Rząd Grecji zmodyfikuje sposoby doglądania lasów, wprowadzi drony do ich monitorowania i zatrudni 500 dodatkowych leśników, a w sezonie letnim 1,2 tys. dodatkowych strażników lasów, by zapobiegać pożarom - oznajmił w poniedziałek grecki minister środowiska Thodoros Skylakakis.


Według Krajowego Obserwatorium w Atenach obszar spalonych od początku 2023 roku lasów to ponad 161 tys. hektarów, co oznacza, że Grecja poniosła w tym roku większe straty niż którykolwiek śródziemnomorski kraj.
Około 49 proc. greckich lasów, położonych głownie na wyspach i w południowej części kraju, jest pozostawionych bez nadzoru, nikt nimi nie zarządza, ani ich nie sprząta - wyjaśnił minister Skylakakis. "A przecież wiemy, że doglądanie lasów jest najlepszym sposobem na zapobieganie pożarom" - dodał.
Resort środowiska chce też znaczenie zmodernizować służby leśne. "Do końca 2023 roku projekt ustawy dotyczącej lepszego zarządzania lasami zostanie przedstawiony w parlamencie" - zapowiedział Skylakakis.
Z powodu sierpniowego pożaru w greckim departamencie Ewros, w regionie Macedonia Wschodnia i Tracja, w którym zginęło 20 osób, Komisja Europejska uruchomiła specjalny Unijny Mechanizm Ochrony Ludności, w ramach którego zorganizowano największą w historii UE akcję gaśniczą z powietrza.

KE uznała też, że był to "największy pożar jaki kiedykolwiek został odnotowany w UE" - przypomina AFP.
fit/ ap/ arch/


























































