Zdaniem członka PKW Ryszarda Kalisza niedopuszczanie do pracy sędziów wybranych przez Sejm do Trybunału Konstytucyjnego to przestępstwo. Prokuratura powinna wszcząć postępowanie przeciwko prezesowi TK Bogdanowi Święczkowskiemu - dodał Kalisz.


W czwartek w Rozmowie RMF adwokat, członek Państwowej Komisji Wyborczej (PKW) Ryszard Kalisz, ocenił, że w związku z niedopuszczaniem do pracy czterech sędziów Trybunału Konstytucyjnego prezes TK Bogdan Święczkowski narusza prawo karne.
- Uważam, że prokuratura powinna wszcząć postępowanie. Trzeba zrobić to, co ma zrobić państwo, jeżeli jakiś urzędnik działa wbrew prawu i jednocześnie wbrew istocie demokratycznego państwa prawnego - podkreślił Kalisz.
Jego zdaniem, w przypadku dalszego niedopuszczania do pracy wybranych przez Sejm sędziów TK, Święczkowski po podjęciu działań przez prokuraturę mógłby być „zatrzymany na gorącym uczynku” przez funkcjonariuszy policji.
- W związku z tym on (Święczkowski - przyp. PAP) musi mieć świadomość, że naruszenie i łamanie prawa skończy się reakcją państwa - ocenił Kalisz.

13 marca br. Sejm wybrał sześcioro prawników na sześć wakujących dotąd stanowisk w 15-osobowym TK. Na zaproszenia prezydenta Karola Nawrockiego dwoje z nich złożyło ślubowanie w Pałacu Prezydenckim. Przedstawiciele KPRP mówili, że sytuacja czworga pozostałych jest analizowana, gdyż według prezydenckiej kancelarii, w Sejmie doszło do błędów.
9 kwietnia podczas uroczystości w sejmowej Sali Kolumnowej tych czworo sędziów złożyło ślubowanie z formułą, że robią to „wobec prezydenta”, ślubowanie ponownie złożyło też dwoje sędziów TK, którzy już wcześniej zrobili to w obecności prezydenta. Następnie wszyscy przekazali pisemne roty ślubowań wobec prezydenta na biurze podawczym Kancelarii Prezydenta.
Dwoje sędziów, czyli Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska, tego samego dnia objęło urzędy w TK. Prezes TK Bogdan Święczkowski powiedział, że cztery pozostałe osoby - Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda i Anna Korwin-Piotrowska - nie objęły urzędów, bo wydarzenia w Sejmie z ich udziałem nie może uznać za ślubowanie „wobec prezydenta”. Krystian Markiewicz poinformował, że on i troje pozostałych sędziów, złożyli pismo do prezesa TK go z wnioskiem o umożliwienie wykonywania im obowiązków służbowych.
Prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował w poniedziałek, że polecił prokuraturze wszczęcie postępowania karnego m.in. wobec pracowników Kancelarii Prezydenta RP, którzy - jak powiedział - doradzali prezydentowi Nawrockiemu, by nie odbierał ślubowań od wybranych przez Sejm sędziów TK.
Sędziowie TK Bentkowska i Szostek złożyli zawiadomienie
Sędziowie TK Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek skierowali do Prokuratora Generalnego zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na szkodę wymiaru sprawiedliwości – poinformowała prokuratura. Chodzi o nienawiązanie stosunku służbowego z pozostałymi wybranym przez Sejm w marcu sędziami TK.
Później Trybunał Konstytucyjny poinformował o podjęciu przez prezesa TK Bogdana Święczkowskiego działań zmierzających do skierowania własnego zawiadomienia w sprawie „fałszywego zawiadamiania o przestępstwie” przez Bentkowską i Szostka. „Ponadto zlecił analizy prawne w sprawie wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec zawiadamiających, także w zakresie »występu« w Sejmie RP” - czytamy na stronie TK.
W piątkowym komunikacie rzeczniczka prasowa Prokuratora Generalnego prok. Anna Adamiak wskazała, że zawiadomienie skierowane przez Bentkowską i Szostka dotyczy „podejrzeniu popełnienia przestępstwa na szkodę wymiaru sprawiedliwości oraz sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 13 marca 2026 r.: Marcina Dziurdy, Krystiana Markiewicza, Anny Korwin-Piotrowskiej oraz Macieja Taborowskiego”.
Jak podała Adamiak, zostało ono złożone do Prokuratora Generalnego, szefa MS Waldemara Żurka w ten czwartek. Prawnokarnej oceny wskazanych w zawiadomieniu okoliczności dokonać ma natomiast powołany w PK zespół prokuratorów ds. „zapobiegania negatywnym skutkom orzeczeń wydanych przez sędziów powołanych przy udziale Krajowej Rady Sądownictwa po 2017 r.”.
W skierowanym zawiadomieniu - czytamy - wskazano, że do naruszenia doszło poprzez m.in. „nienawiązanie stosunku służbowego oraz niepodpisanie wymaganych dokumentów z nim związanych, a w konsekwencji – nieprzydzieleniu im stanowisk pracy oraz spraw do rozpoznania”.
Zdaniem Bentkowskiej i Szostka wskazane zachowania wyczerpują znamiona przestępstwa urzędniczego z art. 231 par. 1 Kodeksu karnego - mówiącym o niedopełnieniu obowiązków lub przekroczeniu uprawnień przez funkcjonariusza publicznego - oraz „przestępstwa naruszenia praw pracowniczych” z art. 218 par. 1a Kk. Stwierdza on, że ten „kto, wykonując czynności w sprawach z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, złośliwie lub uporczywie narusza prawa pracownika wynikające ze stosunku pracy lub ubezpieczenia społecznego podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.
W przedstawionej w zawiadomieniu argumentacji – podała prok. Adamiak - podkreślono, że art. 195 konstytucji „statuuje obowiązek zapewnienia sędziom TK warunków pracy i wynagrodzenia odpowiadających godności urzędu oraz zakresowi ich obowiązków”. „Brak zapewnienia realnych warunków wykonywania funkcji sędziego Trybunału Konstytucyjnego stanowi oczywiste naruszenie tej gwarancji konstytucyjnej” – stwierdziła rzeczniczka prasowa PG.
„To są bardzo poważne zarzuty” - tak zawiadomienie złożone przez Bentkowską i Szostka do PG skomentował na platformie X Waldemar Żurek. Podkreślił, że postępowanie będzie prowadzone w Prokuraturze Krajowej. Dodał, że konstytucja „stanowi jasno, że sędziom TK zapewnia się warunki pracy i wynagrodzenie odpowiadające godności urzędu oraz zakresowi ich obowiązków”.
Do sprawy odniósł się później Trybunał Konstytucyjny. Jak czytamy w komunikacie opublikowanym na stronie TK, prezes Trybunału Bogdan Święczkowski „z ubolewaniem przyjmuje fakt, że zamiast troski o ochronę praworządności, wybrano drogę dalszego pogłębiania chaosu konstytucyjnego i paraliżowania Trybunału broniącego obywatelskich wolności i praw”.
Poinformowano też, że Święczkowski podjął działania zmierzające do skierowania do prokuratury zawiadomienia o możliwości popełnienia przez Bentkowską i Szostka przestępstwa z art. 238 Kk, odnoszącym się do fałszywego zawiadamiania o przestępstwie. „Ponadto zlecił analizy prawne w sprawie wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec zawiadamiających, także w zakresie »występu« w Sejmie RP” - czytamy.
13 marca Sejm wybrał sześcioro sędziów TK - do tego momentu w TK na 15 stanowisk sędziowskich było 9 osób. Na zaproszenia prezydenta Karola Nawrockiego dwoje wybranych przez Sejm sędziów złożyło ślubowanie w Pałacu Prezydenckim. Przedstawiciele KPRP mówili, że sytuacja czworga pozostałych jest analizowana, gdyż według prezydenckiej kancelarii w Sejmie doszło do błędów.
9 kwietnia podczas uroczystości w sejmowej Sali Kolumnowej tych czworo sędziów złożyło ślubowanie z formułą, że robią to „wobec prezydenta”, ślubowanie ponownie złożyło też dwoje sędziów TK, którzy już wcześniej zrobili to w obecności prezydenta. Następnie wszyscy przekazali pisemne roty ślubowań wobec prezydenta na biurze podawczym Kancelarii Prezydenta.
Dwoje sędziów, czyli Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska, tego samego dnia objęło urzędy w TK. Prezes TK Bogdan Święczkowski powiedział, że cztery pozostałe osoby - Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda i Anna Korwin-Piotrowska - nie objęły urzędów, bo wydarzenia w Sejmie z ich udziałem nie może uznać za ślubowanie „wobec prezydenta”. Krystian Markiewicz poinformował, że on i troje pozostałych sędziów, złożyli pismo do prezesa TK go z wnioskiem o umożliwienie wykonywania im obowiązków służbowych.
Prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował w poniedziałek, że polecił prokuraturze wszczęcie postępowania karnego m.in. wobec pracowników Kancelarii Prezydenta RP, którzy - jak powiedział - doradzali prezydentowi Nawrockiemu, by nie odbierał ślubowań od wybranych przez Sejm sędziów TK.
Święczkowski: Sądy powszechne nie mogą rozstrzygać o ważności ślubowania
ądy powszechne nie mogą w żadnym zakresie rozstrzygać o ważności ślubowania sędziego TK, ewentualny pozew musiałby zostać oddalony – mówi w wywiadzie dla piątkowej „Rzeczpospolitej” Bogdan Święczkowski, prezes Trybunału Konstytucyjnego.
Pytany dlaczego nie pozwala podjąć pracy czwórce prawidłowo wybranych przez Sejm nowych sędziów TK odparł, że zgodnie z ustawą o statusie sędziów TK stosunek służbowy sędziego Trybunału nawiązuje się po złożeniu ślubowania wobec Prezydenta RP.
Pomysł, by to sąd pracy zdecydował o statusie wybranej czwórki sędziów, od których prezydent nie przyjął ślubowania, skomentował następująco: „Sądy powszechne nie mogą w żadnym zakresie rozstrzygać o ważności ślubowania sędziego TK, a tym samym o istnieniu stosunku służbowego. Nie mają takiej kognicji. Ewentualny pozew musiałby zostać oddalony". Dodał, że „jedynym organem, który może potwierdzić skuteczność złożenia ślubowania, jest prezydent i wyłącznie ten fakt przesądza o nawiązaniu stosunku służbowego sędziego TK".
Na pytanie czy dopuszcza możliwość resetu w TK, tzn. wyzerowania składu i wyboru wszystkich sędziów od nowa, odpowiedział, że „Musi się to odbyć zgodnie z najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej. Drogą taką jest tylko istotna zmiana konstytucji. Na ten moment zgodnie z nią sędziowie są nieusuwalni, a Trybunał istnieje i ma obowiązek realizować swoje konstytucyjne zadania".
(PAP)
(PAP)
bch/ ugw/





























































