REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Katastrofa demograficzna przyspiesza. Populacja spadnie poniżej 34 mln do 2050 roku

2026-04-22 15:42
publikacja
2026-04-22 15:42
Dodaj Bankier.pl w Google

Dane Ministerstwa Finansów wskazują, że do 2050 r. populacja w Polsce spadnie do 33,7 mln - wskazał zastępca dyrektora departamentu strategii w Ministerstwie Finansów, Andrzej Kubisiak. Jak zaznaczył, z perspektywy gospodarczej najbardziej niepokojące jest to, że największy spadek będzie dotyczył liczby osób w wieku produkcyjnym.

Katastrofa demograficzna przyspiesza. Populacja spadnie poniżej 34 mln do 2050 roku
Katastrofa demograficzna przyspiesza. Populacja spadnie poniżej 34 mln do 2050 roku
/ Shutterstock

"To, z czym będziemy się mierzyć w perspektywie kolejnych trzech dekad, to jest perspektywa, którą już dzisiaj możemy sobie dosyć jasno określić, mniej więcej do 2050 r. - z dużym prawdopodobieństwem jak będzie wyglądała skala spadku wielkości populacji w Polsce, także starzenia się społeczeństwa, które następuje jako równoległy proces" - powiedział Kubisiak podczas panelu na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach.

"Tutaj podeprę się danymi, które powstają w Ministerstwie Finansów, z których korzysta również Zakład Ubezpieczeń Społecznych do przygotowania swoich wyliczeń. Na przestrzeni okresu między 2025 r. a 2050 r. populacja w Polsce zmaleje z ponad 37 milionów 400 tysięcy do 33 milionów 700 tysięcy" - dodał.

Jak wskazał zastępca dyrektora departamentu strategii w Ministerstwie Finansów, największy spadek będzie dotyczył osób w wieku produkcyjnym.

"Największy spadek - i to jest to, co jest niepokojące z perspektywy gospodarczej - będzie następował po stronie osób w wieku produkcyjnym w Polsce, to jest od 18 do 59 lat - gdy mówimy o kobietach, i do 64 roku życia - gdy mówimy o mężczyznach" - powiedział Kubisiak.

Wakacje na giełdzie

"Tutaj poziom spadku będzie wynosił 4 miliony 750 tysięcy osób - więc to jest grupa, w której spadek będzie najliczniejszy. W tym samym czasie będzie nam najmocniej rósł udział osób, które będą w wieku poprodukcyjnym, a więc będą wchodziły w wiek emerytalny" - dodał. (PAP Biznes)

pat/ asa/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (17)

dodaj komentarz
adamo246
I o to przecież chodzi. Ograniczyć ilość ludzi, za chwilę wiele zawodów będzie tak naprawdę zbędnych, są już robity humanoidalne, robopsy. AI, można wszystko napisać, stworzyć narysować itp... Jeżeli ktoś wam mówi że mają programy społeczne, że coś robią, działają itd. i wy to łykacie to jesteście skończonymi kretynami w to wierzyć.I o to przecież chodzi. Ograniczyć ilość ludzi, za chwilę wiele zawodów będzie tak naprawdę zbędnych, są już robity humanoidalne, robopsy. AI, można wszystko napisać, stworzyć narysować itp... Jeżeli ktoś wam mówi że mają programy społeczne, że coś robią, działają itd. i wy to łykacie to jesteście skończonymi kretynami w to wierzyć. Politycy tak naprawdę swoją kastą i biznesem się zajmują, interesuje ich tu i teraz się nażreć i jakoś przedryfować do nastepnych wyborów... A ciemny lud wszystko kupuje bez jakiejkolwiek refleksji
mirekfranek
Dlaczego tragedia? Dlaczego ludzi ma być coraz więcej? I coraz większy PKB? Brakuje mieszkań więc się znajdą. Emeryci problemem? Oni mało konsumują bo dużo już mają. Emerytury trzeba składki rozsądnie inwestować i zlikwidować wszelkie przywileje emerytalne - ile wpłaciłeś tyle dostaniesz albo pomoc socjalna minimum na przeżycie.Dlaczego tragedia? Dlaczego ludzi ma być coraz więcej? I coraz większy PKB? Brakuje mieszkań więc się znajdą. Emeryci problemem? Oni mało konsumują bo dużo już mają. Emerytury trzeba składki rozsądnie inwestować i zlikwidować wszelkie przywileje emerytalne - ile wpłaciłeś tyle dostaniesz albo pomoc socjalna minimum na przeżycie. Facet raz dobrze skoczył czy rzucił bo mu wiatr zawiał i już emerytura, inny 45 lat pracuje i ma mniejszą. Sędziowie w ogóle nie płacą, kler niech utrzymują wierni. Zarabiać dobrze mają ci co produkują albo niezbędni dla Państwa i mieszkańców.
mangetsu
Jeśli produktywność pracy rośnie szybciej niż ludność spada (upraszczając), to dla budżetu nie jest żaden problem. No ale to trzeba najpierw mieć wizję rozwoju państwa (najlepiej coś pomiędzy Finlandią a Koreą), wykraczającą poza samo dostawnie funduszy i giga projekty kolejnych stert betonu.
adam1965
Ludzi jest i tak za dużo- nawet w Polsce - zobaczcie co się dzieje nad morzem czy Morskim Okiem - masakra, człowiek przy człowieku. Zresztą za kilka lat praca dla ludzi bedzie przywilejem przy rosnącej AI oraz automatyzacji.
adam1965
W Unii Europejskiej Polska ma najniższą dzietność 1,05 i jednocześnie najnizszy wiek wmerytalny kobiet bo tylko 60 lat - mamy też najwiecej samobójstw bo 15 dziennie z czego 80% to mężczyźni- jednocześnie jesteśmy najbardziej katolickim krajem z najostrzejszym prawem aborcyjnym.
pozhoga
No patrz: w takiej Holandii masz jedno wielkie ,,porubta co chceta” i skrobankę na życzenie, tylko dziwnym trafem dzieci mają tam muzułmanie. Coś teges?
xiven odpowiada pozhoga
no to po wykluczeniu kolorowych, rodowici europejczycy, nawet ateistyczni europejczycy nadal mają wyższą dzietność niż polska

problem jest z polską, z dziwnokatolicką polską, z postkomunistyczną polską, wyróżniamy się globalnie na tle świata w tempie wymierania, konkurujemy już tylko z chinami i koreą południową
mangetsu odpowiada pozhoga
Mają także najniższy wskaźnik aborcji na 100 000 mieszkańców w UE. Coś teges?
okiemprzyrodnika
34 mln to nada za dużo. Katastrofą to był, ale niepohamowany przyrost z komuny. Taki kraj my powinien mieć maksymalnie około 10 mln mieszkańców. Z zona od razu po ślubie zdecydowaliśmy się na bezdzietność. Chcę zająć się szerzej promocją idei bezdzietnego - prawdziwie radosnego życia.
miketheripper
Nie jest problemem liczba ludności, wyobraź sobie 100 bilionów ludzi żyjących w ogromnych wieżowacach - tak ta planeta powinna wyglądać uważam.
Tylko cały czas coś nie pozwala. Zobacz, ile energii cieplnej by ci ludzi wytworzyli, ile działań umysłowych (wspartych AI) gdyby nimi właściwie pokierować.

Powiązane: Demografia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki