Na niektórych wydziałach Uniwersytetu Warszawskiego wciąż pozostało do rozdania kilkadziesiąt indeksów. Na większości kierunków nabór się jednak skończył. Największym zainteresowaniem cieszyły się, jak co roku, prawo, ekonomia, finanse i rachunkowość. O jeden indeks na ekonomii walczyło 14 kandydatów.
Większość wolnych miejsc dostępnych jest na studiach płatnych, ale nie tylko.
- Na studiach stacjonarnych miejsc jest od kilku do kilkudziesięciu - to zależy od kierunku studiów - mówi Agencji Informacyjnej Newseria Anna Korzekwa, rzeczniczka Uniwersytetu Warszawskiego. - Wolne miejsca są - tylko na wybranych kierunkach - . Na zainteresowanych czekają np. filologia bałtycka, białorutenistyka, są wolne miejsca na afrykanistyce, socjologii i politologii. -
Wolne miejsca na studiach dziennych są również na kierunkach ścisłych. M.in. na przyszłościowym i rynkowym kierunku, czyli na zastosowaniu fizyki w biologii i medycynie.

Wolne miejsca na wielu kierunkach nie oznaczają, że Uniwersytet traci w oczach potencjalnych studentów.
- Mamy niż demograficzny i kandydatów ogółem jest mniej - mówi Korzekwa.
Są takie kierunki, które od lat, niezmiennie cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Tu nie ma żadnych problemów, by zamknąć rekrutację w pierwszym terminie.
- Prawo, ekonomia, finanse i rachunkowość to kierunkiu, które od kilku lat cieszą się największym zainteresowanie i najwięcej osób na nie się rejestruje - mówi rzeczniczka UW.
Dla studentów prawa Uniwersytet Warszawski przygotował w tym roku 400 indeksów. Chętnych było ponad 4-krotnie więcej. O 180 miejsc na ekonomii walczyło blisko 2500 kandydatów.
/ newseria.pl




























































