Hiszpania: PKB w dół o blisko 20 procent

Michał Żuławiński2020-07-31 09:14analityk Bankier.pl
publikacja
2020-07-31 09:14
fot. Mariscal / FORUM

Dane gospodarcze potwierdzają, że Hiszpania jest jednym z państw najmocniej dotkniętych skutkami pandemii koronawirusa. PKB tego kraju spadł o blisko 20 proc., wymazując ostatnich kilka lat wzrostu.

W drugim kwartale 2020 r. dynamika PKB w Hiszpanii wyniosła -18,5 proc. w ujęciu kwartalnym oraz -22,1 proc. w ujęciu rocznym – poinformował hiszpański urząd statystyczny INE. Jak łatwo się domyślić, są to najgorsze dane w historii kraju.

Co więcej, dzisiejszy odczyt hiszpańskiego PKB nie sprostał także oczekiwaniom rynku. Ekonomiści zakładali, że zmiana w ujęciu kwartalnym wyniesie -16,1 proc., zaś w ujęciu rocznym -19,7 proc.

Miniony kwartał przyćmiewa także wyniki z pierwszych trzech miesięcy 2020 r. – wówczas w Hiszpanii odnotowano „jedynie” -5,2 proc. k/k i -4,1 proc. r/r. Były to największe spadki od poprzedniego kryzysu finansowego.

/ Bankier.pl

Drugi z rzędu kwartał ujemnej dynamiki PKB pozwala na ogłoszenie w Hiszpanii pierwszej recesji od 2013 r. Jak zauważa Reuters, koronawirusowy kryzys wymazuje cały wzrost osiągnięty przez Hiszpanię w ostatnich 6 latach.

W przypadku Hiszpanii spore zaniepokojenie budzi także trwający trzeci kwartał. Wszystko przez obostrzenia i obawy dotyczące turystyki, która jest istotnym sektorem tamtejszej gospodarki, odpowiadającym za 12 proc. PKB.

Hiszpania to kolejny kraj UE, który prezentuje dane o PKB w drugim kwartale. Dziś rano analogiczny raport nadszedł z Francji oraz z Czech, wczoraj dane o PKB przedstawili Niemcy.

Na wstępne dane Głównego Urzędu Statystycznego dotyczące dynamiki polskiego PKB w drugim kwartale poczekać będziemy musieli do 14 sierpnia.

Zmiana PKB w drugim kwartale 2020 r.
Kraj Kwartał do kwartału Rok do roku Artykuł
Hiszpania -18,5 -22,1 przejdź do artykułu
Portugalia -14,1 -16,5
Francja -13,8 -19 przejdź do artykułu
Włochy -12,4 -17,3 przejdź do artykułu
Belgia -12,2 -14,5
strefa euro -12,1 -15 przejdź do artykułu
UE -11,9 -14,4 przejdź do artykułu
Austria -10,7 -13,3
Niemcy -10,1 -11,7 przejdź do artykułu
USA -9,5 -9,5 przejdź do artykułu
Czechy -8,4 -10,7 przejdź do artykułu
Łotwa -7,5 -9,6
Litwa -5,1 -3,7
Chiny 11,5 3,2 przejdź do artykułu
Opracowanie Bankier.pl na podstawie urzędów statystycznych
Źródło:
Michał Żuławiński
Michał Żuławiński
analityk Bankier.pl

Redaktor prowadzący działu Rynki Bankier.pl. Wraz z zespołem śledzi bieżące wydarzenia na polskiej giełdzie i globalnych rynkach finansowych, analizuje dane gospodarcze z kraju i ze świata, monitoruje politykę banków centralnych itp. Miłośnik nowych technologii, zarówno w obszarze mediów, jak i szeroko pojętego inwestowania. Laureat nagrody specjalnej w konkursie dla dziennikarzy ekonomicznych Narodowego Banku Polskiego im. Władysława Grabskiego.

Tematy
Rozwiń firmę z terminalem płatniczym

Rozwiń firmę z terminalem płatniczym

Advertisement

Komentarze (7)

dodaj komentarz
tristans
Wirus szybko nie zniknie, jeżeli w ogóle, i gospodarki zostaną w tych dołkach
pragmatyk4
Spójrzmy jaki typ rządów jest Hiszpanii... wolnorynkowy czy socjalistyczny?
ameba1
Socjal pełną gębą (tak dla jasności).
antek10
Chiny powinny zapłacić ze swoich rezerw cały koszt załamania gospodarek na świecie.
siptuk
"wymazując" - pisząc to słowo autor zdaje się wiedzieć, co się stanie w następnych kwartałach. Tak, jakby Ci ludzie już nie żyli albo łańcuchy dostaw zostały całkowicie zerwane. A co jeśli wzrost będzie wynosił, powiedzmy, średnio 5% przez 6 kolejnych kwartałów? To będzie wymazanie wymazania?
jas2
Jest szansa dl Polski: przegonimy w tym roku Hiszpanię!
1as
Wygląda na to, że "stara unia" dobiła do "szklanego sufitu" i można kończyć marzyć o wiecznych wzrostach.
Wystarczy jedna większa perturbacja (a przecież nie aż taka najstraszniejsza) i wymazujemy lata mozolnego wspinania się PKB w przedziale 1-2% rocznie.
Bez jakiegoś przełomu, wieczna hossa
Wygląda na to, że "stara unia" dobiła do "szklanego sufitu" i można kończyć marzyć o wiecznych wzrostach.
Wystarczy jedna większa perturbacja (a przecież nie aż taka najstraszniejsza) i wymazujemy lata mozolnego wspinania się PKB w przedziale 1-2% rocznie.
Bez jakiegoś przełomu, wieczna hossa i dobrobyt to tylko na papierze, dzięki sztuczkom statystycznym.

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki