Huśtawka na światowym rynku metali
Pogarszająca się koniunktura w gospodarkach czołowych krajów i gospodarce światowej jest przyczyną spadku cen większości metali na rynkach. Wczoraj np. ceny miedzi spadły do poziomu najniższego od sześciu miesięcy - za tonę w transakcjach trzymiesięcznych płacono już poniżej psychologicznej granicy 1800 USD. Cynk był najtańszy od 17 miesięcy, a cyna spadła do najniższego od półtora roku poziomu. Od końca ub.r. - po podaniu przez Meksyk informacji o zwiększeniu produkcji - zaczęło też gwałtownie tanieć srebro. Cena za uncję spadła wczoraj na giełdach do 4,525 USD, czyli najniżej od trzech i pół roku. Już nie jest też jak dawniej pożądane złoto.Zupełnie inaczej jest natomiast z palladem (potrzebny jest m.in. do produkcji katalizatorów instalowanych w nowoczesnych samochodach), poszukiwana jest również platyna. Ważną rolę w dostawach tych metali odgrywa Rosja. Skąpymi dostawami palladu światowy rynek martwi się już zresztą do dawna i nie ma oznak zapowiadających jakiś zasadniczy przełom w najbliższej przyszłości. Nic dziwnego, że chętni płacą za pallad już 990 USD za uncję - i raczej wątpić należy, aby cena ostała się jeszcze w annałach jako najwyższa w historii.





























































