Centralna Komisja Wyborcza (CKW) Bułgarii opublikowała dane po przeliczeniu 82,4 proc głosów, oddanych w niedzielnych przedterminowych wyborach parlamentarnych. W Zgromadzeniu Narodowym znajdzie się dziewięć partii. Pierwsze miejsce zajmuje centroprawicowa GERB, która otrzymała 26,08 proc. poparcia.


Na drugiej pozycji znajduje się centrowa koalicja Kontynuujemy Zmiany-Demokratyczna Bułgaria z 14,76 proc. głosów. Trzecią siłą jest nacjonalistyczna prorosyjska Wazrażdane z 13,81 proc. poparcia.
Kolejne miejsca zajmują: Ruch na rzecz Praw i Swobód - Nowy Początek, czyli jedno z ugrupowań wywodzących się z podzielonej partii tureckiej, lewicowa koalicja BSP oraz inne stronnictwo tureckie, Alians na rzecz Praw i Swobód.
W nowym parlamencie znajdą się trzy partie populistyczne: Jest Taki Naród (7,02 proc.), MECZ (4,7 proc.) oraz Weliczije (4,13 proc.).
Obecność w Zgromadzeniu Narodowym dziewięciu sił politycznych poważnie utrudnia negocjacje w sprawie utworzenia rządu.

Lider zwycięskiej partii GERB Bojko Borisow deklarował w niedzielę wieczorem wolę swojego ugrupowania, by utworzyć rząd. W krótkim oświadczeniu Borisow podkreślił, że jego partia przedstawiła klarowny program, który będzie podstawą do negocjacji z ewentualnymi partnerami koalicyjnymi. Zadeklarował, że nie jest zainteresowany kompromisami dotyczącymi programu. Jednocześnie lider GERB przyznał, że powołanie gabinetu przez parlament złożony z ośmiu, a nawet dziewięciu stronnictw może być bardzo trudne, a nawet niemożliwe.
Z Sofii Ewgenia Manołowa (PAP)
man/ szm/




























































