Chiny: kryzys i po kryzysie?

Maciej Kalwasiński2020-07-16 09:35, akt.2020-07-16 11:13analityk Bankier.pl
publikacja
2020-07-16 09:35
aktualizacja
2020-07-16 11:13
fot. CARLOS GARCIA RAWLINS / Forum

Pekin chwali się błyskawiczną ofensywą na froncie walki z gospodarczymi skutkami epidemii koronawirusa. Z oficjalnych danych wynika, że w II kwartale PKB Państwa Środka wrócił na wzrostową ścieżkę. Pojawiły się nawet (fałszywe) pogłoski, według których Chiny przegoniły USA i stały się największą gospodarką świata.

W pierwszym kwartale roku, na skutek działań podjętych przez władze oraz mieszkańców kraju za Murem w obliczu epidemii koronawirusa, Chiny oficjalnie odnotowały pierwszy od ponad czterech dekad spadek PKB. Z informacji płynących z Pekinu wynika, że gospodarcza katastrofa nie trwała jednak zbyt długo. Tamtejszy urząd statystyczny poinformował dziś, że w II kwartale PKB był już o 3,2 proc. wyższy niż rok wcześniej i aż o 11,5 proc. wyższy niż w I kwartale.

/ Bankier.pl na podstawie danych chińskiego urzędu statystycznego

Wyniki (jak zwykle) są tak imponujące, jak poddawane w wątpliwość. Chiny weszły w koronawirusowy kryzys jako pierwsze i jako pierwsze z niego wychodzą. W typowym dla siebie, dynamicznym stylu.

Jeszcze w marcu zastanawiano się, jaki kształt przybierze odbicie za Murem - litery U, V czy może W - czyli jak szybko gospodarka wróci do stanu sprzed epidemii. Na wykresie ilustrującym tempo wzrostu PKB - danych publikowanych raz na kwartał i odnoszących się do okresu sprzed roku - wyrysowana została już niemal litera V i można oczekiwać, że szczyt jej prawej odnogi sięgnie w I kwartale przyszłego roku wyższego poziomu niż przed epidemią, a potem będzie stopniowo się obniżał na skutek efektu bazy. Wszystko to przy założeniu, że nie zmaterializują się ryzyka napęczniałe podczas koronawirusowego kryzysu czy druga fala epidemii.

Skala odbicia w II kwartale zaskoczyła większość analityków. Mediana prognoz ankietowanych przez agencję Reutera wynosiła 2,5 proc. rdr.

Jednak analizując powyższe dane warto pamiętać o stałych zarzutach wobec chińskich statystyków. Po pierwsze, wzrost PKB nie oddaje faktycznego wzrostu produktywnej działalności gospodarczej, lecz wzrost aktywności, także tej, która nie ma ekonomicznego sensu, tzn. jej koszty przekraczają powstałą wartość. Co prawda Pekin porzucił (na jak długo?) szkodliwą praktykę wyznaczania pożądanego tempa wzrostu, które było następnie realizowane, ale w realiach kryzysu musiał podjąć walkę z gospodarczymi skutkami epidemii, wracając do niebezpiecznie szybkiej ekspansji kredytowej.

W pierwszej połowie roku drastycznie wzrosły wskaźniki zadłużenia. Zobowiązania z tytułu AFRE - "zagregowanego finansowania realnej gospodarki" (kiedyś TSF - total social financing) - wystrzeliły z 254 proc. PKB do 275 proc. PKB. Inne, wiarygodne szacunki wskazują, że zadłużenie grubo przekracza 300 proc. PKB.

/ Bankier.pl na podstawie danych chińskiego urzędu statystycznego i Ludowego Banku Chin

Po drugie, informacja o wzroście PKB pełni funkcję propagandową. Przez lata była dowodem na imponujący rozwój Państwa Środka (czy danej części Chin), a dziś ma świadczyć o skuteczności Pekinu, napędzającego odrodzenie gospodarcze po epidemii.

"Fakt, że chińskie władze przyznały, że w lutym (a nawet w całym kwartale) doszło do załamania gospodarki, nie oznacza wcale, że będą gotowe to robić dalej. Fatalne wyniki w I kw. ujdą Pekinowi na sucho – w oczach ludności Państwa Środka i świata są uzasadnione epidemią koronawirusa: Chiny poniosły koszt ekonomiczny, by ratować zdrowie i życie ludzi. (...) Obok doniesień o triumfie nad koronawirusem za Murem i „pomocy” dla innych krajów, chińskie władze mogą sięgnąć po kolejne argumenty, bardziej istotne w następnej fazie globalnej pandemii. Na razie kluczowa pozostaje skuteczność na polu medycznym, wkrótce na pierwszy plan wyjdą jednak problemy gospodarcze. Wtedy Pekinowi przyda się opowieść o sukcesie ekonomicznym. A do tego niezbędne będą zaskakująco dobre odczyty danych makro" - pisałem w marcu.

Aspekt ilościowy i propagandowy sprawiają, że dane o PKB były w przeszłości często fałszowane. Czy nadal są? Tego oczywiście (na razie) nie wiadomo. Wiele sektorów jeszcze w kwietniu i maju funkcjonowało na pół gwizdka, a konsumpcja do dziś nie powróciła do poziomów sprzed epidemii.

Oficjalne doniesienia dosadnie komentują eksperci z China Beige Book, którzy publikują własne dane dot. chińskiej gospodarki: "Trzy miesiące temu Pekin ogłosił, że nastąpi niezwykłe ożywienie gospodarcze i opublikowane dziś wieczorem wyniki za II kwartał magicznie przebiły wszystkie oczekiwania. Jeśli rynki nie uznają tej liczby za czystą fikcję, to chyba już żadnej za taką nie uznają" - napisali na Twitterze.

Jednym z "ulubionych" sposobów manipulacji było "właściwe" ustalanie deflatora PKB (miara zmian cen w gospodarce), pozwalające uzyskać właściwe tempo wzrostu realnego na podstawie danych o wzroście nominalnym.

Ta ostatnia miara gospodarczej aktywności jest zresztą w przypadku głęboko zadłużonego Państwa Środka szczególnie istotna. Jest ona bowiem liczona w cenach bieżących (czyli pomija zmianę cen), dzięki czemu w pewnym stopniu (ograniczonym!) ilustruje zdolność do obsługi ogromnego zobowiązań i odzwierciedla fazę cyklu koniunkturalnego lepiej, niż wyznaczane przez lata "od linijki" realne tempo wzrostu.

Co ciekawe, nominalne tempo wzrostu PKB sięgnęło w drugim kwartale raptem 3,1 proc. Poprzednio było niższe od wzrostu realnego w IV kwartale, gdy wielu analityków twierdziło, że gospodarka jest w dużo gorszym stanie, niż wskazują na to oficjalne dane.

/ Bankier.pl na podstawie danych chińskiego urzędu statystycznego

Czy w II kwartale za Murem rzeczywiście zapanowała deflacja? Inflacja konsumencka wynosiła w kolejnych miesiącach kwartału: 3,3, 2,4 i 2,5 proc. rdr. Natomiast inflacja producencka sięgała: -3,1, -3,7 i 3 proc. Zmiany PPI mocno korelują ze zmianą cen ropy.

/ Bankier.pl

PKB Chin większy niż PKB USA?

Jeszcze przed opublikowaniem dzisiejszych danych, na Twitterze pojawiła się pogłoska, że chińska gospodarka zdetronizowała amerykańską i jest największa na świecie?

Założono, że PKB Chin zwiększył się w II kwartale o 3 proc., a USA spadł o 30 proc., co przy kursie USD/CNY oscylującym w pobliżu 7, miało sprawić, że Państwo Środka po raz pierwszy od 1840 r. odzyskało pałeczkę lidera.

To jednak nie jest prawda. Doszło do konfuzji - Amerykanie publikują bowiem dane annualizowane (miara ta nie ma większego sensu, przekłada 1:1 sytuację z jednego kwartału na pozostałe w roku), natomiast Chińczycy - w ujęciu rok do roku i kwartał do kwartału.

Co prawda, PKB USA w ujęciu annualizowanym skurczyło się w II kwartale zapewne (dane nie zostały jeszcze opublikowane) o ponad 30 proc., jednak w samym tym okresie wyniosło ponad 4,5 bln dol. Tymczasem PKB Chin w tym okresie sięgnęło 25 bln juanów, co po przeliczeniu po bieżącym kursie daje ok. 3,6 bln dol. Uwzględniając cały rok lipiec 2019-czerwiec 2020 nominalne PKB USA przekroczy 20 bln dol., a Państwa Środka pozostanie poniżej 15 bln dol. "Trochę" zatem jeszcze Chińczykom do Amerykanów brakuje.

Inaczej wygląda porównanie PKB po uwzględnieniu siły nabywczej - w tym wypadku Chiny przegoniły Stany Zjednoczone już w 2014 r. Takie porównanie nie ma jednak większego sensu, o czym pisałem m.in. w artykule "Chiny detronizują USA, czyli trzeci rodzaj kłamstw" czy "nieco" bardziej aktualnym "26 wykresów o Chinach, które warto zobaczyć".

W gruncie rzeczy porównanie PKB USA i Chin i tak nie ma większego sensu, gdyż miara ta w różnym stopniu odzwierciedla prawdziwy rozmiar gospodarki.

Kruche odrodzenie?

Obok danych o PKB, chińscy statystycy opublikowali też informacje o inwestycjach w aglomeracjach miejskich, sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej.

Są one kolejnym dowodem na nierównomierne odbicie w chińskiej gospodarce. Sprzedaż detaliczna w czerwcu pozostawała niższa niż rok wcześniej, natomiast produkcja przemysłowa już trzeci miesiąc z rzędu była na plusie.

Inwestycje są mierzone w ujęciu od początku roku - widać, że dynamicznie odrabiają straty. To przede wszystkim zasługa nakładów ponoszonych przez firmy państwowe - w ich przypadku inwestycje w pierwszym półroczu 2020 r. były wyższe niż rok wcześniej. Czym są one motywowane, chyba nie trzeba wspominać. Dość napisać, że prywatny biznes inwestował mniej niż przed rokiem. Chiny od lat borykają się z przerostem mocy produkcyjnych, szczególnie w sektorach zdominowanych przez państwowe firmy.

/ Bankier.pl na podstawie danych chińskiego urzędu statystycznego

Chińczycy nadal, mimo wysiłków władz, ograniczają konsumpcję - na skutek epidemii żyją skromniej, wciąż obawiając się II fali koronawirusa. Stronie podażowej (na razie) nie przeszkadza ani kulejący popyt wewnętrzny, ani spadek popytu za granicą.

Jak długo firmy będą zwiększać produkcję towarów i usług, których nie ma kto kupić? Czy odłożony popyt został już zaspokojony, czy jeszcze się zmaterializuje? Jak długo gospodarkę będzie unosić fala pakietu stymulacyjnego zaordynowanego przez Pekin? Od odpowiedzi na te pytania zależy realna kondycja chińskiej gospodarki w najbliższych miesiącach. Oficjalne dane jak w banku wskażą na dalsze ożywienie.

Źródło:
Maciej Kalwasiński
Maciej Kalwasiński
analityk Bankier.pl

Analityk i redaktor prowadzący Bankier.pl. Doktorant na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu. Zajmuje się międzynarodowymi stosunkami gospodarczymi, ze szczególną uwagą analizuje sytuację gospodarczą Chin. Dba, by Bankier.pl pozostawał źródłem najważniejszych i najbardziej interesujących informacji ze świata i Polski, przedstawionych w przystępny i zrozumiały sposób.

Tematy
Rozwiń firmę z terminalem płatniczym

Rozwiń firmę z terminalem płatniczym

Advertisement

Komentarze (19)

dodaj komentarz
patrykowski978
Przedwczoraj w serwisie Gazeta Polwiad czytałem jak młody koleś zarobił z 1000 zł kilka milionów na handlu przez Internet. Więc jak widać na tym świecie wszystko jest możliwe :DD jeden w kryzysie się bardziej bogaci, a drugi staje się jeszcze biedniejszy, smutne ale prawdziwe. Polecam poczytać w google, wpiszcie sobie Przedwczoraj w serwisie Gazeta Polwiad czytałem jak młody koleś zarobił z 1000 zł kilka milionów na handlu przez Internet. Więc jak widać na tym świecie wszystko jest możliwe :DD jeden w kryzysie się bardziej bogaci, a drugi staje się jeszcze biedniejszy, smutne ale prawdziwe. Polecam poczytać w google, wpiszcie sobie gazeta polwiad.
zygi44
To taka wersja wyścigu na wysokich szczeblach, którą w czasie koleżeńskiej popijawy na grillu nazywana jest "kto ma dłuższego"... A im większe mają ambicje tym zabawa jest "ciekawsza", ale i bardziej ryzykowna dla obserwatora. A Chiny mają... i to również terytorialną, którą można streścić: Tajwan,To taka wersja wyścigu na wysokich szczeblach, którą w czasie koleżeńskiej popijawy na grillu nazywana jest "kto ma dłuższego"... A im większe mają ambicje tym zabawa jest "ciekawsza", ale i bardziej ryzykowna dla obserwatora. A Chiny mają... i to również terytorialną, którą można streścić: Tajwan, Mongolia, Indie i jeszcze pare takich... a na końcu Australia.
ajwaj
Kal-boje chca postraszyc Chinczyków, maja zajmowac Morze Pld.-Chinskie
maly przyklad "potegi" inaczej Jankesów

Okret desantowy wzial i sie pali, co sie zdarza, mld. $ + katastrofa ekologiczna
ale nawet ubrania i stracone rzeczy dostaja od okolicznych mieszkanców :)

https://www.breitbart.com/national-
Kal-boje chca postraszyc Chinczyków, maja zajmowac Morze Pld.-Chinskie
maly przyklad "potegi" inaczej Jankesów

Okret desantowy wzial i sie pali, co sie zdarza, mld. $ + katastrofa ekologiczna
ale nawet ubrania i stracone rzeczy dostaja od okolicznych mieszkanców :)

https://www.breitbart.com/national-security/2020/07/14/community-rallies-to-help-uss-bonhomme-richard-sailors-who-lost-everything-in-fire/
traderfr
No tak, radziecka flota nigdy nie miała żadnych wypadków.
sel
Chiny produkują ponad 50% wszystkiego , W USA MAMY DŁUGĄ LISTĘ BALONÓW KTÓRYCH WARTOŚĆ W BILIONACH JEST TYLKO NA PAPIERZE I LICZONA MIECZAMI DIABLO.
traderfr
Ja dzisiaj zarobiłem 300 miliardów dolarów i jestem bogatszy od Bezosa, na dowód mam tweeta po sumeryjsku.
ajwaj
Jutro Chiny podają swoje dane dotyczące PKB za 2. kwartał, z optymistycznymi oczekiwaniami dotyczącymi 3% wzrostu; warto zauważyć, że ponieważ PKB USA w 2. kwartale będzie prawdopodobnie wynosić Spadek o 30%, więc może to być pierwsza chińska gospodarka na świecie w jednym kwartale ponownie po 1840 roku.
- Cao Shanshi

Tam
Jutro Chiny podają swoje dane dotyczące PKB za 2. kwartał, z optymistycznymi oczekiwaniami dotyczącymi 3% wzrostu; warto zauważyć, że ponieważ PKB USA w 2. kwartale będzie prawdopodobnie wynosić Spadek o 30%, więc może to być pierwsza chińska gospodarka na świecie w jednym kwartale ponownie po 1840 roku.
- Cao Shanshi

Tam pisze po chinsku, tlumacz DeepLT tlumaczy
77kobalt
Jacek, jesteś na garnuszku Amerykanów?
Jeszcze więcej tych cudzysłowów,, co innego jak piszą jedynie słuszne gazety amerykańskie.
ajwaj
Chiny juz dawno opanowali swiatowe rynki, bez warunków polit.
Azja, Afryka, Ameryki, Europa itd.
Kal-boje maja wydmuszki > tam w kryzysach akcje podwajaja wartosc.

Zabawne sa grozby Jankesów, groza wojna, a czesci do przestarzalej broni maja .... z Chin
Czy to jest 2,5 % czy 3,5%
to marzenie "zachodu"
Chiny juz dawno opanowali swiatowe rynki, bez warunków polit.
Azja, Afryka, Ameryki, Europa itd.
Kal-boje maja wydmuszki > tam w kryzysach akcje podwajaja wartosc.

Zabawne sa grozby Jankesów, groza wojna, a czesci do przestarzalej broni maja .... z Chin
Czy to jest 2,5 % czy 3,5%
to marzenie "zachodu" w permanentnym kryzysie. PKB spadki 2 cyfrowe
ej_czy_nie
Cieszymy się i czekamy kiedy Chiny opanują twoją Rosję a to tylko kwestia czasu bo USA i sąsiedzi z Morza Chińskiego już blokują ich ekspansję na tym kierunku czyli zostanie im wyłącznie kierunek w głąb Eurazji

Powiązane: Chiny - Analizy i komentarze

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki