W nocy Glovo przeżyło prawdziwe oblężenie. Udostępniając kod na 125 zł rabatu na zrobione zakupy z okazji Black Friday, nie spodziewało się takiego odzewu. Możliwe też, że był to błąd, gdyż rano firma anulowała kody. Innym użytkownikom zmieniono, bez konsultacji z nimi, sposób zapłaty na gotówkę.


Przeczytaj także
Do końca nie wiadomo co się stało, ale w nocy pojawił się kod promocyjny Glovo. Na hasło "BLACKFRIDAY" można było zrobić zakupy ze 125 - złotowym rabatem. Był on do wykorzystania w każdym punkcie.
Użytkownicy nie czekali więc i "się nie krępowali". Przypomnijmy, że zamówienia składane w nocy są realizowane rano, kiedy otwierają się sklepy i restauracje. Wchodząc w szczegóły na swoim koncie, użytkownicy mogli zobaczyć informację, że 125 zł zostanie pokryte ze środków Glovo.
I tutaj pojawia się problem, ponieważ:
- niektórzy dostali swoje zamówienia, uznające kod,
- inni musieli zapłacić gotówką, ponieważ Glovo w czasie dostawy zmieniło płatność na "cash",
- część została z niczym, ponieważ ich zamówienia anulowano.
Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest to, że kod promocyjny to wynik błędu (na to wskazuje dość duża kwota rabatu, jak i fakt, że można go było wykorzystać u wszystkich partnerów Glovo). Być może chodziło o 25 zł, a nie o 125. Rano kod już nie działał.

Jak na razie Glovo nie wydało oświadczenia w tej sprawie.
Przeczytaj także
aw































































