Przewodniczący irańskiego parlamentu napisał na platformie X, że komunikaty wydawane przez USA, służą realizacji zysków na giełdzie i inwestorzy powinni traktować je jako odwrotny indykator. "Jeśli pompują cenę - otwieraj krótką pozycję. Jeśli ją zrzucają - otwieraj długą” - stwierdził urzędnik. Iran podał w poniedziałek, że nie prowadzi żadnych rozmów ze Stanami Zjednoczonymi od ataku z 28 lutego.


W marcu 2026 roku rynki finansowe znalazły się w nietypowym położeniu, w którym tradycyjne analizy ustępują miejsca bezpośrednim komunikatom politycznym na platformach społecznościowych. To, co eksperci nazywają "internetową wojną zastępczą", stało się czynnikiem kształtującym wyceny akcji i surowców, budząc przy tym podejrzenia o wykorzystywanie informacji poufnych.
Irański urzędnik udziela porad inwestycyjnych na X.com
Mohammad Bagher Ghalibaf, przewodniczący irańskiego parlamentu, opublikował na platformie X wpis, w którym zasugerował, że internetowe wpisy Donalda Trumpa są narzędziem rynkowych manipulacji i wyszedł z poradą inwestycyjną.
"Przedsesyjne tak zwane "wiadomości" lub "Prawda" (nawiązanie do platformy społecznościowej Trumpa Truth Social) są często tylko ustawką pod realizację zysków. Zasadniczo jest to odwrotny indykator" - napisał Ghalibaf, dodając - "Jeśli pompują cenę - otwieraj krótką pozycję. Jeśli ją zrzucają - otwieraj długą”.
Heads-up: Pre-market so-called “news” or “Truth” is often just a setup for profit-taking. Basically, it’s a reverse indicator.
— محمدباقر قالیباف | MB Ghalibaf (@mb_ghalibaf) March 29, 2026
Do the opposite: If they pump it, short it. If they dump it, go long.
See something tomorrow? You know the drill.
W ostatnich tygodniach rynkowi zdarzało się faktycznie reagował niemal identycznie, jak opisał to irański polityk. Według "The Kobeissi Letter", kontrakty terminowe na indeks S&P500 otworzyły się w niedzielny wieczór gwałtownymi spadkami, by następnie odrobić straty i wzrosnąć po optymistycznym wpisie Donalda Trumpa na platformie Truth Social o "ogromnym postępie" w rozmowach pokojowych.

You can't make this up:
— The Kobeissi Letter (@KobeissiLetter) March 30, 2026
Iran's trading advice to US investors actually worked.
At 4:12 PM ET on Sunday, Iran's Speaker of the Parliament said pre-market news is a "reverse indicator" and if they "dump" the market, then "go long."
At 6:00 PM ET, S&P 500 futures opened nearly… pic.twitter.com/8Go1arl7yT
Iran: nie rozmawiamy ze Stanami Zjednoczonymi
Co do powtarzających się zapewnień amerykańskiego prezydenta o postępach w negocjacjach z Iranem, w poniedziałek 30 marca, Mohammad Ghalibaf oświadczył, że jego kraj nie prowadził z USA żadnych rozmów od 31 dni, czyli 28 lutego.
Jednocześnie strona irańska miała otrzymać przez Pakistan propozycję 15 warunków pokojowych stawianych przez Stany Zjednoczone.
"Nasze stanowisko jest jasne. Obecnie, gdy amerykańska agresja militarna i inwazja trwają z pełną intensywnością, wszystkie nasze wysiłki i możliwości skupiają się na obronie istoty Iranu" - skomentował Ghalibaf, cytowany przez "Al Jazeerę".
Polityk dodał, że Iran "nie zapomina o zdradzie, jakiej USA dopuściły się wobec dyplomacji dwukrotnie w ciągu niecałego roku”, odnosząc się do bombardowań z czerwca 2025 roku, do których doszło również w trakcie negocjacji.
Miliardy dolarów w cieniu prezydenckich postów
W USA pojawiają się tymczasem podejrzenia, że osoby poinformowane o planach Donalda Trumpa zarabiają dzięki temu fortuny na giełdzie. Bloomberg raportował, że miliardy dolarów w kontraktach terminowych na ropę i indeksy giełdowe zmieniały właścicieli na chwilę przed tym, jak komunikaty Trumpa wysyłały ceny ropy w dół, a akcje w górę.
Przecieki w Waszyngtonie? Podejrzane ruchy na ropie i indeksach tuż przed wpisem Trumpa
Donald Trump znów trzęsie giełdą, ale tym razem kontrowersje budzi nie treść wpisów, lecz to, co działo się kwadrans przed ich publikacją. Agresywne ruchy funduszy hedgingowych i nagłe skoki wolumenu sugerują, że poufne informacje o polityce zagranicznej USA mogą wyciekać do wybranych graczy. Analitycy nie mają złudzeń: to manipulacja, za którą prezydent prawdopodobnie nigdy nie odpowie.
The Wall Street Journal opisał natomiast "eksplozję aktywności” w trading deskach, która wyprzedzała kolejne wiadomości polityczne, co budzi pytania o szczelność kanałów informacyjnych.
Inwestorzy pozostają w rozkroku. Z jednej strony muszą wyceniać ryzyko dyplomatyczne i polityczne, a z drugiej realne zakłócenia w dostawach ropy, które będą mieć skutki dla globalnej gospodarki.
Co więcej rynki otrzymują komunikaty o "poważnych dyskusjach z nowym, rozsądniejszym reżimem w Iranie", które poprawiają na jakiś czas sentyment, by po chwili usłyszeć jak Donald Trump znów grozi "całkowitym unicestwieniem” irańskiej infrastruktury energetycznej w przypadku fiaska rozmów.
Na Bliski Wschód relokowane są tymczasem tysiące amerykańskich żołnierzy, co wzbudza obawy o dalszą eskalację konfliktu. Z drugiej strony prezydent USA Donald Trump miał powiedzieć doradcom, że jest gotowy zakończyć wojnę z Iranem, nawet jeśli cieśnina Ormuz pozostanie w dużej mierze zamknięta - napisał w poniedziałek "Wall Street Journal”.
We wtorek 31 marca azjatyckie giełdy kontynuowały przecenę. Południowokoreański indeks KOSPI osiągnął nowy tegoroczny dołek, cofając się o ponad 3 proc. Japoński Nikkei zniżkował o ok. 1 proc. Ceny ropy pozostawały w okolicy 107 dol. za baryłkę, a kontrakty futures na S&P500 i Nasdaq umacniały się po ok. 0,8 proc.
Oprac. Michał Misiura






























































