Zdaniem głównego stratega Goldman Sachs w przyszłym roku S&P500 znajdzie się powyżej 1.565,15 pkt., czyli rekordu wszech czasów osiągniętego 12. października 2007 roku. Hossę mają napędzać rosnącego wyniki spółek – zagregowany zysk na akcję dla indeksu S&P500 ma wzrosnąć do 107 USD wobec niespełna 90 USD prognozowanych w tym roku.
![]() | » Amerykanie szykują się na słabe wyniki |
Dziś do kupowania akcji zachęciły najnowsze wyniki sprzedaży detalicznej w Stanach Zjednoczonych. Według amerykańskiego Biura Cenzusowego we wrześniu Amerykanie wydali w sklepach i na stacjach benzynowych o 1,1% więcej niż w sierpniu oraz o 5,4% więcej niż przed rokiem. Był to wynik lepszy od oczekiwań ekonomistów, którzy spodziewali się wzrostu o 0,8% mdm. W górę zrewidowano też dane za sierpień: z 0,9% do 1,2% mdm.
Gwiazdą dnia były walory Citigroup, które zdrożały o blisko 4%. Czwarty co do wielkości bank w USA zaprezentował wyniki kwartalne wyższe od rynkowego konsensusu. Zysk na akcję spadł o niemal 14% rdr, ale i tak był o 10% wyższy od mediany prognoz analityków. Wyższe od oczekiwań, ale także niższe niż przed rokiem, okazały się przychody.
Sezon publikacji sprawozdań finansowych za Atlantykiem wchodzi w decydującą fazę. Tylko do końca tygodnia rezultatami za trzeci kwartał pochwalą się 84 spółki z indeksu S&P500, w tym 40% firm tworzących średnią przemysłową Dow Jonesa. Analitycy spodziewają się dość słabych rezultatów, a zdecydowana poprawa wyników ma nastąpić dopiero w przyszłym roku.
Krzysztof Kolany
Bankier.pl





























































