Dzień po brzemiennej dla rynków finansowych decyzji Rezerwy Federalnej, warszawska giełda zakończyła wyraźnymi wzrostami głównych indeksów. Momentami pod dużą presją znajdowali się państwowi giganci – KGHM, PKN Orlen i PGNiG.
Przez większą część dnia główne indeksy GPW pozostawały pod kreską – momentami skala spadków WIG20 sięgała 1,40%, a sam indeks zawrócił grubo poniżej 2300 pkt. Nie pomogły nawet nieco lepsze od oczekiwań, choć dalekie od rewelacji, dane o wzroście PKB nad Wisłą w ubiegłym roku.
Nastroje przy Książęcej poprawili dopiero Amerykanie, którzy dobrze przyjęli opublikowane dziś dane o wzroście PKB i pchnęli indeksy na Wall Street w górę.
Przedostatnią w tym tygodniu i miesiącu sesję WIG20 zakończył wzrostem o 0,97%, natomiast WIG30 urósł o 0,69%. Spadek mWIG40 (-0,43%) przełożył się na wzrost indeksu szerokiego rynku WIG jedynie o 0,58%. Obroty po raz siódmy z rzędu przekroczyły miliard złotych.

Liderami wzrostu były dziś banki Pekao (3,04%) i Handlowy (2,90%). Skład podium nieoczekiwanie dopełniła dziś JSW (2,90%). Po raz ostatni, ta wyznaczająca w ostatnich tygodniach kolejne minima wyceny, spółka drożała w takim tempie 20 listopada ubiegłego roku. W sumie od początku 2014 JSW straciła już jednak 13%.
W centrum uwagi znajdował się publikujący dziś raport kwartalny BZ WBK. Niezłe wyniki banku przełożyły się na wzrost cen jego akcji o 1,32%. Czwartek okazał się dobrym dniem dla banków z WIG30 – akcje żadnego z nich nie straciły na wartości.
Przez cały dzień pod kreską plasowały się akcje KGHM (-0,27%). Pod największa presją walory miedziowego giganta znalazły się tuż po 10.00, kiedy ich cena spadała o 4,20%, do poziomu 104,70 zł – po raz ostatni KGHM wyceniany był tak nisko w lipcu 2012 r. Ostatecznie lubińska spółka dzień zakończyła z ceną 109 zł.
Z kolei minimum z sierpnia 2012 r. w trakcie sesji osiągnęły akcje Orlenu, który ostatecznie zdołał wyjść na plus o 1,05%. Tego samego nie można powiedzieć o PGNiG, który sięgnął najniższego poziomu od grudnia, a dzień zakończył spadkiem o 0,87%.
Na pozostałych giełdach Starego Kontynentu rynkowy dzień kończy się pod znakiem dominacji koloru zielonego. Wyjątek stanowi londyński FTSE100 (-0,2%), natomiast najlepiej sytuacja ma się w Madrycie, gdzie uskrzydlony zgodnymi z oczekiwaniami danymi o wzroście PKB indeks IBEX35 zyskuje 0,4%. W Niemczech, Francji i Włoszech wzrosty o 0,1-0,2%.
Na rynku walutowym złoty lekko osłabił się do dolara i nieco wyraźniej do euro. Za amerykańską walutę trzeba zapłacić 3,118 zł (najwięcej od listopada), za europejską 4,225 zł (najwięcej od września). Kurs franka szwajcarskiego w granicach odnotowanego wczoraj – 3,44 zł.
/mz






























































