Brak formularza podatkowego nie oznacza braku obowiązku rozliczenia. W przypadku inwestycji, zwłaszcza zagranicznych i kryptowalut, to podatnik musi samodzielnie ustalić dochód i wykazać go w PIT-38.


Dochody z inwestycji giełdowych, zagranicznych platform czy kryptowalut trzeba rozliczyć samodzielnie, nawet wtedy, gdy inwestor nie otrzyma żadnego formularza podatkowego. W praktyce to właśnie brak wiedzy o zasadach rozliczeń oraz błędy w ewidencji transakcji najczęściej prowadzą do problemów z fiskusem.
PIT-38 za 2025 rok
W przypadku dochodów z rynku kapitałowego kluczowym formularzem jest PIT-38. To właśnie w nim należy wykazać m.in. zyski ze sprzedaży akcji, ETF-ów, obligacji giełdowych czy instrumentów pochodnych.
– Przede wszystkim inwestorzy powinni pamiętać, że dochody z rynku kapitałowego rozliczamy samodzielnie, a podstawowym formularzem jest PIT-38. Dotyczy to m.in. sprzedaży akcji, ETF-ów, obligacji notowanych na giełdzie czy instrumentów pochodnych, takich jak kontrakty CFD lub opcje – mówi Jacek Dziuba, ekspert w zakresie zarządzania finansami oraz prawa podatkowego i finansowego.
Podstawą opodatkowania jest dochód, czyli różnica między przychodem a kosztami jego uzyskania. Do kosztów można zaliczyć nie tylko cenę zakupu aktywów, ale również prowizje maklerskie.

– Kluczowe jest prawidłowe ustalenie dochodu, czyli różnicy między przychodem a kosztami jego uzyskania, w tym np. ceną zakupu i prowizjami maklerskimi. Obowiązuje 19-procentowa stawka podatku, tzw. podatek Belki – podkreśla ekspert.
Rozliczenie straty do 5 lat wstecz
Rozliczenie inwestycji nie ogranicza się jednak do prostego zestawienia przychodów i kosztów. Istnieje kilka zasad, które mogą znacząco wpłynąć na wysokość podatku.
– Warto też pamiętać o kilku istotnych zasadach. Możemy rozliczać straty z lat ubiegłych do 5 lat, maksymalnie 50 proc. rocznie, stosujemy metodę FIFO przy sprzedaży papierów wartościowych, a przy inwestycjach zagranicznych musimy przeliczać wartości według kursu NBP z dnia poprzedzającego transakcję – wskazuje Jacek Dziuba.
Ekspert zwraca również uwagę na moment powstania obowiązku podatkowego, który występuje już w momencie sprzedaży aktywów. "Nawet jeśli środki nie zostały jeszcze wypłacone na rachunek bankowy" – dodaje.
Brak PIT-8C nie zwalnia z rozliczenia
Wielu inwestorów zakłada, że skoro nie otrzymali formularza PIT-8C, nie mają obowiązku wykazywania dochodu. To jeden z najczęstszych błędów.
Nie zawsze inwestor otrzyma formularz PIT-8C i warto jasno powiedzieć: jego brak nie zwalnia z obowiązku rozliczenia dochodu – podkreśla Jacek Dziuba.
Dotyczy to przede wszystkim inwestycji realizowanych za pośrednictwem zagranicznych brokerów, platform spoza Unii Europejskiej czy rynku kryptowalut.
– Najczęściej dotyczy to sytuacji, w których korzystamy z zagranicznych brokerów, platform inwestycyjnych spoza UE albo inwestujemy w kryptowaluty. Giełdy krypto co do zasady nie wystawiają PIT-ów. Podobnie jest przy transakcjach peer-to-peer czy poza zorganizowanym obrotem – wyjaśnia rozmówca.
W takich przypadkach cały ciężar rozliczenia spoczywa na inwestorze.
– W takich przypadkach to po stronie inwestora leży obowiązek zebrania historii transakcji, przeliczenia walut, ustalenia przychodów i kosztów oraz wykazania ich w PIT-38. To bardziej pracochłonne, ale odpowiedzialność podatkowa zawsze spoczywa na podatniku, niezależnie od tego, czy otrzymał jakikolwiek formularz – zaznacza.
Kryptowaluty w osobnymi zasadami
Szczególne zasady dotyczą rozliczania kryptowalut. Choć również wykazuje się je w PIT-38, obowiązuje dla nich odrębny sposób ustalania dochodu.
– Kluczowe jest to, że opodatkowaniu podlega moment „wyjścia” do waluty fiat, np. PLN czy EUR, albo zapłata kryptowalutą za towar lub usługę. Samo przewalutowanie krypto-krypto nie powoduje powstania obowiązku podatkowego – wyjaśnia Jacek Dziuba.
Przeczytaj także
Dochód oblicza się jako różnicę między przychodem a kosztami nabycia, przy czym niewykorzystane koszty można przenosić na kolejne lata. Nie można jednak łączyć strat z kryptowalut z dochodami z innych inwestycji, np. z giełdy.
Trzeba jednak pamiętać, że nie ma możliwości łączenia strat z kryptowalut z dochodami z innych instrumentów kapitałowych, np. akcji – podkreśla ekspert.
Najczęstsze błędy inwestorów
Zdaniem Jacka Dziuby najczęstsze błędy to brak pełnej ewidencji transakcji, pomijanie kosztów, takich jak prowizje, a także błędne rozliczanie wymian krypto-krypto. Braki w dokumentacji mogą mieć poważne konsekwencje, zwłaszcza w przypadku kontroli.
– To obszar, który może sprawiać problemy przy ewentualnej kontroli, dlatego warto zadbać o dokładną dokumentację od samego początku – dodaje.































































