Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na Giełdzie

    Faktoring – narzędzie finansowe na inflację

    2023-03-08 10:31
    publikacja
    2023-03-08 10:31
    Faktoring – narzędzie finansowe na inflację
    Faktoring – narzędzie finansowe na inflację
    / Materiał partnera

    Kolejny rok z rzędu polski rynek faktoringu urósł o ponad jedną czwartą. Dziś, w niepewnym czasie, liczba firm korzystających z faktoringu to blisko 25 tys. Faktoring obsługuje około 24 mln faktur. Wartość finansowania udzielonego przez firmy faktoringowe podmiotom gospodarczym, jak podaje Polski Związek Faktorów, osiągnęła poziom 100 mld euro rocznie. Rynek faktoringu będzie nadal rósł. Dlaczego? Bo to instrument finansowy przydatny na czas inflacji.

    Z faktoringu korzystają firmy wystawiające faktury z wydłużonym terminem płatności. Są to nie tylko wielkie firmy, mające setki kontrahentów, często też małe podmioty, uzależnione od tych wielkich. Mogą to być również przedsiębiorcy prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą, świadczący usługi, w tym zdalne, informatyczne, marketingowe, księgowe, prawne lub administracyjne.

    – Faktoring jest finansowaniem opartym o przyszłe wpływy z tytułu sprzedaży lub wykonanej usługi, czyli faktury wystawione przez przedsiębiorcę za sprzedany towar czy wykonanie zleconej pracy. W polskim modelu gospodarczym, wykorzystującym długie terminy przelewu, powstają należności o odroczonym terminie spłaty. Zdarza się, że to nawet ponad dwa miesiące. Z faktoringu najczęściej korzystają firmy produkcyjne, wykonawcze, budowlane, instalacyjne, specjalistyczne, handlowe, importowe, eksportowe, transportowe, logistyczne, przewozowe. Przede wszystkim branże, w których normą są właśnie długie terminy zapłaty – tłumaczy Mateusz Skowronek z firmy eFaktor.

    Istotą rzeczy jest przelew

    Dla bardzo wielu podmiotów faktoring to szansa na zakupienie materiałów, surowców czy zapłacenie ludziom za pracę, kiedy ich projekty trwają długo i są rozliczane po zakończeniu. Nierzadko zakupienie wcześniej np. materiałów budowlanych czy paliwa, które biją rekordy wzrostu cen, decyduje, czy firma może podjąć się usługi i przygotować dla niej konkurencyjny budżet.

    – Według danych GUS za cały 2022 r. wzrost kosztów paliwa, a szczególnie oleju napędowego, jest jednym z najwyższych ze wszystkich grup towarów. Koszt paliwa do silników dieslowskich wzrósł o 32,9 proc. Gdyby w styczniu 2022 r. właściciel firmy transportowej wydał 100 tys. zł na zapas ropy, mógłby zatankować 17 241 litrów (przy cenie 5,8 zł za litr ze stycznia 2022). Jeśli te same pieniądze wydałby w grudniu 2022 r., zatankowałby już tylko niecałe 13 tys. litrów paliwa. Różnica to około 4250 litrów, czyli ponad siedem pełnych baków samochodu typu TIR (z 600 litrowym zbiornikiem). W styczniu zeszłego roku właściciel firmy transportowej tankował pełny bak swojego TIR-a za 3500 zł, teraz za ponad 4600 zł. – wylicza Mateusz Skowronek.

    Materiał partnera

    Już tylko ten przykład pokazuje jak bardzo w zeszłym roku pogorszył się komfort prowadzenia biznesu w firmach transportowych.

    – Warto to zestawić z czasem oczekiwania na przelew w tej branży, który w 2022 r. był najdłuższy ze wszystkich branż i wynosił średnio prawie 21 dni. Średnio, zatem w wielu przypadkach było to 30, a nawet 60 dni. Diesel drożał z miesiąca na miesiąc, a właściciele przedsiębiorstw transportowych nerwowo obserwując cenę ropy czekali na przelew za dawno wykonaną usługę – wyjaśnia Mateusz Skowronek. – Tak jest do tej pory; zlecenie wykonane w lutym może być zapłacone dopiero pod koniec kwietnia. Oczywiście zapasy paliwa zrobione wtedy, kiedy było ono tańsze, zwiększyłyby komfort funkcjonowania i poprawiły konkurencyjność, jednak niewiele firm ma środki, by takie zapasy robić. Jest wręcz przeciwnie – opóźnione przelewy są zagrożeniem dla płynności, nie mówiąc już o zamrożeniu kapitału w formie zapasów – mówi Mateusz Skowronek z eFaktor.

    Faktoring opiera się na tym, że klient ma obietnicę zapłaty. Ale nie wszystkie branże, które mocno odczuwają utrudnione warunki prowadzenia działalności w związku ze wzrostem cen energii i spadkiem rentowności, spełniają warunek posiadania faktury z wydłużonym okresem płatności. Takie sektory jak gastronomia czy usługi, placówki kultury i sportowe, nie wystawiają dużych faktur z odroczoną płatnością. Dla nich tworzy się inne formy faktoringu, dopasowane do charakteru ich działalności. Są też sektory, które nie przychodzą do głowy w pierwszej kolejności, kiedy myśli się o obrocie gospodarczym.

    Przykładem, który podaje przedstawiciel firmy eFaktor jest sport. Jednym z najważniejszych składników przychodowych klubów sportowych, są wpływy ze sprzedaży zawodników.

    –  W ostatnich kilku latach, w związku z covid i zamknięciem stadionów większość klubów zanotowała stratę. Spowodowało to coraz szersze stosowanie modelu transferowego polegającego na rozłożeniu płatności w czasie na raty, na okres kilku lat. Klub sprzedający jednak nie może czekać tyle czasu na pieniądze, ponieważ sprzedając zawodnika, potrzebuje jego następcy tu i teraz. Polskie kluby negocjując warunki transferowe, mogą dużo zyskać jeżeli płatność za zawodnika wykonają natychmiast po podpisie zawodnika, dlatego zaczęły posiłkować się wsparciem naszej firmy – informuje Skowronek.

    Zamrożona budowlanka

    Głęboki impas, w jakim znalazło się budownictwo, szczególnie mieszkaniowe ilustruje wskaźnik klimatu koniunktury, który wyniósł w grudniu -23,9 proc. To najgorszy wynik od przeszło dwóch lat. Wzrost kosztów materiałów budowlanych w 2022 r. osiągnął średnio 25 proc. rok do roku, ale ceny np. izolacji termicznych podrożały blisko dwukrotnie.

    Branża budowlana zmaga się zarówno z presją płacową, jak i gwałtownym spadkiem zleceń, głównie przy inwestycjach mieszkaniowych. W 2022 r. kwota udzielonych kredytów mieszkaniowych spadła o niemal połowę, do 45,4 mld zł, porównując rok do roku (dane BIK). Deweloperzy zamrozili nowe inwestycje, a gotowe lokale sprzedają z coraz większym trudem, buduje się głównie inwestycje zakontraktowane wcześniej.

    Materiał partnera

    Spadek liczby zleceń potwierdzają dane faktura.pl, a dokładnie wskaźnik liczby wystawianych faktur. O ile w 2021 r. firma budowlana wystawiała średnio 32,5 faktury, w 2022 r. liczba ta zmniejszyła się o 16 proc. do 27,3.

    – Dane o spadku liczby wystawianych faktur potwierdzają pogorszenie koniunktury dla firm MSP na rynku budowlanym. Problemem jest też w tej branży czas oczekiwania na przelew – w 2022 r. był dłuższy niż średnia dla wszystkich sektorów gospodarki i wynosił 14 dni. Dla porównania najkrócej na zapłatę za usługi czekały firmy działające w finansach i ubezpieczeniach tylko 10 dni – skomentował Grzegorz Grodek z faktura.pl.

    Dla budowlanki może się jednak otworzyć furtka w postaci zamówień publicznych, głównie ze strony samorządów. Problemem jest jednak sposób płacenia, jaki realizują JST: wykonawca najczęściej na początku dostaje około 10 proc. wartości kontraktu i dopiero po skończonej pracy 90 proc. Tymczasem na bieżąco musi opłacać zobowiązania do Urzędu Skarbowego, ZUS czy płacić pracownikom realizującym zlecenie.

    – W ciągu pierwszych dwóch miesięcy tego roku otrzymaliśmy rekordową liczbę zapytań z branży budowlanej o możliwość finansowania prac wykonywanych dla JST. Jeśli firma od razu zabezpieczy sobie w gminie możliwość cesji wierzytelności na faktora, to w naszym przypadku z finansowaniem nie powinno być problemu. W naszej ocenie zabezpieczenie w postaci zakontraktowanych prac dla samorządów, który są solidnymi płatnikami, pozwala wspierać tą niechcianą w polskich instytucjach finansowych branżę – mówi Mateusz Skowronek.

    Według eksperta to sytuacja win–win, przedsiębiorca otrzymuje szybciej środki, a jednostka samorządowa jest spokojna o wykonywane prace, nie wypłacając jednocześnie całej wartości kontraktu.

    Na bieżąco, bez obaw

    Siłą faktoringu jest wysoka skuteczność w rozwiązywaniu bieżących problemów przedsiębiorców. Daje poczucie bezpieczeństwa, zabezpiecza płynność finansową, zwiększa konkurencyjność, wspiera trwałość firmy. Rośnie więc świadomość korzyści, jakie daje przedsiębiorstwom i zyskuje coraz większe uznanie klientów.

    Kiedy zamrożenie środków u klienta może ściągnąć firmę na dno, faktoring okazuje się najszybszym dostępnym narzędziem finansowania. W warunkach inflacji zalety usługi jeszcze zyskują, co sprawia, że zainteresowanie faktoringiem tak rośnie.

    Przykłady? Na początek weźmy poprawę płynności finansowej. Można to nazwać życiodajną funkcją faktoringu dla firm. Dzięki szybkiemu wpływowi środków przedsiębiorstwo może na bieżąco regulować swoje zobowiązania, nie zadłużać się i nie popadać w zaległości obciążone dodatkowym kosztem odsetek czy kar umownych.

    Inna korzyść z faktoringu to poprawa konkurencyjności podmiotu korzystającego z tej usługi. Może on sobie pozwolić na większą elastyczność w podejściu do terminów płatności, a więc jest atrakcyjniejszy dla kontrahenta. Mając dłuższe terminy płatności może zgromadzić więcej zamówień.

    Nie bez znaczenia jest możliwość zgromadzenia środków w jednym czasie. Kiedy sprzedaż rośnie i za tym liczba faktur, przedsiębiorca może skorzystać z większej puli dostępnych środków, np. zrobić zapas surowca, materiałów, paliwa… Ta zaleta wynika z pierwotnej cechy faktoringu – pieniądze przychodzą szybko. A to daje też kolejne benefity.

    – Na faktoringu można zarabiać w bardziej bezpośredni sposób. Jednym z naszych klientów jest właściciel sieci stacji benzynowych. Dzięki otrzymywaniu od nas gotówki z wyprzedzeniem jest w stanie płacić za paliwo bezpośrednio po jego zamówieniu. Dzięki temu otrzymuje od dystrybutora zniżkę za szybką płatność, która jest wyższa niż koszt naszej usługi. Tym samym klient notuje dodatkową marżę dzięki wykorzystaniu faktoringu – wymienia Mateusz Skowronek.

    Faktoring pełni też funkcję dyscyplinującą. Partnerzy i kontrahenci są powiadomieni o oddaniu faktur do faktora. Jak pokazują analizy, jego pojawienie się działa mobilizująco na dłużnika. Przedstawiciel firmy eFaktor, zwraca przy tej okazji uwagę, że mimo wahań koniunkturalnych i trudnej sytuacji wielu przedsiębiorstw, spłacalność jest wysoka. 

    Inflacja oznacza droższe kredyty, faktoring nie drożeje, bo nie jest uzależniony bezpośrednio od stóp  procentowych. A same kredyty są trudniej dostępne, ponieważ spada zdolność kredytowa podmiotów. W faktoringu przedsiębiorca opiera się na własnych, już zarobionych pieniądzach, nie na pożyczonych. Nie zadłuża firmy, nie obciąża jej, nie obniża zdolności kredytowej i nie musi spłacać kredytu z odsetkami.

    Przykładowe wyliczenie kosztów faktoringu

      Sfinansowanie faktury na 10 tys. zł z miesięcznym terminem zapłaty, z przelewem do przedsiębiorcy od faktora w ciągu jednego dnia, to koszt prowizji 150 – 250 zł. Odpowiednio faktura na 100 tys. zł to koszt 1,5-2 tys. zł przy przyspieszeniu przelewu o miesiąc. Tak naprawdę obecnie na faktoringu się oszczędza, bo koszt szybciej zapłaconej faktury to 1,5-2 proc. miesięcznie. To mniej niż w wielu branżach wynosi podwyżka cen usług i materiałów – wyjaśnia Mateusz Skowronek.

    Źródło:Materiał partnera
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki