REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

IMC zapowiada, że 2026 r. będzie dobrym rokiem, wskazuje na wzrost cen surowców rolnych

2026-06-02 13:34
publikacja
2026-06-02 13:34
Dodaj Bankier.pl w Google

Dla IMC 2026 rok będzie dobrym rokiem pod kątem finansowym, ale nie rekordowym – poinformował PAP Biznes prezes spółki Oleksandr Wierżihowskij. Wskazał, że - patrząc na to, co dzieje się na rynku - w następnych kwartałach 2026 roku wysoka cena surowców rolnych będzie się utrzymywać.

IMC zapowiada, że 2026 r. będzie dobrym rokiem, wskazuje na wzrost cen surowców rolnych
IMC zapowiada, że 2026 r. będzie dobrym rokiem, wskazuje na wzrost cen surowców rolnych
fot. CFOTO / / ddp images

"Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyników za 2025 rok. To był drugi najlepszy rok pod względem wyników finansowych w całej działalności spółki - również od 2011 roku, odkąd jesteśmy obecni na giełdzie - pomijając oczywiście ryzyka związane z wojną, które wpływają na działalność firmy w sektorze rolniczym. Na te wyniki złożyły się trzy elementy: z jednej strony wydajność, czyli plan, który osiągnęliśmy, z drugiej strony wolumen sprzedaży i wolumen samych zbiorów, a z trzeciej - dość dobre ceny surowców rolniczych" – powiedział Oleksandr Wierżihowskij, prezes IMC.

"Z kolei odnośnie wyników za pierwszy kwartał 2026 roku - są one niższe niż wyniki za pierwszy kwartał 2025 roku. To była jednak oczekiwana dynamika. Spółki rolnicze, tak jak IMC, mają swój określony cykl i zazwyczaj w pierwszym kwartale obserwowany jest spadek, ponieważ przypada wtedy dużo wydatków kosztowych, które wpływają na P&L (rachunek zysków i strat)" - dodał.

IMC w I kwartale 2026 roku odnotowało stratę netto w wysokości 5,46 mln USD. Rok wcześniej spółka osiągnęła zysk netto 1,2 mln USD. Przychody spółki w tym okresie wyniosły 44,4 mln USD wobec 50,9 mln USD w analogicznym okresie roku poprzedniego. IMC odnotowało stratę operacyjną w wysokości 2,35 mln USD w porównaniu z zyskiem operacyjnym 3,3 mln USD w I kwartale 2025 roku.

"Sama kampania siewna przebiegła w optymalnych terminach z agrotechnicznego punktu widzenia. Natomiast było dużo czynników, które nam nie sprzyjały - między innymi pogoda, bo wiosna była chłodna i deszczowa. Zachowaliśmy typowy dla nas – dla IMC - crop mix: zasialiśmy 60 proc. kukurydzy, 20 proc. słonecznika i 20 proc. pszenicy. Obecnie mamy dobre warunki dla upraw, są one w dobrym stanie. Pszenica co do zasady lubi wilgotną, umiarkowaną temperaturę wiosną, a z kolei duża wilgotność w glebie sprzyja też wschodom kukurydzy i słonecznika. To, co widzimy obecnie, pokazuje, że mają one dobre wzejście" - powiedział prezes.

Wakacje na giełdzie

"Odnośnie perspektyw na drugą połowę 2026 roku i tego, czy podtrzymujemy dotychczasowe założenia dotyczące EBITDA czy przychodów pomimo nieplanowanych zdarzeń - tak, podtrzymujemy je. Pomimo, że mieliśmy nieplanowane zdarzenie związane z wojną na Bliskim Wschodzie i atakiem na Iran, który doprowadził do wzrostu cen paliw, ale też nawozów i wszystkich środków rolniczych, nas to mocno nie dotknęło. Stało się tak dlatego, że kupowaliśmy i kontraktowaliśmy je wcześniej" - dodał.

Wskazał, że zarówno jeżeli chodzi o nawozy, środki ochrony roślin, jak i nasiona - zostały one zakontraktowane po wcześniejszych cenach, dlatego ten pierwszy kwartał jest w pełni zgodny z planem IMC.

"Generalnie na 2026 rok planowaliśmy 8 proc. wzrost kosztów. W tej prognozie nie były wprawdzie założone wzrosty cen paliw w takiej skali, do jakiej doszło, ale radzimy sobie z tym wzrostem. Oczywiście poziom cen na paliwo jest uwzględniony w naszych modelach – jeśli te ceny nie zmaleją, to da nam to dodatkowe 5 proc. wzrostu kosztów" - powiedział Oleksandr Wierżihowskij.

"Natomiast plusem tej sytuacji jest fakt, że wzrost cen ropy zazwyczaj powoduje wzrost cen innych surowców – czyli tych, które my z kolei produkujemy i sprzedajemy. Obecnie ceny w kontraktach na plony z nowego sezonu – to co dopiero będziemy zbierać – są o 10 proc. wyższe, niż budżetowaliśmy. Dlatego oczekujemy, że to faktycznie gdzieś się zbalansuje - efekt wzrostu cen paliw zostanie zbilansowany przez wzrost cen naszej produkcji. Zatem 2026 rok pod kątem finansowym będzie dobrym rokiem, ale nie rekordowym" - dodał.

Prezes podał, że - nawiązując do wspomnianych cen zbóż – podstawowym czynnikiem, który wpływa na ceny, to po prostu bilans, czyli różnica między podażą towarową, która jest na rynku, a po prostu fizycznym popytem na to zboże.

"Generalnie opinia analityków, którzy analizują rynek surowcowy jest taka, że wchodzimy w etap wysokich cen na surowce rolne. Wpływa na to kilka czynników m.in. właśnie wspomniana wysoka cena ropy. Również już są pewne negatywne sygnały z innych regionów świata, które są ważnymi dostawcami – są złe warunki pogodowe, które prawdopodobnie nie wpłyną dobrze na ich plony" - powiedział.

"To, co widzimy na rynku, pokazuje, że w następnych kwartałach 2026 roku wysoka cena będzie się utrzymywać. Jest to zresztą bardzo ciekawe zjawisko, które obserwujemy bezpośrednio też w IMC, a z którym wcześniej rzadko stykaliśmy się. Sprzedajemy jeszcze cały czas zboże z 2025 roku i jednocześnie zawieramy już nowe kontrakty. Tak więc różnica ceny pomiędzy spotem a forwardem jest obecnie faktycznie nieznacząca. Zazwyczaj forward jest trochę niższy od spotu, a dziś forward jest już po prostu na tym samym poziomie co spot i to jest takie dosyć niezwykłe zjawisko. Jest to bardzo unikalne, bowiem logika forwardu jest przecież taka, że ktoś kupuje coś do przodu, więc powinien mieć to taniej" - dodał.

Prezes podał, że IMC planuje dalszą redukcję długu.

"Na koniec 2025 roku mieliśmy 18 milionów dolarów zadłużenia, a na koniec tego roku planujemy zmniejszyć je do 10 milionów dolarów" - powiedział.

"Planujemy kontynuować naszą politykę inwestycyjną – planujemy CAPEX na poziomie 12 milionów dolarów. Odnośnie tego na co przeznaczymy CAPEX – podjęliśmy decyzję, że do końca wojny nie rozpoczynać nowych projektów. 70 proc. tego CAPEX’u – z 12 mln USD – przeznaczymy na modernizację techniki rolniczej, czyli zakup nowych traktorów, kombajnów, opryskiwaczy itp. 20 proc. przeznaczymy z kolei na modernizację elewatorów, a pozostałe 10 proc. to są inne obiekty infrastrukturalne – biura czy inne miejsca dla pracowników" - dodał.

Wskazał, że - odnośnie tych 70 proc. w 2026 - za te pieniądze IMC planuje kupić 20 nowych kombajnów, czyli praktycznie w pełni zmodernizować flotę kombajnów.

"Mamy duży bank ziemi, dlatego to wykorzystywanie sprzętu na hektar jest u nas znacznie intensywniejsze niż w innych firmach konkurencyjnych. Generalnie na jeden nasz kombajn przypada 4.000 hektarów na sezon, a u innej firmy, z którą rozmawiałem to jest 2.400 do 2.800 hektarów na jeden kombajn na sezon. To znaczący wskaźnik, bo tutaj wyraźnie widać, jaka jest skala naszej efektywności" - powiedział.

Prezes podał, że jeśli chodzi bariery logistyczne i o eksport do innych krajów - IMC nie odczuwa obecnie barier celnych czy prawnych ograniczeń.

"Kierujemy eksport na rynki krajów Unii Europejskiej, Północnej Afryki, Bliskiego Wschodu, a w przypadku kukurydzy także na rynek chiński – mamy na to odpowiednie licencje. Trzeba jednak pamiętać, że drogi i porty są stale atakowane przez Rosjan. Jestem pod wrażeniem tego, jak pomimo tych trudnych warunków jesteśmy w stanie wyeksportować w naszym przypadku 70 – 80 tys. ton zboża miesięcznie" - powiedział Oleksandr Wierżihowskij.

"Gdyby tak podsumować główne priorytety firmy na najbliższe miesiące, to uważamy, że co najmniej do końca tego sezonu będziemy pracować w warunkach wojennych. Dlatego najważniejszym, największym priorytetem jest zachowanie składu osobowego, troska o zespół i ludzi. Kolejnym priorytetem jest zachowanie statusu atrakcyjności dla naszych inwestorów, czyli wypłata dywidendy, a jednocześnie zachowanie dotychczasowej polityki transparentności" - dodał.

Anna Lalek (PAP Biznes)

alk/ asa/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Prognozy i wyniki finansowe

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki