Kolejka do bankructwa: Hiszpania? Włochy? A może jednak Francja?

główny analityk Bankier.pl
Od upadku Portugalii na rynku trwa typowanie kolejnego eurobankruta. Najczęściej wymienianymi kandydatami są Hiszpania i Włochy. Ale oba kraje ma szanse uprzedzić Francja, która pod nowym socjalistycznym kierownictwem dziarsko kroczy ku przepaści.

Dług publiczny w relacji do PKB
Źródło: Trading Economics

Na koniec 2011 roku dług publiczny Francji przekroczył 1,7 biliona euro, co stanowiło 87,7% produktu krajowego brutto. Większymi dłużnikami w Europie są tylko Włochy i Niemcy, ale gospodarka RFN jest niemal o 30% większa od francuskiej. Tylko w ciągu pięciu lat dług Francji zwiększył się o pół biliona euro, przy średnim deficycie budżetowym stu miliardów euro rocznie.

Kiedy zbankrutuje francuski socjalizm?


Przyczyny załamania są widoczne gołym okiem. Francuzi hołubią stare socjalistyczne tradycje i za nic w świecie nie chcą oddać „zdobyczy socjalnych”. A te sporo kosztują. V Republika w postaci podatków zabiera Francuzom połowę produktu krajowego brutto, co nawet na standardy europejskiego państwa dobrobytu jest wynikiem ze ścisłej czołówki. Ale wydaje jeszcze więcej, bo około 56% PKB, a same pensje urzędników państwowych pochłaniają 13,6% PKB.

Wydatki socjalne w stosunku do PKB w wybranych krajach Europy

Źródło: Investors TFI

Jak widać socjal grecki to małe piwo w porównaniu do francuskiego, który pochłania blisko 40% zasobów generowanych przez gospodarkę. W tym Francuzi zdecydowanie różnią się od Niemców, którzy w ostatniej dekadzie znacząco zmniejszyli udział wydatków socjalnych. To także część odpowiedzi na pytanie, dlaczego gospodarka naszych zachodnich sąsiadów radzi sobie zdecydowanie lepiej od francuskiej.

Jak wyjść ze strefy euro? » Jak wyjść ze strefy euro?
Tyle że większość Francuzów z nowo wybranym prezydentem na czele zapewne nigdy nie widziała powyższego wykresu. Zamiast powielić sprawdzone rozwiązania niemieckie, obywatele Francji woleli socjalistę Françoisa Hollande'a od socjalisty Sarkozy'ego. Hollande wybory pod hasłami w stylu: zabrać bogatym i dać biednym. Nowy socjalistyczny rząd Francji od razu ogłosił wprowadzenie nadzwyczajnych podatków dla „bogatych”, z czego chce uzyskać 7,2 mld euro - czyli raptem 7% zeszłorocznego deficytu budżetowego.

Nadzwyczajny domiar nałożony na rodziny uznane za bogate ma przynieść francuskiemu państwu 2,3 mld euro. Wynagrodzenia wyższe od miliona euro rocznie zostaną obciążone 75-procentowym podatkiem. Zarabiający ponad 150 tys. euro mieliby oddać państwu 45% dochodów.

Już teraz francuskie przedsiębiorstwa muszą oddać fiskusowi jedną trzecią zysków. Dodatkowe obciążenia zostaną nałożone na firmy energetyczne i duże banki. Efekty są proste do przewidzenia: ostatni zamożni Francuzi formalnie wyemigrują do Szwajcarii i Wielkiej Brytanii, a zwykli obywatele zapłacą wyższe rachunki za prąd. A przy okazji można być pewnym recesji i wzrostu bezrobocia.

Jak walczyć z kryzysem?


I na to jednak Hollande ma pomysł. Zamierza zatrudnić dodatkowych 60 tys. nauczycieli i zbudować 150 tys. mieszkań komunalnych. Oczywiście po to, aby „rozruszać gospodarkę”. Niestety francuska gospodarka jest aż nazbyt rozruszana i w tym tempie w przyszłym roku dobije do 90% zadłużenia w relacji do PKB. A wówczas wzrost kosztu obsługi długu o kilka punktów procentowych może się okazać zabójczy i szybko postawić Francję pomiędzy Hiszpanią a Włochami.

Lecz nawet nad Sekwaną zaczynają się pojawiać głosy rozsądku. Przedwyborcze obietnice Hollanda były zapewne tak samo poważne, jak zrobienie z Polski „drugiej Irlandii” czy „drugiej Japonii”. Trybunał Obrachunkowy już ostrzegł, że Francja potrzebuje zaoszczędzić w tym roku 6-10 mld euro i 33 mld euro w 2013 roku, aby w ogóle myśleć o przycięciu deficytu do wymagań traktatu z Maastricht.

Rentowność francuskich obligacji 10-letnich

Źródło: Bloomberg

Na razie rynek zdaje się nie przejmować nonszalanctwem Francuzów. Koszt obsługi francuskiego długu pozostaje względnie niski, z rentownością obligacji 10-letnich na poziomie 2,25%. To co prawda o jeden punkt procentowy więcej niż w przypadku Niemiec, ale zdecydowanie mniej od Włoch (6,5%) czy Hiszpanii (7,5%).

Paryż korzysta na odpływie pieniędzy, które francuskie banki zainwestowały w krajach PIIGS. Problem pojawi się, gdy zagraniczny kapitał utraci wiarę w stabilność Francji i rozpocznie ewakuację znad Sekwany. Jest to teraz scenariusz trudny do wyobrażenia, ale jeszcze dwa lata temu tak samo myślano o Italii i Hiszpanii.

Krzysztof Kolany
Główny analityk Bankier.pl

Krzysztof Kolany

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~Robert

a skad Investors TFI wzial te dane? trend ok, ale statystyki OECD sa troche inne http://www.oecd.org/social/familiesandchildren/socialexpendituredatabasesocx.htm

pozdrawiam

! Odpowiedz
0 0 ~www

Wszystko pod kierownictwem ministra finansów - Moskovici - syna Srula - zydowskiego handlarza zbożem na Ukrainie.

! Odpowiedz
0 1 ~lol

uderzyły mnie dwie sprawy: 1) od kwietnia 2011 rosną wydatki socjalne w Grecji?!?! 2) w 2004 roku Francja miała ponad 60% długu publicznego do PKB - hipokryci mówili wtedy jak to nie można wejść do Unii Walutowej nie spełniając kryteriów z Maastricht, a sami ich nie spełniali i od 12 lat jest tylko gorzej!

! Odpowiedz
0 0 ~ola

czarne chmury nad europa, a co jest tego konsekwencja to i nad kazdym z nas, warto miec spore oszczednosci na wszelki wypadek, tylko skad, bo lokaty sa wlasciwie nieoplacalne

! Odpowiedz
0 0 ~one dollar man

spore oszczędności w czym ? w jakiej walucie ?

! Odpowiedz
0 0 ~Pedro

Niestety podatek dobił lokaty, przerzuciłem ostatnio trochę oszczędności na mieszany w noble. Trzeba szukać alternatyw by nie zostać w tyle.

! Odpowiedz
0 0 ~Pawlo odpowiada ~Pedro

Trzeba być żałosnym ... żeby pisać o noble....

! Odpowiedz
0 0 ~olek

Paradoksalnie najlepsza sytuacja gospodarcza w tej chwili jest we Włoszech.
Krajem rządzi super-Monti, budżet ma nadwyżki finansowe, bezrobocie niższe niż w Polsce, ludziom nie żyję się jakoś źle a gospodarka ma solidne podstawy wzrostu.
Więc nie porównujcie Włoch do bidaków z Hiszpanii i Grecji ;p

! Odpowiedz
0 0 ~Ewiak Ryszard

Francja pod nowym socjalistycznym kierownictwem rzeczywiście dziarsko kroczy ku przepaści. Nie jestem tym zaskoczony. Poważnie traktuję Biblię i jej proroctwa. Jedno z nich zapowiada powrót Rosji (Daniela 11:29a). To z kolei oznacza finansowe i geopolityczne trzęsienie ziemi, rozpad nie tylko strefy euro, lecz także UE i NATO. Wiele krajów z dawnego bloku wschodniego powróci do rosyjskiej strefy wpływów. To nie jest sofistyka. Mówię o tym od roku 1998, gdy Rosja była bliska bankructwa.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~2+2=4

zgadzam się
pozdrowienia z Azji

! Odpowiedz
WIG 0,14% 56 642,84
2018-10-19 17:05:00
WIG20 0,41% 2 196,99
2018-10-19 17:15:00
WIG30 0,32% 2 494,13
2018-10-19 17:05:00
MWIG40 -0,47% 3 962,26
2018-10-19 17:15:00
DAX -0,31% 11 553,83
2018-10-19 17:34:00
NASDAQ -0,16% 7 473,16
2018-10-19 19:46:00
SP500 0,24% 2 775,34
2018-10-19 19:46:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.

Przemek Barankiewicz - Redaktor naczelny portalu Bankier.pl

Jesteśmy najważniejszym źródłem informacji dla inwestorów, a nie musisz płacić za nasze treści. To możliwe tylko dzięki wyświetlanym przez nas reklamom. Pozwól nam się dalej rozwijać i wyłącz adblocka na stronach Bankier.pl

Przemek Barankiewicz
Redaktor naczelny portalu Bankier.pl