Kierunek ruchu indeksów na WGPW zostanie ustalony po decyzji RPP
Wczorajsza sesja w USA była niezwykle dziwna. Wczoraj opisałem, dlaczego tak uważam, więc nie będę się powtarzał. Najważniejsze jest to, ze indeksy doszły do swoich wsparć (poza DJIA, który je przebił), a obrót był niezwykle mały. W takiej sytuacji wywołanie odbicia jest łatwe. Mówię o odbiciu, bo uważam, że z fundamentalnego punktu widzenia te indeksy zasługują na znaczne spadki.Po sesji konferencja Novellusa (wytwórca urządzeń do produkcji półprzewodników) była też dziwna. Spółka podniosła prognozę zysku na bieżący kwartał i podtrzymała (nie zmieniła) prognozę odnośnie przychodów. I co? Kurs spadł o 2,16 %. To pokazuje, jakie nastroje rządzą Wall Street. Dzięki temu AHI spadł o 0,3%, a kontrakty są po południowej stronie.
Nie przypuszczam, żeby Euroland mocno zareagował na wczorajsze spadki w USA, ale należy założyć, że indeksy europejskich giełd będą trzymały się poniżej wczorajszego zamknięcia czekając na wyjaśnienie sytuacji wsparć na indeksach amerykańskich – oczywiście o ile nie nadejdą jakieś informacje ze spółek. W ogóle widać, że rynki europejskie są ostatnio silniejsze od amerykańskich. To może być chwilowa siła, ale równie dobrze może to oznaczać ucieczkę kapitałów z USA. Jeśli weźmie się pod uwagę słabnięcie dolara i wzrost ceny złota to jest to hipoteza bardzo prawdopodobna. Więcej pisałem o tym w „Subiektywnej ocenie sytuacji”.
Nasz rynek był wczoraj bardzo słaby i bez zawirowań na TPSA. Informacja z „Pulsu Biznesu” tylko dodatkowo obnażyła jego słabość. To poważne ostrzeżenie, że ewentualne wzrosty należy traktować bardzo podejrzliwie. Fakt, że jak się okazało orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego nie zmienia sytuacji w sprawie bezpłatnego przydziału akcji dla pracowników i nie będzie nowych, bezpłatnych akcji. W normalnej sytuacji byłby to mocny impuls do wzrostu TPSA, ale ta spółka zachowywała się już przedtem bardzo słabo, więc powrót w okolice 14,00 to chyba wszystko, na co będzie stać inwestorów. Poza tym zbliża się czerwiec i wcale nie jest pewne czy 30.06 banki nie wymówią spółce kredytów.
Dzisiaj, zapewne podczas sesji, decyzję o stopach procentowych poda RPP. Jak wiadomo większość polskich analityków uważa, że stopy pozostaną bez zmian (ze względu na politykę), a duża część zagranicznych, że będzie obniżka o 50 pkt. Powtórzę jeszcze raz: powinna być obniżka o 100 – 150 pkt. z wyraźnym ostrzeżeniem, że to na długi czas koniec. Nie wierzę jednak, że Rada się na to zdobędzie. Za to uważam, że o 50 pkt. stopy zostaną obcięte. Nie po to chyba został zaproszony wicepremier M.Belka (informacja z PR 3, żeby dostać prztyczka w nos. Jeśli Rada zaprosiła wicepremiera to coś mu powinna dać, żeby nie wyszedł z nosem na kwintę.
Czy obniżka stóp lub jej brak może mieć wpływ na indeksy? Myślę, że jeśli o 50 pkt. to niewielki, brak obniżki jest w cenach (nie było gry pod to posiedzenie) a w ogóle wszystko będzie zależało od koniunktury na świecie. Logiczne by było, żeby dzisiaj, przed świętem i prawdopodobnym osłabieniu aktywności w piątek, niewiele się działo. Tylko czy po naszym rynku można spodziewać się logiki? Początek powinien być słaby, potem wyczekiwanie na decyzję RPP, a potem ruch w kierunku wytyczonym przez rynki zagraniczne.
Jeśli atmosfera na świecie będzie dobra to WIG-20 będzie usiłował powrócić nad 1374 pkt. i byłoby sukcesem, gdyby to zrobił – wtedy w dalszym ciągu sytuacja byłaby nierozstrzygnięta. Przełamanie 1360 pkt. byłoby ostatecznym sygnałem sprzedaży, a najbliższe wsparcie jest na 1336 pkt.


























































