W firmie Gefion Insurance nieciekawie działo się już od dawna, ale pod koniec marca 2020 r. wpadła ona w jeszcze większe tarapaty. To wtedy duński odpowiednik KNF-u zabronił Gefionowi sprzedaży nowych ubezpieczeń. Co powinni zrobić kierowcy, którzy wykupili tam OC? Co z osobami czekającymi na odszkodowanie od Gefiona?
Osoby bliżej zainteresowane polskim rynkiem ubezpieczeniowym mogą kojarzyć przypadek Gefiona, czyli firmy z Danii, która wprowadziła niemałe zamieszanie niskimi składkami OC. Duński ubezpieczyciel z takim impetem wszedł na polski rynek, że pojawiły się obawy o eskalację nowej wojny cenowej dotyczącej składek polis OC.
Dość szybko okazało się jednak, że niska cena ubezpieczeń dla kierowców oferowanych przez Gefiona nie idzie niestety w parze z odpowiednim standardem likwidacji szkód i obsługi klienta. Skarg na polisy Gefiona było tak dużo (w stosunku do udziału rynkowego tej firmy), że sytuacją jej klientów i osób poszkodowanych w wypadkach drogowych zainteresował się Rzecznik Finansowy oraz KNF.
Zobacz także
Warto wiedzieć, że Gefion wpadł w kłopoty również na macierzystym rynku. Eksperci porównywarki Ubea.pl tłumaczą, dlaczego duński nadzór finansowy niedawno praktycznie zablokował działalność spółki Gefion Insurance. To ważna kwestia, ponieważ wydarzenia z Danii mogą mieć wpływ na sytuację tysięcy Polaków.
Ubezpieczenie OC od Gefiona nie przedłuży się automatycznie
Dopiero sytuacja z końca marca 2020 roku zwróciła większą uwagę Polaków na potyczki firmy Gefion Insurance z duńskim nadzorem finansowym. Mowa o marcowej decyzji Danish Financial Supervisory Authority (Finanstilsynet) w sprawie odrzucenia planu naprawczego spółki Gefion Insurance A/S. Duński odpowiednik KNF-u 24 marca 2020 r. zabronił również Gefionowi sprzedaży nowych ubezpieczeń.

Ta radykalna decyzja Finanstilsynet ma bezpośredni wpływ na kierowców z Polski. Nie mogą oni bowiem liczyć na automatyczne przedłużenie ubezpieczenia OC z oferty Gefiona.
„W związku z tym około 90 000 – 100 000 Polaków będzie musiało z odpowiednim wyprzedzeniem kupić obowiązkowe OC w innej firmie. W przeciwnym razie otrzymają oni wysoką karę za brak ciągłości OC” - ostrzega Andrzej Prajsnar, ekspert porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl.
Problemy finansowe Gefiona zaczęły się już dawno
Warto zdawać sobie sprawę, że decyzja Finanstilsynet wydana pod koniec marca 2020 r. nie jest pierwszą odsłoną konfrontacji Gefiona z duńskim nadzorem finansowym. Po prostu krajowe media zwracały wcześniej mniejszą uwagę na doniesienia napływające z ojczyzny Hamleta.
„Chodzi między innymi o styczniowe decyzje Finanstilsynet, które zabroniły Gefionowi rozszerzania działalności i zakwestionowały jego sprawozdanie finansowe dotyczące 2018 roku. Ostatnie działanie duńskiego nadzoru finansowego jest najbardziej dotkliwe, ponieważ niejako „odcina” Gefiona od wpływu nowych składek ubezpieczeniowych” - komentuje Paweł Kuczyński, prezes porównywarki ubezpieczeń Ubea.pl.
Bankructwo Gefiona może być korzystne dla polskich kierowców
Nie można wykluczyć, że decyzja, którą Finanstilsynet wydał w sprawie Gefiona pod koniec marca 2020 roku, stanie się początkiem bankructwa tej spółki. Obawy budzi fakt, że wspomniana firma już wcześniej miała problemy ze spełnieniem wymogów wypłacalności.
„Zakaz sprzedaży nowych polis w połączeniu z koniecznością likwidacji kolejnych szkód może tylko pogłębić kłopoty Gefiona” - mówi Andrzej Prajsnar, ekspert porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl.
Wbrew pozorom, plajta niesolidnego ubezpieczyciela wcale nie byłaby najgorszym scenariuszem dla jego klientów, a także osób poszkodowanych przez kierowcę ubezpieczonego w Gefionie. Warto zdawać sobie sprawę, że ewentualne bankructwo Gefion Insurance A/S otworzyłoby drogę do pokrycia roszczeń ofiar wypadków ze środków Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego lub masy spadkowej bankruta.
Tanie OC Gefion znika z rynku. Co mają zrobić klienci?
Informacja o zaprzestaniu możliwości podpisywania nowych umów przez duńskiego ubezpieczyciela to ważna informacja także dla jego dotychczasowych klientów. Standardem na rynku komunikacyjnego OC jest bowiem automatyczne przedłużanie zawartych umów ubezpieczenia. Gefion stracił do tego uprawnienia. W efekcie klienci, którzy mają ważne OC u tego ubezpieczyciela, powinni sami zadbać o odpowiednio wczesne podpisanie umowy z nową firmą, żeby nie dopuścić do przerwania ochrony ubezpieczeniowej.
Koszty poniesione przez UFG w dalszej kolejności musiałaby natomiast zrekompensować strona duńska. Mowa o duńskim odpowiedniku Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (Dansk Forening for International Motorkoeretoejsforsikring).
„W praktyce mogłoby się okazać, że procedura likwidacji szkód po bankructwie Gefiona byłaby nawet szybsza niż wypłata odszkodowania przez tę spółkę, która obecnie ma poważne problemy finansowe” - wyjaśnia Paweł Kuczyński, prezes porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl.
Ile jest czasu na zakup OC po bankructwie ubezpieczyciela?
Eksperci Ubea.pl zwracają również uwagę, że w razie bankructwa Gefiona jego obecni klienci będą mieli trzy miesiące na zakup kolejnego ubezpieczenia OC. Taka zasada wynika z artykułu 33 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych. Konieczność szybszego zakupu kolejnej polisy OC oznaczałaby dla właścicieli aut pewne straty finansowe.
Z punktu widzenia wielu osób perspektywa większych wydatków byłaby jednak lepsza od dalszego korzystania z OC, które nie do końca zapewnia wymaganą ochronę i nie może zostać zamienione na inne (poza przypadkami automatycznego przedłużenia i zakupu razem z autem). W tym kontekście warto nadmienić, że zdarzają się już przypadki pozywania sprawcy wypadku razem z duńskim ubezpieczycielem albo nawet samego sprawcy kolizji.
„Na takie pozwy składane w sądzie cywilnym decydują się zdesperowane ofiary wypadków, którym Gefion wciąż jeszcze nie wypłacił należnych pieniędzy” - podsumowuje Andrzej Prajsnar, ekspert porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl.































































