Gorzkie pół dekady NewConnect

NewConnect: kuźnia innowacji, źródło kapitału dla przyszłych tygrysów biznesowych i wizjonerów rewolucjonizujących rynek. Dzisiaj, czytając taki opis alternatywnego rynku stworzonego przez GPW, trudno nie uśmiechnąć się pod nosem. Nasz mały rynek właśnie obchodzi piąte urodziny - to dobry czas, żeby podsumować jego działalność. Jednak zamiast otwierać szampana, trzeba trzeźwo ocenić alternatywny parkiet.

Połowa spółek w ogóle nie zarabia


Przewodnik po NewConnect
Obecnie na rynku alternatywnym notowanych jest 413 spółek. To powód do dumy często podkreślany przez GPW, jako że ta liczba plasuje Polskę na drugim miejscu pośród europejskich rynków alternatywnych. Mimo kryzysu na NC uparcie wchodziły przeróżne spółki: od kawiarni po siłownie, czyli biznesy, które z innowacją i nowymi technologiami nie mają wiele wspólnego. Chwalenie się dużą liczbą notowanych spółek jest w tym przypadku jak chwalenie się sadem pełnym jabłek, w którym większość z nich jest zgniła lub robaczywa.

To już 5 lat NewConnect

A na NewConnect zgniłków nie brakuje. Co prawda upadłość ogłosiły tylko cztery spółki, a jedna została wykluczona, jednak znacząca część biznesów przepaliła gotówkę inwestorów, nie zarabiając nic. Szesnaście spółek nie ma wartości księgowej. Znamiennym jest, że około połowa spółek notowanych na NC w ostatnich czterech kwartałach nie wygenerowała zysku. Te, które zarabiają, mają medianę wskaźnika cena/zysk na poziomie 15, co nie jest wynikiem złym (dla głównego parkietu waha się ona w okolicach 10).

NewConnect to wzloty…


Trzeba jednak obiektywnie stwierdzić, że na rynku alternatywnym ujawniły się również perełki. Są to choćby spółki informatyczne, które z roku na roku zwiększały swoje zyski w imponującym tempie, zawstydzającym główny parkiet, i wypłacały przy tym akcjonariuszom dywidendę. Jako pozytywny przykład można podać firmę PGS Software, której akcje na NewConnect zyskały od debiutu 480% (wypłacana była również dywidenda). Przez te pięć lat siedemnaście spółek opuściło alternatywny rynek i przeniosło się na główny parkiet. Są to niewątpliwe sukcesy małego rynku – dzięki ułatwionemu dostępowi do kapitału udało się otworzyć parę bardzo dobrze prosperujących biznesów.


Wykres PGS Software, źródło: Bankier.pl

…oraz upadki…


Przez te pięć lat mieliśmy również okazję oglądać spektakularne klapy rozmaitych pomysłów. Od portalu społecznościowego łączącego DNA, przez nieudane produkcje gier, aż po supersamochód, którego tworzenie zajmuje równie dużo czasu jak poszukiwanie ropy przez Petrolinvest. Niestety, profile działalności startupów wchodzących na rynek często były przygotowane pod panującą modę inwestycyjną. I tak na parkiecie mamy spółki zajmujące się zieloną energią, e-handlem i wszelako pojętymi projektami informatycznymi. Duża część z nich okazała się totalnymi niewypałami (np. w e-handlu tylko 1 spółka na 11 wykazała zyski).

…i jeszcze więcej upadków


Debiut na NewConnect
- jak zostać spółką
na rynku alternatywnym
Samo to, że jakiś biznes nie wypala, nie jest najgorsze. Taka jest specyfika rynku, że mamy duże ryzyko, więc można było się spodziewać pojedynczych upadków. Zdecydowanie większymi przywarami NewConnect są spekulacje kursem oraz traktowanie akcjonariuszy mniejszościowych jak mięso armatnie. Nagłośniona przez media sprawa Serenity i Balticona, gdzie rzeczone spółki wymieniły się akcjami po zawyżonych cenach, zwiększając swoje wartości księgowe, czy sztuczne zawyżanie przychodów to tylko dwa z wielu ciekawych zagrań, których można się spodziewać, inwestując na tym rynku.

Słynne stały się również tzw. grzanki – spółki, których kurs był w kilka dni podniesiony o paręset procent tylko po to, by chwilę później równie spektakularnie spaść, pogrążając ludzi kupujących akcje na zasadzie „owczego pędu”. Wykresy takie jak ten poniżej wcale nie należą do rzadkości – witamy na NewConnect. Nie ma co ukrywać, nie ma co chować głowy w piasek: są spółki, które wchodzą na rynek tylko po to, żeby wyciągnąć od inwestorów kapitał, nie oferując nic w zamian.


Wykres notowań smokeshop, źródło: Bankier.pl

Gorzkie pół dekady


Bardzo często czujący się oszukani akcjonariusze oskarżają za taki stan rzeczy GPW i KNF. Jednostronnych krytyków warto uświadomić, że winni są również sami inwestorzy. Inwestorzy, którzy pomimo powtarzalnego schematu dali się oczarować niesamowitej wizji, niepopartej żadnym biznesowym uzasadnieniem. Dlaczego w 2011 r. zadebiutowały aż 172 spółki? Bo na rynku był kapitał nawet dla biznesowo nieuzasadnionych pomysłów, które w każdym banku zostałyby po prostu wyśmiane. Ile było sytuacji, w których ładnie brzmiący pomysł okazywał się wydmuszką? Nie sposób zliczyć cały kapitał utopiony przez inwestorów w ładnie wyglądające na papierze, ale całkowicie nietrafione biznesy.

Cel był jasny: ułatwić innowacyjnym spółkom dostęp do kapitału. I po części tak wyszło – mamy parę biznesów, które tworzą innowacyjne produkty. Jednak na jedną taką perełkę przypada kilka biznesów, które doprowadziły akcjonariuszy do ruiny. Giełda Papierów Wartościowych powinna przy okazji pięciolecia donośnie uderzyć się w pierś i zamiast chwalić się liczbą notowanych spółek, przyznać się do tego, że na tym rynku dochodzi do niejasnych sytuacji i jawnej spekulacji. Niestety, NewConnect nadal bardziej przypomina Dziki Zachód niż zorganizowany rynek.


Marcin Świerkot
Bankier.pl

Marcin Świerkot

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~GOLDMAN FISH

to nie dziki zachod ale rosyjska ruletka ludwik geniusz parkietu powinien sie wytlumaczyc;.

! Odpowiedz
0 0 ~normalny

Sobolewski nic nie robi tylko z łatwością wpuszcza na NC złodziejskie spółki które drenują kasę od inwestorów- stąd takie dziadowskie obroty na tym rynku.
Afera AG przy tym to pikuś.Zajrzeć na NC to około 100 takich piramid wyciagających kasę od ludzi spokojnie funkcjonuje.Ilością się chwalą- a tam same śliwki robaczywki.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~fundman

http://themanwithnonamefund.bblog.pl/wpis,top;10;zlodzieji;z;new;connect;,79760.html

! Odpowiedz
0 0 ~Fachowcy

audytorem,KASA z lipnej emisji wyprowadzona na...proxyad[kupno po 64grosze gdy na rynku kosztują 6groszy!!!!haha]
kurs spada do 12groszy...
drukujemy kolejne akcjyjki niby po 75groszy ahaha ,bedziemy je walic do 1grosza...
i tak do usranej śmierci.

SOBOLWESKI BUUUUHHHHHHHHHHAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA

! Odpowiedz
0 0 ~bbg

niestety dla przeciętnego normanlnego człowieka inwestycje na newconnect nie mają sensu, jak gdzieś pisali z pierwszych 24 spółek tylko 3 są na plusie, najlepsza +250%, pozostałe średnio 80% straty ... podsumowując średnio w przypadku równej inwestycji w każdą ze spółek: średnia stopa zwrotu wychodzi -45% ... niezłe inwestycje ...

to jest rynek dla dobrze poinformowanych, manipulantów i złodziei ...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~fundman

z kosmosu ,walą frajerom akcje w doł często do..1grosza!!!!
zabierają kasę i znikają.
albo..zmieniają nazwy.


złodzieje:-)

! Odpowiedz
0 0 ~Kryzys

http://www.youtube.com/watch?feature=endscreen&v=SLvljGCBNow&NR=1

!
WIG 0,33% 56 610,74
2018-06-22 17:05:00
WIG20 0,56% 2 162,88
2018-06-22 17:15:00
WIG30 0,46% 2 491,98
2018-06-22 17:15:00
MWIG40 0,04% 4 273,16
2018-06-22 17:05:00
DAX 0,54% 12 579,72
2018-06-22 17:34:00
NASDAQ -0,26% 7 692,82
2018-06-22 22:02:00
SP500 0,19% 2 754,88
2018-06-22 21:59:00

Znajdź profil

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.

Przemek Barankiewicz - Redaktor naczelny portalu Bankier.pl

Jesteśmy najważniejszym źródłem informacji dla inwestorów, a nie musisz płacić za nasze treści. To możliwe tylko dzięki wyświetlanym przez nas reklamom. Pozwól nam się dalej rozwijać i wyłącz adblocka na stronach Bankier.pl

Przemek Barankiewicz
Redaktor naczelny portalu Bankier.pl