Po dwóch sesjach szaleńczych wzrostów notowania Petrolinvestu dostały zadyszki i wczesnym popołudniem zostały zawieszone po spadku o 10%. Po wznowieniu handlu kurs spadł o kolejne 7%, lecz do godziny 16:40 udało się zredukować straty do 10,5%.
W gronie największych spółek najsłabiej spisywały się walory Boryszewa, które taniały o blisko 5%. Zniżkował także cały WIG20, który o godzinie 17:00 tracił blisko 1%, schodząc do poziomu 2.377 pkt. i wyznaczając sesyjne minimum.
Wcześniej warszawska giełda usiłowała odrabiać poranne straty. Jednakże wyraźne spadki na otwarciu sesji w Nowym Jorku (Nasdaq zniżkował o 1,4%) wzmocniły obóz niedźwiedzi. Gracze zza Atlantyku czekają już na raporty kwartale spółek. Prognozy analityków są dość pesymistyczne – spodziewany jest pierwszy od trzech lat spadek zysków firm z indeksu S&P500.
Krzysztof Kolany
Bankier.pl






























































