REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"Dramatyczny paradoks" poszkodowanych ZondaCrypto. Stracili pieniądze, ale muszą zapłacić podatek

Dominika Florek2026-04-21 10:20redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-04-21 10:20
Dodaj Bankier.pl w Google

Klienci ZondaCrypto znaleźli się w pułapce bez wyjścia. Choć ich środki są zamrożone i nie mają do nich dostępu, prawo podatkowe pozostaje nieubłagane. Transakcje sprzedaży z 2025 roku oznaczają obowiązek zapłaty podatku Belki.

"Dramatyczny paradoks" poszkodowanych ZondaCrypto. Stracili pieniądze, ale muszą zapłacić podatek
"Dramatyczny paradoks" poszkodowanych ZondaCrypto. Stracili pieniądze, ale muszą zapłacić podatek
fot. zondacrypto Polska / / Facebook

Rośnie liczba poszkodowanych klientów ZondaCrypto. Niektórzy z nich najprawdopodobniej zmierzą się z podwójnym problemem. Inwestorzy, którzy sprzedali z zyskiem kryptowaluty w 2025 roku, zgodnie z prawem mają obowiązek zapłacić podatek Belki w tym roku. Jednak, co w sytuacji gdy nie mają dostępu do swoich pieniędzy? 

Sprawa ZondaCrypto pokazuje lukę, z którą polskie prawo podatkowe mierzy się po raz pierwszy w takiej skali. Klienci giełdy sprzedali kryptowaluty z zyskiem, ale ich pieniędzy zwyczajnie nie ma. Nie mogą ich wypłacić. I tu pojawia się dramatyczny paradoks, otóż prawo podatkowe mówi, że podatek się należy, bo transakcja sprzedaży miała miejsce. Ale żeby zapłacić podatek, trzeba mieć pieniądze, a tych klienci giełdy nie mają – zwraca uwagę Piotr Juszczyk, Główny Doradca Podatkowy inFakt.

Zdaniem eksperta kluczowe w tej sprawie jest pojęcie „postawienia środków do dyspozycji". Przychód podatkowy, zgodnie z ustawą o PIT, powstaje wtedy, kiedy podatnik może faktycznie dysponować pieniędzmi.

"Płatnicy (...) są obowiązani pobierać zryczałtowany podatek dochodowy od dokonywanych wypłat (świadczeń) lub stawianych do dyspozycji podatnika pieniędzy lub wartości pieniężnych z tytułów (...)" - art. 41 ust. 4 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.  

– Jeśli giełda je blokuje, jest realne pole do obrony przed fiskusem. W tym przypadku można argumentować, że przychód jeszcze nie powstał, bo środki nigdy nie były w zasięgu podatnika. To jednak nie jest pewna droga – zaznacza Piotr Juszczyk.

"Prawo podatkowe nie było pisane z myślą o upadających giełdach"

 Organy podatkowe mogą interpretować przepisy inaczej. Dlatego poszkodowany klient ZondaCrypto w mojej ocenie w takiej sytuacji powinien oprócz zebrania materiałów dowodowych i doniesień prokuratorskich, wystąpić o indywidualną interpretację. Ta sytuacja jest precedensowa. Polskie prawo podatkowe nie było pisane z myślą o upadających giełdach kryptowalut. Liczę na to, że Ministerstwo Finansów zajmie stanowisko w tej sprawie. Podatnicy, którzy znaleźli się w tej sytuacji bez własnej winy, zasługują na jasne wytyczne, a nie niepewność – podkreśla rozmówca Bankier.pl.

Wakacje na giełdzie
Źródło:
Dominika Florek
Dominika Florek
redaktor Bankier.pl

Redaktor prowadząca (p.o.) dział „Twoje Finanse – Biznes” w Bankier.pl. Doktorantka na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu. Zajmuje się tematyką podatkową i konsumencką, śledzi także nowości w sektorze MSP. Monitoruje ofertę produktów bankowych dla firm, przygotowując rankingi kont dla przedsiębiorców. Śledzi zmiany legislacyjne i ich wpływ na przedsiębiorców. Prywatnie zgłębia temat motywacji podatkowej polskich podatników. Wierzy, że dobra książka potrafi wytłumaczyć świat lepiej niż niejeden wykres. Tel.: +48 539 733 969

Tematy

Komentarze (28)

dodaj komentarz
Elenore
Z tego co powszechnie wiadomo, Zondacrypto nie wystawia deklaracji PIT-38 ani PIT-8C, ani żaden tego typu podmiot, działający na rynku nieuregulowanym
Giełdy kryptowalut – w przeciwieństwie do tradycyjnych domów maklerskich – nie mają ustawowego obowiązku przesyłania takich informacji do urzędu skarbowego ani do klientów. Zatem
Z tego co powszechnie wiadomo, Zondacrypto nie wystawia deklaracji PIT-38 ani PIT-8C, ani żaden tego typu podmiot, działający na rynku nieuregulowanym
Giełdy kryptowalut – w przeciwieństwie do tradycyjnych domów maklerskich – nie mają ustawowego obowiązku przesyłania takich informacji do urzędu skarbowego ani do klientów. Zatem podbijam pytanie do autorki artykułu?
Elenore
A skąd będzie pochodzić ta statystyka dot. sprzedaży. Czy Zondacrypto wystawił klientom PIT-38 za ubiegły rok?
hfast
Żaden paradoks. Takie są przepisy. Czy słuszne, czy nie ale takie są. Nie oni jedyni płacą podatek od dochodu bez kasy na koncie. I poproszę Bankiera bez manipulacji typu: "Skarb Państwa pomoże?" - proszę pisać wyraźnie "Czy PODATNICY zrzucą się na oszukanych?
barysza51
Możę ich TSUE obroni tak jak frankowiczów.
Każdy doskonale zdawał se sprawę w co się pakuje.
kukuka
Nie do końca się zgodzę z bankami jest inna bajka bo oprócz bycia podmiotami rynkowymi są instytucjami zaufania publicznego. Ze względu na tą misję banków i ich uprzywilejowanie rynkowe (kreacja długu) oczekuję uczciwego traktowania w szczególności ludzi mniej finansowo rozgarniętych, a niestety w okresie boomu kredytów frankowych Nie do końca się zgodzę z bankami jest inna bajka bo oprócz bycia podmiotami rynkowymi są instytucjami zaufania publicznego. Ze względu na tą misję banków i ich uprzywilejowanie rynkowe (kreacja długu) oczekuję uczciwego traktowania w szczególności ludzi mniej finansowo rozgarniętych, a niestety w okresie boomu kredytów frankowych wielu wybierało frankowe że względu na lepszą zdolność kredytową- którą to bank magicznie wyliczał bez uwzględnienienia ryzyka kursu walutowego na korzyść franków. I pomimo że wielu zdawało sobie sprawę z ryzyka banki nie powinny oferować tak ryzykownych instrumentów zwykłym ludziom bez należytego poinformowania o ryzyku. Natomiast lepsza zdolność kredytowa w frankach była totalną patologią systemu
barysza51 odpowiada kukuka
Tutaj masz trochę racji ale unieważnianie umów to chyba krok zbyt daleki.
Elenore
Banki chyba nie działają na rynku nieregulowanym? Jest to sektor ściśle nadzorowany przez państwo. Giełdy krypto z założenia reklamują się jako alternatywa dla kontrolowanego przez państwo systemu bankowego.
Elenore odpowiada barysza51
Umowy zawierające klauzule abuzywne z mocy prawa są nieważne i nie wiążą konsumenta. Sąd jedynie potwierdza fakt istnienia takich klauzul. Łączenie tematyki umów frankowych i zondacrypto jest mocno nie trafione, bo banki jak najbardziej działają w systemie regulowanym i ściśle nadzorowanym przez państwo.
kukuka
Nie rozumiem w czym problem jeśli się pakowali w krypto to chyba rozumieli, że to nie jest w żaden sposób gwarantowane przez państwo. Jak mnie złodziej ukradnie auto to też nie odliczę straty od podatku. Fiat money be, regulowane instrumenty be, crypto cacy bo rząd nie ma kontroli - to mają cyfrową wolność!
tranzident
"Niemniej się bratku z cudzego wypadku."

Tłumacząc na polski nie bądź śmieciem i nie życz drugiemu co Tobie nie miłe.

Powiązane: Zondacrypto - afera giełdy kryptowalut

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki