|
Zachodniopomorskie |
8 468 |
4 329 |
3 281 |
63,3 |
|
Źródło: oprac. własne Bankier.pl na podstawie danych MRPiPS, czerwiec 2020 r. |
||||
Najwyższy wzrost liczby ogłoszeń odnotowano w województwach: warmińsko-mazurskim i mazowieckim, natomiast spadek w stosunku do poprzedniego miesiąca odnotowano w województwie wielkopolskim i lubelskim. Przypomnijmy że ogólna liczba wolnych miejsc pracy w zaczęła spadać w już w lutym (z 12 1125 w styczniu do 112 656 w lutym), najgorzej było w kwietniu, kiedy nowych ofert zgłoszono jedynie 58 238.
Ruch na portalach rekrutacyjnych
Jak wynika z badania przeprowadzonego przez Grant Thornton i firmę Element, w czerwcu 2020 roku na 50 największych portalach rekrutacyjnych pojawiło się 246,2 tys. nowych ofert pracy, czyli odnotowano wzrost o 26,1 proc. w porównaniu do poprzedniego miesiąca. W porównaniu do ubiegłego roku spadła natomiast o 16,3 proc.
„O ile w pierwszych miesiącach pandemii rynek rekrutacyjny skurczył się o około połowę, ponieważ duża część pracodawców z obawy o przyszłość zamroziła procesy poszukiwania nowych pracowników, o tyle w czerwcu jest już wyraźne ożywienie na rynku i pracodawcy masowo zaczęli uruchamiać swoje rekrutacje. Obecnie sytuacja jest już na poziomie zbliżonym do stanu sprzed kryzysu”, czytamy w opracowaniu badania.
Jeśli chodzi o lokalne rynki pracy, to najgorzej sytuacja prezentuje się w Poznaniu, w czerwcu 2020 roku opublikowano 1530 nowych ogłoszeń, czyli o 62 proc. mniej rok do roku. O 41 proc. mniej ofert opublikowano w Katowicach, o 43 proc. mniej w Gdańsku i Łodzi. Lepsza sytuacja na rynku rekrutacyjnym przedstawia się w Szczecinie (spadek o 12 proc.) i w Bydgoszczy (o 18 proc.). Według badania w 10 największych miastach na 1000 mieszkańców przypada średnio 8,8 oferty (wobec 7,1 miesiąc wcześniej i 14 rok temu). Najwyższy wskaźnik odnotowano w Krakowie – 13,3, Warszawie 12,6 i Katowicach – 11,5. Najniższy wskaźnik cechował Poznań (3,9), Lublin (4,5) i Łódź (6,0).
Kogo szuka rynek po koronawirusie
Według badania Grant Thornton i Element wśród 10 przeanalizowanych zawodów największe spadki w liczbie ofert pracy odnotowano wśród pracowników administracji, IT i ochrony. Jednocześnie więcej ogłoszeń kierowano do głównych księgowych. Zmiana liczby ofert w czerwcu w porównaniu do stanu rok temu wyglądała następująco: dla pracowników sekretariatów -66 proc., programistów -61 proc., pracowników ochrony -44 proc., HR business partnerów -41 proc., kasjerów i sprzedawców -35 proc., analityków biznesowych -34 proc., kierowców -32 proc., magazynierów -25 proc., specjalistów ds. marketingu -15 proc., a dla głównych księgowych +21 proc.
Z kolei według raportu agencji zatrudnienia OTTO Work Force wynika, że branżą, która intensywnie rozwija się w czasie epidemii, jest e-commerce, co generuje popyt na pracowników logistyki i usług kurierskich. 72 proc. nowych pracowników tymczasowych znalazło pracę w tych obszarach.
– W poprzednich latach, w czasie wakacji, można było obserwować wzrost zapotrzebowania na pracowników sezonowych w branży produkcyjnej. Obecnie, ze względu na Covid-19, liczba wakatów w tym sektorze jest mniejsza. W tym roku nie ma również zamówień z branży związanej z eventami i imprezami masowymi, w której co roku zatrudnienie znajdowali głównie młodzi pracownicy sezonowi – komentuje wyniki raportu Tomasz Dudek, dyrektor zarządzający OTTO Work Force Central Europe.
W czasie epidemii prawie połowa pracowników tymczasowych znalazła pracę w usługach kurierskich – 47 proc., 25 proc. w logistyce, 23 proc. w produkcji, a 5 proc. w branży spożywczej. Wiele osób podejmuje prace we wspomnianych branżach nie tyle z wyboru, co z konieczności zmiany. Przez pandemię 68 proc. nowo zatrudnionych pracowników tymczasowych wskazało, że w wyniku pandemii musiało zmienić obszar pracy. Co ciekawe 70 proc. respondentów było zdania, że nie zamierza wrócić do poprzedniej branży, nawet jeśli sytuacja gospodarcza ulegnie poprawie.






























































