Pod wpływem spekulacji na temat silnego spadku zapasów paliw w USA kurs ropy wzrósł dzisiaj już o ponad 2% i przekroczył poziom 97$ za baryłkę. Z tego faktu cieszyć się mogą posiadacze akcji firm naftowych, których kursy poszły zdecydowanie w górę: BP zyskuje 1,2%, a walory Total S.A. drożeją o 0,8%, zaś papiery hiszpańskiej grupy paliwowej Repsol zwyżkują o 1,6%.
Spadki w branży technologicznej zostały wywołane przez ujawnienie raportu Bank of America, który spodziewa się niższej stopy wzrostu rynku części komputerowych. W rezultacie walory europejskich producentów półprzewodników STMicroelectronics oraz ASML - tanieją odpowiednio o 1% i 0,8%. Tracą też producenci telefonów komórkowych: Nokia zniżkuje o 2,5%, a notowania Ericssona obniżyły się o 1,5%.
Nastrojów nie poprawiły też wieści z USA, gdzie wskaźnik ISM dla przemysłu zaskakująco spadł do najniższego poziomu od kwietnia 2003 roku, co potwierdza tezę największych pesymistów wieszczących poważną recesję w największej gospodarce świata.
Na nieco ponad godzinę przed zamknięciem europejskich giełd na minusie jest dziewięć z 16 czynnych parkietów. O godzinie 16:40 niemiecki DAX spada o 1,33%, schodząc do poziomu 7.959,86 pkt. Francuski CAC40 zniżkuje o 0,69%, notując wynik 5.575,51 pkt. Londyński FTSE100 traci 0,27%, osiągając wartość 6.439,70 pkt.
Pomimo spadków z dzisiejszej sesji zadowoleni mogą być akcjonariusze dwóch brytyjskich banków, o których mówi się, że mogą być w nienajlepszej sytuacji finansowej. Pod wpływem doniesień prasowych o możliwym przejęciu przez hiszpański Banco Santander kurs banku Alliance & Leicester wystrzelił w górę o 17%, zaś walory Bradford & Bingley zyskują 6,5%,.
K.K.






























































